Potrzebna pomoc - SCK, nieuczciwy sprzedawca

Cytat:wg mnie sprawa jest prosta - Kup Teraz, masz prawo do rezygnacji, w
przeciwnym razie (i to wykładnia mojego oddziału FK) cytuję:

"Konsument może składać Pani ewentualne reklamacje z tytułu
odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Z
tego tytułu sprzedawca odpowiada wobec kupującego konsumenta w przypadku
stwierdzenia niezgodności przed upływem 2 lat, na podstawie przepisów ustawy
z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 141, poz. 1176 ze zm.).



A doczytałaś łaskawie, ze Pan kupił na firme, nie jest wobec tego
konsumentem w rozumieniu prawa?! Ech, czytaj ze zrozumieniem, co inni
piszą, albo zajmij sie nauką czytania...

UWAGA do wątkotwórcy: nie podpadasz pod ten przepis, co najwyżej zapisy
o rękojmi, bo ta obowiązuje nadal w kontaktach miedzy podmiotami
gospodarczymi.

 

gwarancja czy zwrot kasy ?

Cytat:

| Według prawa konsumenckiego żądanie zwrotu gotówki jest żądaniem
wygórowanym
| i sprzedawca nie musi takiej prośby uznawać. Normalnym postępowaniem
jest
| naprawa gwarancyjna i to już jest obowiązek sprzedawcy żeby taką
procedurę
| realizować.

1. Bzdura
2. Prawo konsumenckie reguluje stosunki konsument-firma
3. Gwarancja nie jest regulowana dokładnie przez żadne przepisy



Heh... Proponuje udać się do miejskiego rzecznika konsumentów, wszystko
powinien wyjaśnić.

PayPal

Cytat:Jakie prawo ?



. ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz. 271)
. ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)

Tomy M.

Jaka grupa ??


Cytat:Czy jest jakaś grupa która dotyczy prawa lub prawa konsumenta ?



http://www.killfile.pl/ to lista grup pl.* z opisami. Masz do wyboru
dwie grupy: http://www.killfile.pl/opisy/pl.misc.konsumenci.txt i
http://www.killfile.pl/opisy/pl.soc.prawo.txt

Cytat:Chodzi mi o sprawy gwarancji i reklamacji zakupionego towaru



Ja bym zaczął od pl.misc.konsumenci.

I popraw sobie konfigurację OE, bo nie masz deklaracji charsetu i
robisz krzaki z polskich liter: http://www.lameriada.com/~piotr/oe.html
albo http://www.evil.pl/pip/OE.html. Z góry dziękuję za nieutrudnianie
życia tym, których prosisz o pomoc.

 

Jaka grupa ??


Cytat:Witam
Czy jest jakaś grupa która dotyczy prawa lub prawa konsumenta ?
Chodzi mi o sprawy gwarancji i reklamacji zakupionego towaru



pl.misc.konsumenci
pl.soc.prawo
Listę grup wraz z opisami i dokumentami towarzyszącymi znajdziesz pod
adresem http://www.killfile.pl

Zanim tam napiszesz, zadbaj o poprawne skonfigurowanie Twojego Outlook
Expressa - brakuje Ci deklaracji kodowania pliterek. Co, jak i dlaczego
dowiesz się na http://evil.pl/pip/czytniki.html

TV MEDION 28" - kupic czy nie?

Cytat:
Fajna aukcja - cena 399zł za 2 sztuki telewizorów, a koszt dostawy 150 zł.
Zapewne firma nie jest zainteresowana sprzedażą bez dostawy z której żyją ;)



  wKwestiiFormalnej: "uprawnia do zwrotu towaru w ciągu 10 dni od daty
zakupu bez podania przyczyny. (koszty transportu pokrywa kupujacy)"
...a szczególnie końcówka, kwalifikuje się do dyskusji na .prawo :

  Z ustawy "konsumenckiej" wynika zwrot wszystkiego co sobie strony
świadczyły, co AFAIK jest jednoznacznie interpretowane tak, że
za dostawę "konsumencką" odpowiada sprzedawca i to on ma zapłacić.
  Nie wnikam w logikę prawa, piszę o treści.
  O ile wiem rzecznicy konsumentów wnoszą z tego *również* prawo konsumenta
do żądania zwrotu opłaty za przesyłkę zwrotną (co IMVHO jest przesadą,
jeśli nie ma mowy o reklamacji! - ale to nie ja stanowię prawo w .pl).

  Wysyłka za 150zł jest w takim układzie obosieczna, bo koszt przesyłki ze
strony klienta 150 zł trzeba *również* uznać za uzasadniony.
  IMVHO sprzedawca w razie trafienia kosą na kamień ma przechlapane, bo nie
tylko nie zarobi 120 zł "za wypożyczenie" :) ale sam może dopłacić stówę
klientowi, który znajdzie sobie firmę która przyjdzie, zapakuje :,
zabierze i zawiezie za tę cenę...

pzdr, Gotfryd

Kup Pan Bipę

Cytat:nooo... :-)
to sie doczekalismy :-) UOKiK ma taki bajzel, ze na zwykle przeniesienie
papierow z kupki na kupke trzeba czekac 3 tygodnie!



Brawo za wytrwałość! Nie zniechęcaj się i walcz jak prawdziwy fighter,
w naszym PRL'' tylko fighterzy mogą kruszyć beton.

Cytat:niezgodne z prawem postanowienie o nakazie
fizycznej likwidacji zakupionych wagonów, co uniemożliwia zaistnienie
konkurencji w dziedzinie przewozów regionalnych i jest przejawem praktyk
monopolistycznych stosowanych przez przedsiębiorcę, Departament Polityki
Konsumenckiej Urzędu Ochrony Konkurencji                i Konsumentów
przekazał Pana pytanie do Departamentu Ochrony Konkurencji UOKiK        z
prośbą o rozpoznanie sprawy i zbadanie, czy opisane działania spółki PKP PR
nie stanowią praktyki ograniczającej konkurencję.
Natomiast w związku z tym, iż przedmiotowa sprawa nie ma charakteru
konsumenckiego, brak jest podstaw do podjęcia działań w tym zakresie przez
Departament Polityki Konsumenckiej UOKiK.



Sprawa nie ma bezpośredniego charakteru konsumenckiego, ale systemowy.
Nie można kupić BIP do użytkowania (tanio wyremontować) -nie można
prowadzić nimi usług przewozowych -nie można zagrozić PKP w zakresie
jego działalności.
Dlaczego PKP nakazuje nabywcy zniszczenie wagonów, kiedy po dokonaniu
transakcji będą miały innego właściciele i to on ma prawo o nich
decydować (oczywiście w zakresie obowiązuj. przepisów).
Jest to pogwałcenie moim zdaniem prawa własności.
Pzdr, szczególnie za nieustępliwość!

czas zamknac merlina, empik i stereo ;)

Cytat:
"W świetle polskiego prawa, nie można płacić przelewem lub kartą przed
otrzymaniem towaru lub usługi – transakcje zawierane w sklepach
internetowych i na aukcjach są więc w większości wypadków nielegalne. "

ROTFL :)

Pietno za prawo odstajace od rzeczywistosci jak KAczki od prawa,
sprawiedliwosci i moralnosci!

http://itbiznes.pl/art29495.html



‼Jeśli umożliwiają również inne poza przedpłatą formy płatności, to nic
im nie grozi” – mówi Łukasz Wroński z Departamentu Polityki
Konsumenckiej UOKiK – ‼Przepis został niefortunnie sformułowany. Naszym
zdaniem należy tu zastosować wykładnię celowościową. A cel był taki, aby
przedsiębiorcy nie zmuszali klientów do płatności przed wysłaniem
towaru”.

Art. 11. 1. Umowa nie może nakładać na konsumenta *obowiązku zapłaty*
ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.

Z reguły masz możliwość dostarczenia za pobraniem.

A to, że nasze prawo jest ogólnie kiepawe, to insza inszość.

Reklamacja Bucików - problem

nie jestem prawnikiem ale o reklamacji juz sie troche powyklucalem:
wiec proponuje przyniesc buty do sklepu z tytulu niezgodnosci towaru z umowa
(napisz w domu reklamacja z tytulu ...) i opisz ze w ramach przyslugujacego
ci prawa poniewaz jest to juz n-ta naprawa wnosisz o wymiane butow na nowe
wolne od wad. I tutaj niestety kilka wad obecnej ustawy:
* jesli akurat sklep nie ma nowych takich bucikow lub stwierdzi ze koszty
wymiany sa dla niego zbyt wysokie moze Ci je naprawiac i niestety tak jak
powiedzial sprzedawca w nieskonczonosc
* ostatecznym rozwiazaniem pozostaje rzecznik praw konsumenta ktory mediuje
pomiedzy Toba i sklepem i jesli to nie pomoze ma prawo wniesc sprawe do sadu
konsumenckiego

pozdrawiam i zycze powodzenia

Reklamacja Bucików - problem

Cytat:wiec proponuje przyniesc buty do sklepu z tytulu niezgodnosci towaru z umowa
(napisz w domu reklamacja z tytulu ...) i opisz ze w ramach przyslugujacego
ci prawa poniewaz jest to juz n-ta naprawa wnosisz o wymiane butow na nowe
wolne od wad. I tutaj niestety kilka wad obecnej ustawy:
* jesli akurat sklep nie ma nowych takich bucikow lub stwierdzi ze koszty
wymiany sa dla niego zbyt wysokie moze Ci je naprawiac i niestety tak jak
powiedzial sprzedawca w nieskonczonosc



nie jest tak, albowiem w takiej sytuacji przysługuje rosdzenie o obniżenie
ceny, a jezeli niezgodność towaru jest istotna - to można odstąpić od umowy.
Sprzedawca w zadnym wypadku nie moze sam naprawić, bez zgody na to konsumenta.

 * ostatecznym rozwiazaniem pozostaje rzecznik praw konsumenta ktory mediuje

Cytat:pomiedzy Toba i sklepem i jesli to nie pomoze ma prawo wniesc sprawe do sadu
konsumenckiego



do sądu powszechnego również,

Cytat:

pozdrawiam i zycze powodzenia



pzdr

marek radwański

Sprawa z Allegro


Cytat:jesli w przypadku np allegro - w ofercie nie wylaczono zadnych praw, to
transakcja  podlega pod ustawe z marca 2000 (o ochronie praw konsumenta...)
i w mysl ww ustawy prywatna osoba sprzedajaca towar przez internet jest
tozsamy z "przedsiebiorca" wymienionym w tej ustawie, a wiec ma np prawo do
zwrotu bez podania przyczyn jak w tresci ustawy ?
prosze o interpretacje



Nie, taką umowę reguluje tylko kc (i będzie tak też po 1 stycznia), nie
powinno się stosować ustaw, które mówią o sprzedaży konsumenckiej. A że
kc przewiduje możliwość wyłączenia rękojmi to można to zrobić.

KG

pomocy czy klient nie ma zadnych praw?

Cytat:
dodatkowo powiedzial ze jezeli w gwarancji nie ma wzmianki o wymianie
sprzetu na nowy to oni beda to naprawiac w kolko a nowy sprzet mi nie
przysluguje!
 pytam wiec jak to? czy nie mam zadnych praw ??



gwarancja - takie jak ona przewiduje, ale:
możesz złozyć reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową i od razu
żadać wymiany - ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej

Cytat:moze jakis link jezeli chodzi o prawo polskie w tej sprawie



www.federacja-konsumentow.org.pl

KG

Zwrot gazety (lub czaspisma) zawierającego CD lub DVD

Cytat:
W odpowiedzi na pismo z dnia czw 19. lutego 2004 14:59 opublikowane na
pl.soc.prawo podpisane Adam Dziadosz:
| No OK. Ale zaraz wyjeżdża z prawami konsumenta do reklamowania wadliwego
| towaru. Niestety ja tej wady nie mogę zweryfikować. Nie mam PC-ta i
| odtwarzacza DVD do takich testów...
Wymień mu na inną.  :)
Albo przyjmij do reklamacji, dwa tygodnie :) Sprawdzisz, odpowiesz...



Dokładnie tak. Przyjmij zgłoszenie reklamacyjne i masz 2 bite tygodnie na
odpowiedz. Jesli płyta jest faktycznie uszkodzona to klient w pierwszym
podejściu może żądać jedynie wymiany (lub naprawy, co tu oznacza wymianę
płyty na sprawną). Zwrotu pieniędzy (odstąpienia od umowy), może on żądać
jedynie wtedy gdy wymiana lub naprawa okaże się z jakiegoś powodu
nieskuteczna.

Podstawa: Ustawa o szczegółowych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176),
Art. 8. u.1 i 4.

reklamacja na tel komorkowy

 Bo kodeks cywilny (rękojmia) jest korzystniejszy. Jeśli kupiłeś telefon

Cytat:do użytku prywatnego, jako konsument, to Twoje prawa reguluje ustawa o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz.U. z 2002 roku, nr
141 poz.1176).
Na jej podstawie sprzedawca odpowida za "niezgodność towaru z umową".
Art.8 przyznaje Ci prawo do żądania wymiany lub naprawy (to Twój wybór,
powinieneś go sprecyzować, najlepiej na piśmie, sprzedawca nie może go
podjąć za Ciebie), ale... Jeśli wymiana jest "niemożliwa lub wymagałaby
nadmiernych kosztów" (nie pytaj co to jest, tego nikt nie wie ;) ) może
naprawiać. Nie ma terminów na załatwienie reklamacji, jedyny wymóg to
udzielenie odpowiedzi w terminie 14 dni - jeśli tego nie zrobi uznał
reklamację. A naprawiać może długo...  Dopiero jeśli nie będzie mógł
tego zrobić w "odpowiednim czasie" (znowu nie pytaj, to zależy od..np.
"rodzaju towaru i celu nabycia") możesz odstąpić od umowy i żądać zwrotu
pieniędzy.
Nie obowiązuje w sprzedaży konsumenckiej (czyli przedsiębiorca - osoba
fizyczna, która kupiła w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub
gospodarczą) co do rzeczy kupionych po 1 stycznia 2003.



kupilem jako osoba prowadzaca dzialnosc gospodarcza

Kupil jeden, faktura na drugiego

Cytat:| Np. Niespodobał mi się sprzęt, więc go odsyłam. Jako nie-konsument nie
| miałbym takiego prawa.

Zatrzymaj się, wróć i przeczytaj ponownie ;). Przecież mamy sytuację
zupełnie odwrotną. Kupujesz coś, masz uprawnienia konsumenckie. Potem
chcesz fakturę - pozbywasz się tych praw, od tej chwili nie możesz odesłać
sprzetu dlatego że ci się nie spodobał. Gdzie tu miejsce na nadużycie?



Nie. Mamy taką jak opisałem. Klient kupił, pasuje mu i chce fakturę na DG. Gdyby
nie pasowało - mógłby odesłać tłumacząc się, że ma takie prawo jako konsument.
Gdyby od razu o tym powiedział, że kupuje w celach gospodarczych podstaw
prawnych do odesłania i żądania zwrotu kasy by nie miał.
To jest to pole do nadużyć. Konsument ma większe prawa niż nie-konsument kupując
na odległość.

Wadliwa karta SD - droga przez "mękę"

Cytat:
| Przeczytaj sobie może komentarze prawnicze zamiast dywagować.

co mi z komentarzy...   rozumiem że najlepsza droga załatwienia reklamacji
jest droga sądowa, dziękuję taka widać była też wizja twórców tego prawa.
Zapomnieli tylko w jakim kraju mieszkamy i jak działają nasze sądy.



Pewnie, po co znać opinie prawników.

Cytat:| mamy gówniana ustawę konsumencką, która cofnęła nas w ochronie praw
| konsumentów poza mroczne czasy komuny...

| Czyli w okres międzywojenny? -)
to była figura retoryczna...   faktem jednak jest że usunięcie ustawowego
określenia terminów usunięcia wad drastycznie pogorszyło sytuacje klienta.



Widzisz, to niezupełnie tak. Od dłuższego czasu nie ma nawet obowiązku
udzielania gwarancji - czy spowodowało to, że producenci przestali gwarancji
udzielać? Sugerujesz, że najlepsze było, jak konsument miał 5 dni na zwrot
(praktycznie bezwarunkowy)?

Znam kraje, gdzie sprzedawca z własnej woli daje swoistą "gwarancję" na
maksimum 30 dni (a i to tylko duże sieci handlowe) w cenie produktu.  Ale można
też dodatkowo taką gwarancję dokupić. U nas prawo stanęło trochę w "rozkroku" -
nie można żądać dodatkowych pieniędzy za gwarancję, skoro już się jej udziela.
A IMHO to nie jest wcale głupie rozwiązanie.

CCC reklamacja


Cytat:| | | Witam,
| Chce reklamować obuwie zakupione w sklepie CCC.

| bardzo  wiem jak sie zabrac do tego. Czy pisac pismo po swojemu
| uwzgledniajac rzeczy  istotne z mojego pkt widzenia czy zadzwonic do
| sklepu i zapytac sie ich czy  maja procedure reklamcyjna

| Procedura zależy do sklepu, w moim spisują protokół i dostaję kopię. 2
razy
| pęknięta podeszwa i 2 razy reklamacja uznana. I najważniejsza rzecz, to
| pamiętaj że wada musi być zgłoszona najpóźniej do miesiąca od jej
| ujawnienia. W praktyce zawsze podaję że wadę zauważyłem wczoraj :).

To w takim razie najpierw do nich zadzwonie, a czy Ty reklamowales w CCC ?

ustawie
na ktorej opieraja procedure reklamacji.

Nie chcę Cię zniechęcać, ale w ccc nie zwojujesz zbyt wiele. Właśnie



skończyłam korespondencję z nimi, tak załatwiają reklamację, że szkoda słów,
chyba że w Twoim przypadku wszystko jest jednoznaczne, to może się uda. Ja
rozmawawiałam dziś z rzecznikiem praw konsumenta i dowiedziałam się, że poza
Sądem Konsumenckim nie pozostało mi nic innego.... a na to właściciel sklepu
się nie zgadza, ma do tego niestety prawo. Tak więc jutro chowam ogon pod
siebie i idę odebrać buty po 5 miesiącach. Pójdę do tego sądu
konsumenckiego... chociaż wiem ,że nic już tam nie wskuram;( Ciekawa jestem

żądań.. w końcu mam parę miesięcy doświadczenia :)

CCC reklamacja


Cytat:rozmawawiałam dziś z rzecznikiem praw konsumenta i dowiedziałam się, że
poza
Sądem Konsumenckim nie pozostało mi nic innego.... a na to właściciel
sklepu
się nie zgadza, ma do tego niestety prawo. Tak więc jutro chowam ogon pod
siebie i idę odebrać buty po 5 miesiącach. Pójdę do tego sądu
konsumenckiego... chociaż wiem ,że nic już tam nie wskuram;(



Ejże, coś pokręciłeś.
Sądy Konsumenckie są przy Inspektoratach Handlowych, a nie przy Rzecznikach
PK i faktycznie sprzedawca nie musi wyrażać zgody na poddanie się tej
procedurze.
Natomiast z pewnością pozostała Ci mozliwość założenia sprawy w Sądzie
Grodzkim i to właśnie w tym Rzecznik nie powinien odmówić Ci pomocy, a
sprzedawca nie może się wymigać.

EWa

CCC reklamacja


Cytat:
| rozmawawiałam dziś z rzecznikiem praw konsumenta i dowiedziałam się, że
| poza
| Sądem Konsumenckim nie pozostało mi nic innego.... a na to właściciel
| sklepu
| się nie zgadza, ma do tego niestety prawo. Tak więc jutro chowam ogon pod
| siebie i idę odebrać buty po 5 miesiącach. Pójdę do tego sądu
| konsumenckiego... chociaż wiem ,że nic już tam nie wskuram;(

Ejże, coś pokręciłeś.
Sądy Konsumenckie są przy Inspektoratach Handlowych, a nie przy Rzecznikach
PK i faktycznie sprzedawca nie musi wyrażać zgody na poddanie się tej
procedurze.
Natomiast z pewnością pozostała Ci mozliwość założenia sprawy w Sądzie
Grodzkim i to właśnie w tym Rzecznik nie powinien odmówić Ci pomocy, a
sprzedawca nie może się wymigać.

EWa



Rzeczniku PK, a? Wiem, że mogę pójść do Sądu Grodzkiego, tylko nie wiem czy
się opłaca w sprawie 70 zł, bo tyle kosztował mnie ten kłopot...

Kate

Bilety lotnicze - zwroty


Cytat:Szukam os=F3b kt=F3re co=B6 zdo=B3a=B3y wywalczy=E6 co=B6 z liniami lotniczy=
mi w
zakresie zwrot=F3w bilet=F3w lotniczych b=B1d=BC zmian w wystawionych
biletach.
Generalnie ka=BFda zmiana uprzednio zarezerwowanego biletu obarczana
jest przez linie lotnicze wysokimi op=B3atami - zastanawiam si=EA ju=BF od
d=B3u=BFszego czasu jak to jest i dlaczego tak si=EA dzieje - czy jako
konsumenci nie mamy prawa do rozwi=B1zania umowy w terminie 7 dni?

Ch=EAtnie bym si=EA w tej sprawie z kim=B6 skonsultowa=B3 poza tym ch=EAtnie=
 bym
si=EA w tej kwestii podroczy=B3 bo mam ku temu powody.

pozdrawiam
g



Podstawa prawna: USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny. (Dz. U. Nr 22, poz. 271)

Ciekawy temat, ale chyba raczej dla pl.soc.prawo

gdzie kupic ipod photo 40 ?

Cytat:
Skąd pomysł, że sprzedawca MUSI? Musi to on jeść, s...ć, płacić podatki
i umrzeć.



zamiast medrkowac, proponuje zapoznac sie z prawem konsumenckim. towar
na wystawie stanowi w mysl prawa oferte i sprzedawca ma obowiazek
ten towar sprzedac. nikt go pod lufa karabinu nie bedzie prosil,
ale czy to w przypadku kontroli dotyczacej szanowania praw konsumenta
czy zgloszenia faktu moze miec klopoty.

proponuje reklamy serwisu federacji konsumentow: http://tiny.pl/hmb9

"Dziś rzadko się zdarza taka sytuacja, że sklep ma w ofercie tylko ten
towar, który jest na wystawie ale jeśli taki przypadek ma miejsce, to
czy sprzedawca ma obowiązek zdjąć z wystawy, np. sweterek, jeśli jest to
ostatni egzemplarz?

Tak, nawet jeśli zepsuje to wystrój wystawy. Rzeczy znajdujące się na
wystawie należą do oferty sklepu i jeśli konsument chce je obejrzeć,
przymierzyć lub kupić, ma do tego prawo."

gdzie kupic ipod photo 40 ?

Cytat:



 Skąd pomysł, że sprzedawca MUSI? Musi to on jeść, s...ć, płacić
 podatki i umrzeć.

zamiast medrkowac, proponuje zapoznac sie z prawem konsumenckim. towar
na wystawie stanowi w mysl prawa oferte i sprzedawca ma obowiazek
ten towar sprzedac. nikt go pod lufa karabinu nie bedzie prosil,
ale czy to w przypadku kontroli dotyczacej szanowania praw konsumenta
czy zgloszenia faktu moze miec klopoty.

proponuje lekture serwisu federacji konsumentow: http://tiny.pl/hmb9

"Dziś rzadko się zdarza taka sytuacja, że sklep ma w ofercie tylko ten
towar, który jest na wystawie ale jeśli taki przypadek ma miejsce, to
czy sprzedawca ma obowiązek zdjąć z wystawy, np. sweterek, jeśli jest to
ostatni egzemplarz?

Tak, nawet jeśli zepsuje to wystrój wystawy. Rzeczy znajdujące się na
wystawie należą do oferty sklepu i jeśli konsument chce je obejrzeć,
przymierzyć lub kupić, ma do tego prawo."

ustawa o ochronie konsumentow?

Cytat:
czy ktos z was ma moze aktualny tekst tej ustawy i moglby mi podeslac lub
wskazac mce, gdzie moge ja przeczytac?

a moze wiecie, czy jesli ja jako osoba fiz. dokonalam internetowego zakupu
lodowki w allegro i dopiero jak zaplacilam i otrzymalam towar, to
dowiedzialam sie, ze lodowka moze chodzic tylko 10 godz. dziennie, co mija
mi sie calkowicie z celem zakupu (to mala lodowka i miala sluzyc w biurze -
nie moze jej wylaczyc na noc czy weekend, bo sie jedzenie pospuje...), to
czy sprzedawca ma prawo stroic fochy, jak chce zwrocic nieuzywany towar?
sprzedawca narzucil mi b.krotki czas zwrotu towaru (kupionego w ostatnia
niedziele) i chce potracic koszty prowizji allegro i payback. tylko ze, jak
bym nie zwracala tego towaru, gdyby on rzetelnie opisal produkt:(



Jeśli jesteś konsumentem (zakup niezwiązany z działalnością gospodarczą
(biuro(?)) i kupiłaś od przedsiębiorcy to ustawa o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej i ustawa o ochronie niektórych praw
konsumentów (...).  Są np na www.federacja-konsumentów.org.pl

A jeśli kupiłaś od osoby prywatnej to tylko kodeks cywilny (rękojmia).

A czy któraś z tych ustaw ma zastosowanie... To inna sprawa.

KG

Uwaga

i nie proponowali wymiany a inną ??

hmm, może wpadłeś do nich z takimi k&^%%^$wiatkami ja na grupie

może spaliłeś sobie procka w międzyczasie ?

nie wiem czy to dobry pomysl zeby na grupie takie rzeczy wyciągać w taki
sposób

"polskie prawo konsumenta" daje ci tyle możliwości że zdziwiłbyś sie ile
mozsz zdzialać. O PIHU i Sądzie konsumenckim nie wspomnę

pozdrawiam
ł.

Cytat:

| heh, nastepny

| tak to troche malo wiarygodne

| chyba ze stawiasz na emocje - wtedy troche wiecej epitetów :-)

| | | Uwazajcie tez na sklep komputerowy w Alfa Centrum na Przymorzu, nie
| przyjmuja reklamacji. Dusigrosze i wyzyskiwacze :-)

Kupilem u nich Plyte glowna, Po 2 dnaich chcialem ja zwrocic bo
procesor mi do niej nie pasowal, Plyta byla sprawna w 100% w
opakowaniu etc. Nie przyjeli mi jej, bo powiedzieli " ze taka
przyczyna ze nie pasuje mi procesor to nie powod do zwrotu, i ze u
nich dziala na tym procesorze"

Co mnie kurwa obchodzi ze u nich dziala? U mnie nie i zgodnie z
Polskim Prawem konsumenta mialem prawo do zwrotu towaru.

Zadzwonilem do ich szefa a tam to samo " u nas dziala z procesorem "
 Ale kurwa u mnie nie :-)

Paranoja.
Wiec wystrzegajcie sie Sklepu Komputerowego w ALFA CENTRUM na
Przymorzu, bo jada tylko na zyski, a klienta pozniej maja w dupie.

Pozdrawiam.



Zakupy w TV Market


ZAWSZE rękojmie 1 rok. tylko wpuszczają ludzi w kanal.

Cytat:

| I tu się mylisz. Rękojmia nie obejmuje już towarów kupionych po 1
stycznia
| 2003. Jest nowa ustawa.
hmmmm
http://www.prawo.akcjasos.pl/k_cywilny4.html#7
moooooze sie myle, ale rękojmia jest powszechna w KC europejskich.
jest prawem niezbywalnym wobec wad, o których klient nie wiedział.
nic mi nie wiadomo, zeby ją wykasowali.



A jednak ją wykasowali.

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=ar...
id=139

Jesli trzeba, to posklejaj link, a to kilka zdań dotyczących byłej rękojmi:

Z dniem 1 stycznia 2003 r. weszła w życie ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego (Dz U Nr 141, poz. 1176 z 2002 r.)
...
W praktyce implementacji zsynchronizowanie przepisów o odpowiedzialności
sprzedawcy oznaczało rezygnację z tradycyjnego, kodeksowego ujęcia rękojmi i
odpowiadającego mu pojęcia wady oraz zastąpienia ich swoistą ustawową
gwarancją co do jakości, nazwaną i uregulowaną jako "niezgodność z umową"
(charakterystycznej dla rozwiązań anglosaskich).
...
Do sprzedaży konsumenckiej nie mają zastosowania przepisy kodeksu cywilnego
od art. 556 do art.581 k.c. (art. 1 ust. 4).
(czyli właśnie przepisy o rękojmi)
--------

Z konsumenckim pozdrowieniem
Tomek

PIRAMIDALNY SZUM INFORMACYJNY

Cytat:

Dariusz dalej czytasz 250 grup dyskusyjnych i 1 tys witryn internetowych
dziennie ?????



a msz jakas interesujaca propozycje ?

stron www otwieram malo z uwagi na wirusy www

a czytanie usenetu to no problem,
hiperszybkie czytanie polega na traktowaniu postow do usenetu jak
obrazkow.
Kilka sekund i juz przeczytany ;)

A ten tekst o prawie to oczywiscie zart,
ktory mnie rozsmieszyl gdy prowadzacy biznes reklamy bilboardowej
powiedzial w telewizji, ze dlatego reklamuja piwo (bezalkoholowe)
na wielkich plachtach papieru w calym kraju,
bo konsument ma prawo do informacji o produktach i prawo wyboru

Az sie posikalem jak te bzdury uslyszalem.

Reklama to nie obiektywna informacja a subiektywny dobor tresci
Mozna reklamowac robaczywe jablka, zardzewiale samochody,
szkodliwe kosmetyki, mozna wszystko
byle w interesie zleceniodawcy a nie konsumenta.

Tak wiec on twierdzil ze reklamujac piwo i inne produkty dba o moje
prawa konsumenckie
a mnie sie wydaje ze dba o swoja kieszen.

D.

wasze zdanie o laptopie????


Cytat:niestety kolejne zmiany są wykonywane wyraźnie pod dyktando
lobby producencko-handlowego, coraz to ograniczają i gmatwają
przepisy. Zabawne ale za komuny mieliśmy chyba lepsze prawo
konsumenckie niż teraz.



Tak, dokładnie. Konsument miał większe prawa niż teraz

Sprzedaż sprzętu na gwarancji podowdem utraty gwarancji?


Cytat:10. Prawa gwarancyjne posiada wyłącznie bezpośredni Nabywca sprzętu, stąd
też dalsze zbycie sprzętu nie powoduje przeniesienia praw gwarancyjnych na
kolejnego nabywcę.



Witam. Jest to kompletna bzdura. Umowa kupna-sprzedaży przenosi prawo
własności na nabywcę oraz wszelkie prawa i zobowiązania ciążące na rzeczy
zbywanej. Prawa gwarancyjne są nierozłącznie związane z przedmiotem
sprzedaży a nie z osobą  nabywcy. Zapis taki jest pustym frazesem nie
posiadającym potwierdzenia w obowiązujących przepisach. Przypominam
jednocześnie, że niekoniecznie musimy dochodzić swych praw wynikających z
awarii sprzętu na podstawie karty gwarancyjnej często zawierającej dziwne
zapisy, ale także z tzw. niezgodności towaru z umową -pot.prawa
konsumenckiego,które często jest o wiele kożystniejsze. Zainteresowanych
odsyłam na www.fedetracja-konsumentow.org.pl Pozdrawiam

Szary ekran - GF9800GTX

Cytat:
a jakie prawo im zabroni?

bo obecne przepisy konsumenckie kompletnie nei chronią praw konsumenta.



uzasadnij , konkrety! - bo jak dla mnie chronią wystarczająco by mógł
wytoczyć im sprawę jeśli będą gadać "ten typ tak ma" i wygra...

Szary ekran - GF9800GTX

epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < "Marek Dyjor"

Cytat:| Trudne, jeżeli mam się spodziewać odpowiedzi "ten typ tak ma" (a w
| wypadku komputronika właśnie takiej reakcji oczekuję) to wolę od
| razu zainwestowac w chłodzenie a nie czekać miesiąc.
| nie mają takiego prawa...
a jakie prawo im zabroni?

bo obecne przepisy konsumenckie kompletnie nei chronią praw konsumenta.



Ty, ale znasz oczywiście ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej, prawda?

nieprodukowana płyta w serwisie

Cytat:
Jak to się ma do praw konsumenta? Poradźcie, bo chciałbym być
przygotowany do rozmowy :)



        Takie sprawy zazwyczaj zalatwia sie polubownie, przy zalozeniu ze
dostajesz model nie gorszy od tego, ktorego nie mozna wymienic na nowy albo
naprawic. Nie masz obowiazku doplacania, wbrew powszechnej praktyce.
        To tyle praktyka. Prawnie nie musisz sie godzic na wymiane na inny
model - mozesz odstapic od umowy i zazadac zwrotu ceny towaru
konsumpcyjnego. W przypadku komponentow komputerowychm, ktore z czasem
wyraznie tanieja, to bardzo korzystne dla nabywcy rozwiazanie. Polecam
lekure art. 8 ust 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczegolnych warunkach
sprzedazy konsumenckiej... (Dz. U. Nr 141 poz. 1176), a najlepiej calej
ustawy. Przyda sie na przyszlosc i zapewne nie tylko Tobie.
Prawo prawem, ale w tym ostatnim przypadku przygotuj sie na ostre spory ze
sklepem - mala wojne. Sprzedawcy z oczywistych wzgledow nie chca dopuszczac
do takiego rozwiazania, mimo ze jako jedyne w tej sytuacji znajduje oparcie
w pr. konsumenckim.

awaria amortyzatora - zakończenie [długie]

witam
młodszy Golda niestety miał rację i miał prawo tak postąpić (tak mówi prawo
konsumenckie) ma wymienić na towar wolny od wad ale producent ma na
rozpatrzenie reklamacji  dwa tygodnie ,a Ty konsument zawarłeś z nimi umowę
"kupno amortyzatorów" i z niej wycofać się nie da
nawiacem mówiąc starszy olda to porządny facet i zna prawa trudneg  rynku
motoryzacyjnego
a drugim nawiasem to i delpi i monroe bym nie polecał.Wybrał bym raczej coś
japońskiego w JC na Zakopiańskiej,Radzikowskiego lub Mogilskiej
powodzenia z amorami
tomek

awaria amortyzatora - zakończenie [długie]

Cytat:witam
młodszy Golda niestety miał rację i miał prawo tak postąpić (tak mówi
prawo
konsumenckie) ma wymienić na towar wolny od wad ale producent ma na
rozpatrzenie reklamacji  dwa tygodnie ,a Ty konsument zawarłeś z nimi
umowę
"kupno amortyzatorów" i z niej wycofać się nie da



Ale zawsze możesz go postraszyć, że z powodu niemożności używania samochodu
przez ten czas ponieszesz wymierne straty finansowe o zwrot których
wystąpisz do niego. Bo za wadliwy towar odpowiada przed klientem sprzedawca
(wg tegoż samego prawa konsumenckiego).

pzdr.
SławekM

Nowe oplaty PLUS GSM

Dokładnie tak było pod koniec roku 2003. W związku z przepisami unijnymi,
wszyscy operatorzy pozmieniali regulaminy świadczeń. Co jest podstawą do
rozwiązania umowy. I tylko Idea oficjalnie informowała, że można umowę
rozwiącać. Przy okazji wymyślając sobie, że czas na rozwiązanie mamy do końca
okresu rozliczeniowego itp itd (to temat na oddzielny wątek). Oczywiście to
samo prawo obowiązywało i Plusa i Erę, jednak oni poszli vabank i na infolinia
informowali o braku możliwości rozwiązania umowy. Co nie po raz pierwszy
czynili nielegalnie.
Teraz zmienia się reguły w trakcie umowy. Nie musisz ich przyjąć... Poprzednie
zmiany w regulaminie, w porównaniu do tych, to była kosmetyka...
Oczywiście nie rozwiążesz umowy od ręki. Plus będzie Cię straszył, a na sam
koniec naliczy karę. Jednak jeżeli skierujesz sprawę do sądu, to Plus nie ma
szans...
Polkomtel nie przysyła komornika. Sprzedają Twoje długi firmą windykacyjnym,
co również wyrokiem NSA (czytaj: http://www.giodo.gov.pl/150/  Sygn. akt II SA
1631/03, 1603/03 i 1563/03), jest niezgodne z prawem... Nie wiemm, czy teraz
nie pozmieniali umowy i czasami nie podpisujesz, że zgadzasz się na sprzedanie
długu (sprawdzić na umowie).
Dla pewności najlepiej zasięgnąć porady prawnika albo zwrócić się do federacji
konsumenckiej. Np. www.federacja-konsumentow.org.pl
pzdr
lopoo

Nowe prawa konsumenta (wiec chyba Abonenta tez... )

Przed chwilka (tj. ok. godz. 18:22 dn. 1.07.2000) uslyszalem w Panoramie w
"2", ze konsumenci maja nowe prawa (takie same jak w UE ) Wypowiadala sie
jakas Pani specjalistka i powiedziala, ze klient ma prawo zerwac kazda umowe
do 10 dni po jej zawarciu bez konsekwencji... ciekawe jak to sie bedzie
mialo do umow o swidczenie uslug telekomunikacyjnych oferowanych przez
naszych opow sieci telefonii kom. Czy bede mogl zrezygnowac z uslug po kilku
dniach ??? Chcialem zadzwonic pod 0800 ktoregos z opow, ale chyba sa oni
jeszcze niedoinformowani... sprobuje za 2 dni (tyle chyba im wystatrczy na
zaznajomienie sie z nowymi przepisami)...
w ostatniej z gazetek Plusa byl nawet opis sprytnego dzialu prawnego
Polkomtela... :-) no wiec beda mieli okazje sie wykazac
Ciekawe co z tego wyniknie...

Pozdrawiam
Szymon Jaworski

Propozycja: pl.soc.konsumenci

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.soc.konsumenci

Krotki opis: Dyskusje o problemach polskich konsumentow

Moderowana: NIE

Opis: Grupa ma sluzyc wymianie pogladow dotyczacych problemow
konsumentow. Kazdy z nas zetknal sie nie raz z problem zakupu
niepelnowartosciowego towaru (poczawszy od przeterminowanego jogurtu a
konczac na wadliwym samochodzie), lub z niedbale wykonana usluga. W
jaki sposob bronic sie przed nieuczciwymi sprzedawcami? Forum ma pomoc
w rozwiazywaniu tego typu problemow. Wskazane jest dzielenie sie
swoimi doswiadczeniami w walce o prawa konsumenta. Dyskusje moga
dotyczyc rozwiazan prawnych stosowanych w Polsce i innych krajach.

Tematy zabronione: polityka

Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek
binaria -- programow/zdjec itp, jakikolwiek spam oraz dyskusje nie
zwiazane z tematem grupy. Nie jest to takze miejsce na ogloszenia
reklamowe, poniewaz reklama jest forma nacisku na konsumenta.  

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.prawo
pl.biznes
pl.misc.samochody

Czas trwania: dwa tygodnie
-----------------RFD-KONIEC-------------------------

Sex strony - oszustwa


pl.soc.prawo

Cytat:Panie piotrze..



Jeśli czepiamy się szczegółów, to imiona pisze się wielką literą ;oP

Cytat:Pragne zwrocic uwage, ze ne jest w stanie doktnac mne pan takim
tonem, NIE TYLKO dlatego, ze  nie korzystam z modemow...



Przypuszczam, że przede wszystkim dlatego, że to nie był zarzut
personalny skierowany do kogokolwiek, ale raczej do statystycznego
osobnika korzystającego z dialerów. Jeśli chciałbym powiedzieć coś
obraźliwego, to powiedziałbym to wprost...

Cytat:| za naukę trzeba płacić - najlepiej słono, bo to zapada w pamięć.

Myli sie Pan.



Raczej nie - darmowa lekcja nie zapada w pamięci na zbyt długo.

Cytat:Jest coraz wiecej dziedin w ktorych ustwodawca CHROMNI przed
naciagaczami wlasnietakich "napalonych" : sprzedaz wysylkowa,
kredyt argentynski, kredyt konsumencki, sprzedaz z udzialem
konsumentow....



Wystarczy poznać swoje prawa, a przede wszystkim czytać umowy przed
podpisaniem. Oczywiście nie zabezpieczy nas to w 100%, ale odsiejemy
zdecydowaną większość naciągaczy czy unikniemy sytuacji takich, jak
w przypadku korzystania z dialerów.

Cytat:Z analizy zjawiska widac WYRAZNE, ze dizlalnosc OBICZONA
jest na "skorzystanie z nieuwagi". A to jest karalne.



Czy gdzieś jest owa analiza wystawiona na światło dzienne?
Poczytałbym sobie chętnie...

Prawo autorskie - klient daje materialy i oswiadcza...

"Gwidon Naskrent"

Cytat:

Pomijajac juz ze odpowiedz nijak ma sie do pytania...



No oze wg Pana nijak. Kazdy ma prawo do swoich pogladow
(choc nie sa one jego "wlasnoscia").

Cytat:| Wedlug mojej skromnej opinii to wszystko jest CHORE i mam nadzieje,
| ze za pare lat doczekamy sie "buntu konsumentow" i rzady anuluja
| dzisiejszechore ustawodawstwo, pozwalajace kosztem podatnika
| "chronic" rzekome "wlasnosci" tworcow

... to co, wedlug pana, mialoby rzady sklonic do zaprzestania ochrony
tworcow?



To samo (z zachowaniem proporcji wagi sprawy) co w przypadku zaprzestania
ochrony praw wlascicieli niewolnikow.
Uznanie, ze pieniadze podatnika ida na rzekoma ochrone rzekomej wlasnosci.

Cytat:Na czym na polegac ten 'bunt konsumentow'?



Moglby polegac na nacisku na "zlagodzenie prawa", na bojkocie pewnych
producentow...

Cytat:Przeciez to wlasnie
konsumenci sa z obecnej sytuacji zadowoleni
- w sensie ze wiekszosc nawet
nie orientuje sie w prawie autorskim - wiec przeciw czemu ma sie buntowac?



Sa "zadowoleni", bo nie zdaja sobie sprawy z sytuacji prawnej.
Z jednej strony jeszcze nie rozwinely sie odpowiednie technologie,
z drugiej strony dla ugruntowania ("wpojenia") ludziom ze "tak mambyc",
prawo nie jest stosowane w pelnym mozliwym zakresie.

Ale oznaki "buntu" juz sa.

Cytat:GSN



Boguslaw

Ktoś organizuje antydemonstrację we wtorek?


Cytat:Jak sobie przypomne debaty o koniecznosci skrocenia
tygodnia pracy



Pewnie! Produkcja tak niska ale jakieś nieroby solidaruchowate czy
pepeesiowiate chcą jeszcze mniej pracować.
Najlepiej sześć godzin dziennie ale za więcej, niż obecnie dostają.

Cytat:Nie mam zamiaru zgadzac sie na to, aby jakis niedouk w postaci
Janowskiego lub Leppera mialby zabronic pojscia np. do Hitu w



niedziele

To jest też przejaw frustracji i komuny mentalnej.
Ci ludzie nic nie osiągneli, nic nie potrafią, ale bardzo chcą ciągle
coś regulować i nakazywać.

Cytat:Dokladnie - nie pojde kupowac do polskiego sklepu,
w ktorym ceny sa o  kilkanascie procent wyzsze produktow,
ktore mi nie odpowiadaja, a sa polskie.



Tak samo jak ja.  Prawa konsumenckie MUSZĄ stać wyżej aniżeli postulaty
ZZ, jeśli w ogóle nikt nie ma ochoty tej zakały zdelegalizować.
Ja lubię kupować w hipermarketach zagraniczne towary i będę to robił
nadal, gdyż takie jest moje prawo konsumenta.
Zagraniczne towary i placówki handlowe podobają mi się bardziej niż
nasze i kint wrzaskiem tego nie zmieni.

Notebook, serwis

Cytat:
| Rozumiem, że jest to nowy laptop z gwarancją itp?
| Nie chodź po serwisach, tylko odnieś do sprzedawcy i żądaj wymiany na
| nowy z  powodu niezgodności z umową. Takie są teraz przepisy, że za
| defekt sprzedanego  towaru odpowiada najpierw sprzedawca. Pamiętaj, że
| jeżeli oddasz sprzęt do  naprawy raz, to prawo do wymiany na nowy już
| nie obowiązuje (chyba, że sprzęt  będzie naprawiany trzy razy i nadal
| będzie usterka). Więcej na stronie  Rzecznika Praw Konsumenta.
Sprzęt kupiony w kwietniu. Nie zajmowałem się usterkami, bo nie były
dokuczliwe, a chciałem dotrwać do końca roku akademickiego.
Czy teraz mam jeszcze jakieś szanse na wymianę?



W ustawie "O Szczególnych Zasadach Sprzedaży Konsumenckiej" jest opisane ile
masz czasu, od pojawienia się "niezgodności z umową", na skuteczne
zgłaszanie tejże niezgodności (chyba miesiąc lub dwa).
Sprawa ze skorzystaniem z dobrodziejstw tej ustawy jest kłopotliwa, ze
względu na koszty dla sprzedawcy (który ma tylko 12 miesięcy aby korzystać
ze swojej rękojmi u swojego dostawcy). Sprzedawcy wykręcają się jak mogą.
Mnie, onegdaj, w MM powiedzieli, że aparat telefoniczny będzie niezgodny z
umową dopiero jak np. zacznie prasować zamiast wykonywac połaczenia
telefoniczne. Nie wystarczy, że nie wykonuje.
Ale jak jest to mniejsza firma, to zawsze można postraszyć Biurem Rzecznika
Praw Konsumentów. Można też tam się udac to pomogą załatwić sprawę.
Ale zecydowanie szybciej i bez nerwów będzie skorzystanie z gwarancji.

Seagate "Certified Repaired HDD"


Cytat:wymuany na nowy przy drugiej naprawie jak w dawnym trybie rękojmi - sprzedawca
może "wozić" się z konsumentem praktycznie w nieskończoność, aż któremuś się znudzi.



Nie może. Konsument ma prawo żądać wymiany albo naprawy.
Jestem po konsultacjach u Rzecznika Praw Konsumenta.
To jego tak zwany chleb powszedni.

Cytat:do tego sprzedawcy przy drugiej naprawie, podstawowym trybem jest naprawa



Proponuję lekturę Ustawy. :)

Cytat:| Np. brak portu USB w notebooku, czy też interfejs ATA zamiast SATA jest
| jak najbardziej niezgodnoscia z umowa. Port nie zniknie w wyniku
| prawidłowego użytkowania. SATA nie zmieni się w ATA ;)
Sugerujesz się tytyłem ustawy - że to jest nieprawidłowe pisałem już wyżej.



Chodzi Ci o ten tytuł:

 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.

Kolekcja butów Venezia 2007/2008 cz.II

Cytat:Skorygowanie czyjejs blednej ortografii jest o wiele bardziej uprzejme niz okreslanie klientow wlasnej firmy jako osoby, ktorym wystaje sloma z butow.
Jezeli chodzi o fakty to dobrze, ze zaczyna istniec w tym kraju jakies prawo, ktore chroni konsumentow.
Moze kiedys bedziemy jako konsumenci miec taki sam komfort, jak konsumenci w krajach zachodnich np. Niemcy lub Kanada, czyli zaden sprzedawca/uslugodawca nie bedzie probowal bezkarnie oszukiwac swoich klientow, bo wie jakie beda dla niego konsekwencje, kiedy juz mu sie udowodni czarno na bialym swiadome naciagactwo. Obysmy tego komfortu dozyli ... Zycze tego rowniez pani, ktora tak agresywnie oponuje, bo nie uwierze, ze ani razu nie spotkala sie z nieuczciwym sprzedawca.



Komfort jak na zachodzie...tak jak zawsze na zachodzie jest super a w Polsce beznadziejnie. Jesteśmy częścią UE więc jezeli tam jest tak cudownie nic nie stoi na przeszkodzie w przeniesieniu się tam gdzie jest Pani zdaniem lepiej.
Owszem spotkałam się z nieuczciwymi sprzedawcami oraz nieuprzejmymi ekspedientkami ale jestem asertywna i świadoma moich spraw dlatego zawsze istnieje sposób na dochodzenie swoich praw bez obrzucania kogoś błotem.
Zgadzam się z osobą która napisała że niektórym klientom wystaje słoma z butów - tak to już jest że jak społeczeństwo się bogaci w bardzo szybkim tempie to efektem są ludzie, którym się wydaje że stan ich konta automatycznie predestynuje ich do innego traktowania niż pozostałych klientów. Uważają także że oni mogą być bezczelni i opryskliwi wobec sprzedawcy ale wobec nich to już zbrodnia i chamstwo.
Brak samokrytycyzmu i stawiania wymagań najpierw sobie a następnie innym często mnie przeraża.

Problem z identyfikacja numerow

ponad Federacje Konsumentów jest umowa z którą się zgadzasz.
niestety nasze prawo jest na tyle powalone że jeśli podpiszesz umowę
to jest tam zawarte małe zdanie (Podpisując umowę całkowicie zgadzam się na jej warunki itp.).
Więc jeśli w gwarancji masz że nie ma takiego wymogu żeby Ci wymienili
to wcale nie muszą. W końcu się na to zgodziłeś.
Możesz natomiast zgłosić to wcześniej do Ochrony Praw Konsumenckich
ale jednocześnie nie jesteś poszkodowanym gdyż nic Ci się jeszcze nie stało.
Czyli jednym słowem lipa bo nie możesz się temu przeciwstawić ani przed podpisaniem
umowy, ani po - gdyż zgodziłeś się na jej warunki.
Ale nie warto tego roztrząsać bo nas tylko głowy rozbolą
jak oddam do serwisu to dam wam znać o wyniku
(A jak wody przybędzie to i rym będzie)

TP znosi limity w "neostradzie tp"

Pamiętajcie o tym że mówicie o dwóch różnych sytuacjach.
Pierwsza to taka kiedy zawieracie umowę w BOK UPC (czyli w lokalu przedsiębiorstwa). Wówczas pierwszeństwo ma regulamin i mogą upomnieć się o zwrot kosztów, no chyba że jesteście asertywni. Mówiąc krótko to prawo odstąpienia z regulaminu nie jest ustawowym konsumenckim prawem odstąpienia o którym będzie dalej.
Co innego kiedy zawieracie umowę przez przedstawiciela UPC wówczas w grę wchodzi ustawa z 02.03.2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny ( do znalezienia w wyszukiwarce aktów prawnych Sejmu). Ustawa ta gwarantuje prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa ( np. przez przedstawiciela handlowego, autoryzowanego dilera) lub na odległość ( przez telefon, internet) bez podania przyczyn w ciągu 10 dni od jej zawarcia. Nie trzeba płacić odstępnego, trzeba tylko zwrócić to co się dostało i tyle. Mało tego ustawa o ochronie praw konsumentów ma pierwszeństwo przed regulaminem i żadnymi kosztami obciążyć was nie mogą.

GWARANCJA

Cytat:ale można próbować jazdę na ostro


Właśnie o tym pisałem, że wszelkie organizacje, które za zadanie w naszym kraju mają obronę konsumenta są bezsilne. Albo im się nie chce, albo mają za małe prawa? Przerabiałem to dwa razy ani PIH (Inspekcja Handlowa) ani UoKIK ani sądy konsumenckie nic nie mogą, bo dla przykładu sprzedawca się nie zgłosi do sądu konsumenckiego na rozprawę. To co to za prawo, że może odmówić się stawienia i sprawa jest umarzana? Jedynie swoich praw trzeba dochodzić w sądzie powszechnym.

Niestety mamy ustawę o niezgodności towaru z umową, PIH przyznaje klientowi rację, że prawo jest po jego stronie a fakty są takie jak podałem powyżej. I przerabiałem to na własnej skórze np. z firmą Monnari (producent i sprzedawca odzieży), która nic nie robi sobie z ustawy o niezgodności towaru z umową!! I pisze to z całą świadomością tego, bo mam dokumentację sprawy.

[6230i] gwarancja, czy reklamowanie?? HELP ME!!!

Cytat:gudcezar, zapomnij o reklamacji! po takim okresie nie ma co mowic, ja na drugi dzien chcialem w erze wlasnie reklamowac telefon i nie dalo rady... serwis :/
a z dzwonkami tak juz jest. to ze nokia robi takie zabezpieczenie ciezko wierzyc slyszac ze w jednym modelu zmiana softu pomaga w innym nie, takie dziwne tlumaczenie finow:)



Dziwie sie ze nie dalo rady. Moze za malo ich pocisnales. Nie moze nie dac rady bo mamy takie a nie inne prawo w Polsce. Nalezy w tym wypadku skorzystac z prawa niezgodnosci towartu z umowa (jesli telefon byl zakupiony na osobe prywatna - 24 miesiace od daty zakupu) lub z prawa rękojmii (jesli telefon zakupiony byl na dzialalnosc gospodarcza - 12 miesiecy od daty zakupu) i zarzadac wymiany telefonu lub naprawy lub zwrotu gotowki. Jesli sprzedawca nie chce przyjac telefonu na ktores z nich - nalezy poinformowac np.Federacje Konsumentow lub UOKiK Sprzedawcy albo malo wiedza o prawie konsumenckim albo wiedza ale sie do tego nie przyznaja.

Tu wiecej info: http://www.federacja-kons...y.php?story=321
http://www.federacja-kons...y.php?story=417
http://wiih.szczecin.uw.gov.pl/wiih1/konsum.html
http://www.digit.pl/artykuly/38762.html

gwarancja

Cytat:niestety zgodze z tym co napisla IREQ. Prawo prawem, konsumenci konsumentami, ale jak przychodzi co do czego beda naprawiac. Znam ten bol. Mi wymienili, bo ostrym po 8 naprawie i strasznie ostrym straszeniu sądem - w moimi przypadku pisma slalem do SE do wawy do centrali.



Z tego co widzę to ireq pisał co mówi prawo a nie jak jest praktyka - dlatego całkowicie się z nim nie zgadzam. Natomiast wracając do praktyki to faktem jest że konsumenci w RP zupełnie nie znają swoich praw. To wynik naszej edukacji która uczy całek podwójnych ale nie uczy jak sklecić podstawowe pismo do urzędu czy sklepu.

powermed-wcisną kit powołując się na zdrowie dziecka ..

Niestety możliwość odstapienia od umowy w terminie 10 dni z mocy prawa mają niestety tylko konsumenci uważani przez prawo jako słabsi uczestnicy obrotu handlowego i dlatego są chronieni.

W przypadku firm należałoby zapewnić sobie w umowie postanowienie dające taką możliwość ... Jeśli nie ma już takiej możliwości to pozostaje do roku czasu od zakupu skorzystać z przepisów k.c. o błędach oświadczenia woli .... jeśli jest możliwość udowodnienia, że czynność prawną dokonano pod wpływem błędu wywołanego przez sprzedawcę np. nierzetelne informacje, co do cech produktu itp. można sie uchylić od skutkow prawnych swojego oświadczenia woli i unieważnić umowę. Jednakże myślę że bez dochodzenia tej sprawy na drodze sądowej nic się nie wskóra, bo sprzedawca dobrowolnie sie temu nie podda.

Pomimo istnienia przepisółw chroniących konsumenta i tak gro takich spraw dochodzona jest na drodze sądowej ale jest duża sznsa wygranej zwłaszcza z udziałem rzecznika konsumentów.

Pozdrawiam serdecznie.

p2p: co ci wolno a za co pójdziesz siedzieć

p2p: co ci wolno a za co pójdziesz siedzieć

Cytat:"Każdy konsument ma prawo do wykonania kopii legalnie nabytej płyty CD czy DVD. Jeśli zastosowane na płycie zabezpieczenia uniemożliwiają to, można - w ramach praw konsumenckich - poprosić producenta płyty ( wydawcę ) o dostarczenie kopii płyty" - mówi w rozmowie z PCWK mec. Aleksander Stuglik, ze spółki prawniczej B. Żuradzka Kancelaria Prawna. Naszego rozmówcę spytaliśmy również o to, czy w myśl polskiego prawa legalne jest udostępnianie w sieciach P2P muzyki i filmów ( okazuje się, że w pewnych okolicznościach nie jest to zabronione ), a także o to, czy za korzystanie z nielegalnego oprogramowania można w Polsce iść do więzienia. A. Stuglik powiedział nam również, że raczej mało prawdopodobne jest, by znana z USA taktyka pozywania użytkowników sieci P2P dotarła do Polski...


Czyli można uznać, że e-wro to taka jedna wielka rodzina. Dzielmy się muzyką

Zagadnienie prawne

1) czesc,

Cytat:male pytanko teoretyczne. co mowi polskie prawo na temat posiadania na
wlasny uzytek plyt z filmami divx? nielegalne? jakie artykuly pod to
pochodza? ustawa o prawie autorskim?



Nie ma w prawie polskim konkretnych zapisów dotyczacych digitalizacji (czyli
kompresji divx, czy mp3) tak jak w innych krajach europejskich (Dania).
Wszystko interpretowane jest pod katem ustawy z dn 4.02.1994 o Pr.autorskim
i prawach pokrewnych.
Przeczytaj ustawę, a dowiesz się ciekawych rzeczy, m.in to że kręgach osób
pozostajacych w stosunkach towarzyskich lub bedacych w pokrewienstwie
dopuszcza sie wykonywanie i wymiana dowolnych liczby kopii dowolnych utworów
(wideogramów, utworów muzycznych itp). Mozesz równiez tworzyc kopie
bezpieczenstwa na wlasny uzytek (np w celu słuchania muzyki na przenosnym
playerze MP3 itd).

2)

Cytat:jezeli kupiles DVD to mozesz je sobie zripowac
emes



I tak i nie.
Rozmawialem o tym z prawnikami i jest przepis który zabrania usuwania celowo
nałożonych zabezpieczeń (chodzi o algorytm kodowania płyty).

Z drugiej strony jest to oczywiste naruszanie praw konsumenta, który zgodnie
z w/w ustawa powienien miec prawo do sporzadzania kopii w ramach "dowolnego
użytku osobistego".

Nie ma co liczyć na polepszenie sytuacji. Duże koncerny naciskaja, i na
przykładzie wspomnianej Danii widać, ze prawa konsumenckie będa nadal
ograniczane celowo, po to aby ukrócić piracki proceder - nie można tam już
robić sobie kopii bezpieczeństwa w postaci cyfrowej bez utraty jakosci
(jedynie kopia analogowa jest dopuszczalna prawnie).

Natomiast IMHO nie jest naruszeniem prawnym wykonanie kopii na wlasny
uzytek, gdy film nie jest zabezpieczony algorytmem szyfrujacym (czyli
wiekszosc polskich wydan DVD).

Pozdrawiam, Mike.
Divx.PL

Podstawa prawna [ bylo: Uwaga na zakupy ... ]

W zwiazku z obietnica podaje podstawe prawna zadania zwrotu roznicy
miedzy cena towaru "na ladzie" i "w kasie". Z gory zastrzegam jednak, ze
nie jest to porada prawna [ po prostu tytulu naukowego, nawet magistra,
jeszcze nie posiadam, a i z praktyka bywalo roznie ;)))))))) ].
Przede wszystkim nalezy powolac sie na art. 543 kc, ktory brzmi:
"Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem
ceny uważa się za ofertę sprzedaży.". Z tego pzepisu wynika, ze
sprzedawca chce uzyskac taka a nie inna kwote za dany towar. Jezeli to
byloby za malo to mozna sie powolac na:
"rozporzadzenie Rady Ministrow z dnia 30 maja 1995 roku w sprawie
szczegółowych waruków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczy
ruchomych z udziałem konsumentów na podstawie art. 384 ustawy z dnia 23
kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny".
Konkretnie na przepisy z paragrafu 7.1: "Towar przeznaczony do sprzedaży
[...] powinien być zaopatrzony w trwale z nim złączoną informację w
języku polskim umożliwiająca konsumentowi prawidłowe i pełne korzystanie
z towaru. W szczególnosci na towarze lub jednostkowym opakowaniu towaru
powinny być uwidocznione oznaczenia podstawowe: nazwa towaru, [...] cena
detaliczna [...]." oraz przepis z paragrafu 8: "Sprzedaż towaru nie może
następować po cenie wyższej od uwidocznionej na towarze.".
Z powyzszych przepisow wynika, ze sprzedawca powinien dokladnie oznaczyc
cene na KAZDYM opakowaniu jednostkowym, komplecie czy opakowaniu
zbiorczym. A jesli tego nie zrobi to mozemy domniemywac, ze owo
oznakowanie to tabliczka z nazwa i cena produktu, ktora powinna
znajdowac sie w widocznym miejscu, jak najblizej produktu. Zeby bylo
smieszniej owo rozporzadzenie RM powino byc, wedle paragrafu 26,
umieszczone przez sprzedawce w kazdym punkcie sprzedazy w miejscu dla
konsumentow swobodnie dostepnym [ czyli mozna by powiesic takie cos w
toaletach w centrach handlowych ;)))) ].
Mam nadzieje, ze przyda sie to Grupowiczom. Tak w ogole to jest to NTG,
bo post ten powinienem umiescic na pl.soc.prawo . Tam tez zapraszam do
dalszej dyskusji [ oczywiscie takze na priva ] oraz do zadawania pytan o
prawa, nie tylko konsumenckie.

rmszar

P.S.
Grupowiczow z pl.soc.prawo pragne poinformowac, ze jest to efekt
dyskusji na grupie pl.regionalne.krakow na temat praktyk w
hipermarketach [ tzn. podawanie "na kasie" wyzszej ceny niz "na sali" ].
Jezeli popelnilem gdzies blad w interpretacji przepisow badz nie
uwzglednilem jakichs istotnych uregulowan tej kwestii, to bylbym
wdzieczny za ewentualne wskazanie bledow i niedociagniec.

komis komputerowy - pomożcie!!!

Cytat:
i dalej "wiem ze nic nie wiem"



Dziwne to nie jest skoro post był z gatunku NTG. By nawet pl.soc.prawo
dawałoby większą szansę na bardziej konkretne wypowiedzi. By nawet pl.soc.prawo

Cytat:

pozdro
BaMsE

p.s. ksiazki sa o tej tematyce ale w nich nie ma nic co mogłoby poprowadzić
mnie i innych jak zaczac.



Przeca pisałem że jest. Byłeś - przejrzałeś? Mi ta książka sporo dała, pytania
jakie zadajesz wskazują, że Tobie także by się mogła przydać jeśli startujesz
pierwszy raz z życiu z działalnością handlową (a chyba tak jest skoro masz
wątpliwości jak dokumentować skup).

Natomiast na pewno nie da odpowiedzi jakie "tricki" w zmieniającym się
nieustannie prawie w Polsce najlepiej akurat w komisie stosować. To jest
wiedza, którą zwykle przedsiębiorcy nie za bardzo chcą się dzielić zwłaszcza na
publicznym forum.

Ja bym jednak zdecydowanie zaczął od lektury przepisów dot. umów komisowych z
komentarzem ew. udał się do doradcy podatkowego, ale wg. pana(i) Anonim Petita
skretyniałem albo nie rozumiem czegoś bo z tej dyskusji wynika, że od tego jest
grupa "pl.misc.konsumenci" (może teraz konsument to to samo co przedsiębiorca
czy właściciel komisu?) a zasugerowanie komuś by pomyszkował w księgarni to
wręcz bezczelność i ujma na honorze -).

Cytat:Chodzi mi o to ze nie znajde w nich odpowiedzi na moje pytania - ksiazka nie
uczy praktyki a teorii.



Ja nie radzę czytać podręczników ekonomii ani iść na studia ekonomiczne -)
Oprócz podręczników są także poradniki praktyczne, nie potrafię zgadnąć
na podstawie wyrywkowych pytań czy sam masz pan księgowość w małym palcu
czy w głębokim poważaniu .. Jest całą masa naprawdę bardzo praktycznych
poradników.

Cytat:Jesli chcesz isc np do lekarza to proponuje kup se najpierw ksiazke panie



A to już zupełnie niekonsekwetnie - nie widziałem książek o tym "jak iść
do lekarza"-)  A poradników lekarskich i to bardzo praktycznych jest cała
masa na rynku - jednak nabieram pewności, że se pan Anonim BaMsE trudu nie zadał
by księgarnię odwiedzić skoro waćpan taki przykład dał -).

Dziękuję panie anonimie BaMsE za poradę, więcej na posty NTG nie będę
odpowiadał bo to zaczyna przypominać karmienie trolla.

I proponuję przestać śmiecić na grupie i EOT.

niezgodnosc z umowa czy rękojmia


Cytat:Marek Radwański w tak samo zatytułowanym wątku na pl.soc.prawo (MsgID

Łętowska Prawo umów konsumenckich, Warszawa 2002, str. 442 do której nie
mam dostępu, ale moze za jakiś czas Marek się odezwie i skomentuje.




Co robić, w wypadku, gdy wybrano gwarancję i w jej ramach naprawa nie
doprowadziła do usunięcia wady? jeśli nabywca otrzymuje rzecz po naprawie
gwarancyjnej, która okazuje się nieskuteczna i w rzeczy nadal występuje wada,
wówczas wprost może zgłosić istniejącą wadę w ramach rękojmi (oczywiście,
jeżeli jeszcze nie upłynął jej termin) z roszczeniem o obniżkę ceny lub
odstępując od umowy. Istnienie wady &#8211; czy to nowej, czy już usuniętej &#8211;
skutecznie uzasadnia bowiem w takim przypadku rękojmię. rzecz jasna,
konsumenta może czekać w takim przypadku spór o samo istnienie wady. Nabywca
może też w takim wypadku nie &#8222;przerzucając się&#8221; na rękojmię, domagać się w
trybie sądowym wykonania gwarancji w sposób należyty.
Najbardziej kłopotliwa jest sprawa z opieszałością czy nieskutecznością
realizacji gwarancji wybranej przez nabywcę jako właściwy reżim dla usunięcia
danej wady. Czy można wówczas zrezygnować z niezrealizowanej gwarancji i
zamiast iść do sądu z roszczeniem o jej wykonanie, &#8222;przerzucić&#8221; się na
rękojmię? jak długo trzeba czekać na obiecaną naprawę lub wymianę? Gdy
gwarant mający naprawić lub wymienić rzecz po prostu nic nie czyni, nie
wykonując swych powinności, nie ma to wpływu na istniejącą po stronie nabywcy
możliwość skorzystania z rękojmi. W przeciwieństwie bowiem do odstąpienia od
umowy, które ma charakter kształtujący , zgłoszenie innych roszczeń z tytułu
rękojmii lub z gwarancji nie wyklucza, w razie braku zadośćuczynienia we
właściwy sposób, przejścia na inny reżim. Oczywiście w takich wypadkach nie
można wykluczyć sporu sądowego, w którym przedmiotem oceny będzie rzetelność
każdej ze stron korzystającej z przysługujących im praw podmiotowych i
zachowanie przy tym wymaganych przez ogólne przepisy om zobowiązaniach
powinności obu stron.
Uważam,że interpretacja Profesor jest bardzo ciekawa, z jednym "ale".
Korzystając przódy z gwarancji konsument może się narazić na zarzut,iż
przekroczył termin do notyfikacji wady - 1 miesiąc przy rękojmi i 2 przy
niezgodności towaru z umową (jeżeli reklamował od razu poprzez serwis, a nie
sprzedawcę),

pzdr,

marek radwański

Gdzie dobry i tani sklep komputerowy

Cytat:
| Jest tylko małe "ale", Action wyłącza rękojmię, a nie daje własnej
| gwarancji (nie ma takiego obowiązku).

W przypadku sklepu można zrobic to samo, a chodzi o to że dając nowy sprzęt
nie daje nowej gwarancji, prawo konsumenckie podchodzi do tego tak że
wydając nową rzecz (przykład dysk na stronie federacji) sprzedawca/producent
musi zagwarantować minimum 3 miesiące dalszej gwarancji. Czyli kupiłeś dysk
3 lata temu gdzie producent dawał  3 lata gwarancji po czym w serwisie
zmienił to na 1 rok i można było dać taki dysk z takim minimalnym okresem
gwaranmcji opiewającym na 3 miesiące.



Możesz podać dokładny link? Bo jak dla mnie to dawno nieaktualne co piszesz.

http://tinylink.com/?orCMkXYVCm

"8. Gwarancja jakości

Udzielanie gwarancji w obrocie konsumenckim reguluje art. 13 ustawy. W
odróżnieniu od uprzednio obowiązujących w tej materii przepisów, ustawa nie
przewiduje nałożenia na gwaranta żadnych minimalnych wymagań dotyczących
załatwiania reklamacji z tego tytułu. Należy podkreślić, że ( podobnie jak
poprzednio) udzielenie gwarancji jakości na towar nie jest obligatoryjne."

A czy to sklep czy to hurtownia - nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie ma
czy jest konsument-podmiot, czy też podmiot-podmiot. Hurtowania współpracuje
wyłącznie z podmiotami. I wtedy jest relacja podmiot-podmiot i rękojmia, którą
może wyłączyć. A podmiot może nie udzielać gwarancji dla konsumenta, ale
wyłączyć zgodności towaru z umową nie może.

Cytat:| Przed konsumentem odpowiada sprzedawca w ramach zgodności z umową.

Chciał bym to zobaczyć :)



Taka jest ustawa.

Cytat:Przykład:
Kupiłem drukarke HP na którą producent udziela  rok gwarancji, sklep podbija
gwarancje i poszcza klienta do autoryzowanego serwis ale tylko przez rok
czasu.



A świadomy klient idzie do sklepu z pisemną reklamacją na zasadach zgodności z
umową zamiast słuchać odsyłania do autoryzowanego serwisu. Ma do wyboru -
zgodność z umową albo gwarancja producenta. A sklep ma prawo regresji w
stosunku do hurtowni, od której zakupił. A potem udaje się do IH, FK i różnych
Rzeczników, bo w sklepie (co jest normą) nikt prawa nie zna i udają Greka.

Cytat:Co się dzieje po roku w razie awari ?? przecież wiadomo że żaden
sklep nie weżmie tego na złom i nie odda kupującemu kasy.



Poczytaj dokładniej strony Federacji ("Ustawa o szczególnych warunkach
sprzedaży, omówienie, 7. roszczenia regresowe sprzedawcy").

reklamacja butow

Cytat:

czy ktos z Was orientuje sie moze w prawach konsumenta i moglby mnei
uswiadomic
czy moge uparcie ubiegac sie o wymiane obuwia????



Czemu nie? Uswiadomić mogę.

Cytuję z Ustawy, tzw. konsumenckiej.
Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może
żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę
albo wymianę na nowy, CHYBA że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub
wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia
się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej
niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby
kupującego inny sposób zaspokojenia.

...

8.4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać
naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu
żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby
kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego
obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy
niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu
odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel
jego nabycia.

-------

Należy to interpretować w ten sposób:

1. Sprzedawca nie może (np. nie potrafi) dokonać naprawy lub jest ona
nieopłacalna (np. droższa niż towar - to całkiem prawdopodobne) - czyli
naprawa jest niemożliwa, a w przypadku nieopłacalności nie możesz go to tego
zmusić. 2. Takiego towaru już nie ma - nie jest dostępny. Dlatego NIE MOŻESZ
domagać się ani naprawy, ani wymiany (art.8.1). Z art. 8.4 wynika, że możesz
domagać się w takim wypadku jeszcze: obniżenia ceny, lub zwrotu gotówki.

Nierozsądnym byłoby nie wziąć kasy, choc oczywiście możesz zatrzymać obuwie
i negocjować obniżkę ceny.

Tomek

Reklamacja - a ilez to moze trwac ???

Dnia: 02 cze 2003, "Mariusz Grosiak - KAREN NOTEBOOK S.A." w

Cytat:spokojnie mozesz powolywac sie na prawo konsumenta swiadczace
jednoznacznie ze jest to 14 dni roboczych



Obawiam się, że takiego jednoznacznego prawa nie ma. Wszystko zależy
jak dobry jest adwokat :-D
W "Ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego." (Dz.U nr 141 poz.
1176) nie pada żaden konkretny termin, a tylko ogólne stwierdzenie
"Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia
się rodzaj towaru i cel jego nabycia."
W nieco starszym od ustawy (dlatego nie jestem pewny czy jeszcze
obowiązuje - a poza tym ustawa jest ważniejszym "aktem")
"ROZPORZĄDZENIU RADY MINISTRÓW z dnia 25 czerwca 2002 r. w sprawie
szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży między
przedsiębiorcami a konsumentami." (Dz. U nr 96 poz. 851) są takie
zapisy dotyczące terminów:
"§ 19. 1. Jeżeli strony nie postanowiły inaczej, przyjmuje się, że
czas niezbędny do prawidłowego załatwienia reklamacji, z
zastrzeżeniem ust. 4, nie może przekroczyć 14 dni kalendarzowych od
dnia dostarczenia towaru lub od dnia dokonania oględzin.
...
4. Jeżeli załatwienie reklamacji wymaga wydania opinii rzeczoznawcy
lub badania w miejscu używania towaru, lub podjęcia innych
koniecznych działań, sprzedawca powinien reklamację załatwić w
terminie niezbędnym do wydania opinii, przeprowadzenia badania
lub podjęcia innych czynności; jeżeli strony nie postanowiły inaczej,
termin ten nie może być dłuższy niż 21 dni kalendarzowych od dnia
dostarczenia towaru."

Orange - zerwanie umowy

Dzis podjełem już konkretne kroki. Najpierw złożyłem reklamacje
faksem, ale wiedziałem, że to się na wiele nie zda. Poszukałem numeru
do rzecznika praw konsumenckich. Zadzwoniłem do niego i przedstawiłem
swoją historię, akurat tak się zdarzyło, że dzis mija 10 dni od
podpisania umowy. Powiedział, że jeszcze dziś jest szansa na
wymowienie umowy z Orange. Pod warunkiem iz:
po 1. wyśle odstąpienie od umowy pocztą listem poleconym (Liczy się
data nadania odstąpienia czyli stempel pocztowy, a nie jak piszą w
regulaminie Orange, data wpłynięcia do nich reklamacji),
po 2. wyśle cały sprzęt z dokumentacją, którą dostałem wraz z lipną

karta sim nie moze byc wyłamana z plastiku. To pytanie retoryczne: jak
sprawdzic sprzęt bez wkładania karty? Nie da się. Pracownik biura
rzecznika konsumenta poniformował mnie że prawo jest po mojej stronie,
ponieważ ustawa mówi iż sprzęt można sprawdzić (przetestować).
1 i 2 drugi punkt wykonałem. Udało mi się też zdobyć dane osoby które
"wkręciła mnie w nową umowe". Oczywiscie miłe Panisko była na urlopie,
więc dla mnie lepiej i skontaktowałem się z przełożonym tej kobiety. O
wszystkim go poinformowałem, iż kobieta ta świadomie wprowadza w błąd
ludzi (z wiarygodnych źródeł wiem, iż Orange stosuje podobne metody
jak Tele2, zatrudnia ludzi którzy mają za zadanie nakręcić jak
najwięcej ludzi na nowe umowe "po trupach"). Teraz jak z kims
rozmawiam z Orange pytam dokładnie o nazwisko i wszystko zapisuje.
Oczywiscie Orange zobowiązało się do pisemnej odpowiedzi w tej
sprawie. Oczywiscie jeszcze tak tego nie zostawie i postaram się o
jakąś rekompensate w związku z nerwami jakie mnie kosztowała ta sprawa
( nie mówiąc już o paliwie, musiałem się najezdzic, żeby to odkręcić).
Pozdrawiam i trzeba być konsekwentny w tym co się robi.Dam znać jaki
bedzie wynik tej rezygnacji.

Zwrot towaru na allegro

Cytat:osoba ktora ja wygrala rzada zwrotu pieniedzy powolujac sie na to iz
nie
zamiescilem info "towar nie podlega zwrotowi" i jakies informacji
zgodnie z
prawem UE... i powoluje sie na ustawe o ochronie kupujacego UE..?



"Szanowna Pani,

Sprzedawca w kazdym przypadku odpowiada wobec kupujacego konsumenta na
zasadzie
ryzyka za sprzedany przez siebie towar.
Jezeli sprzedajacy jest przedsiebiorca, kupujacy konsument moze
reklamowac rzecz z
tytulu odpowiedzialnosci sprzedawcy za niezgodnosc towaru konsumpcyjnego
z umowa na
podstawie przepisow ustawy z dnia 27.07.2002 r. o szczegolnych warunkach
sprzedazy
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 141, poz. 1176
ze zm.).
Sprzedajacy odpowiada w terminie 2 lat.
Jezeli sprzedawca nie jest przedsiebiorca, a jedynie sprzedaje
okazyjnie, odpowiada
z tytulu rekojmi (art. 556-568 Kodeksu cywilnego) w terminie 1 roku.
Odpowiedzialnosc z tytulu rekojmi mozna ograniczyc lub wylaczyc, ale
tylko wobec
podmiotow nie bedacych konsumentami. Zgodnie z przepisem art. 22(1) Kc
za konsumenta
uwaza sie osobe fizyczna, ktora dokonuje czynnosci prawnej nie zwiazanej
bezposrednio z prowadzeniem dzialalnosci gospodarczej lub zawodowej. Na
aukcjach
internetowych kupujacymi sa z reguly konsumenci - osoby spelniajace
zalozenia
przedstawionej definicji. Wobec takich osob przedstawione zastrzezenie
nie bedzie
mialo zastosowania. Bedzie prawnie bezskuteczne. Piszac, ze "prawo UE"
zobowiazuje
kogos do umieszczenia danego zastrzezenia, osoba wystawiajaca towar na
aukcji
wprowadza swoich kontrahentow w blad (jezeli czyni to swiadomie, celowo,
mozemy
mowic o podstepie).

Z powazaniem
Michal Herde
Stoleczny Klub Federacji Konsumentow
http://www.federacja-konsumentow.org.pl"

zwrot towaru pytanie

Cytat:bo to dwie rózne formy sprzedazy....



co rozumiesz przez różne formy sprzedaży ?

jak kupuję pietruszkę w warzywniaku lub w supermarkecie lub przez posłańca
(sąsiada) to dalej jest zwykła prosta sprzedaż
nie ma żadnych form

Cytat:oczywiscie ze kosztuje, ale nie ma to zadnego znaczenia, poniewaz to
ustawodawca rozróznił  te dwie formy sprzedazy.



cały czas mówisz o prawie konsumenckim

Cytat:| w relacji firma - firma , ja o takim prawie nie słyszałem,

prawo do oddania towaru niezgodnego z umowa dotyczy tylko relacji klient-
firma?



skąd taki pomysł ?
tyle że jesli firma chce coś takiego zrobić to nie ma całego wsparcia jakie
ma konsument
ustawodawca zakłada że firma jak coś robi to wie co robi - to tak w skrócie

Cytat:| a jesli kolega jabol zażyczył sobie faktury to na 99,99% działa jako
| firma

hmmm, czyli jak ja biore bardzo czesto faktury na nastepujace dane:
imie i nazwisko
adres
to działam jako przedsiebiorca?



nie, to jesteś tym jednym dziwnym promilem który lubi magazynować
papierzyska
zdecydowana większośc ludzi tak nie robi - szczególnie odkąd skończyły się
już odliczenia podatkowe za rózne dziwne rzeczy

Cytat:Skad takie przypuszczenie?



z praktyki , zdecydowana większość wystawianych faktur jest dla firm
faktury dla osób fizycznych nie prowadzących działalności to  żadkośc -
przynajmniej w tej branży w której zakup dokonywał również kolega jabol
(podzespoły komputerowe)

Czesci kupowane w ASO a gwarancja ?

Cytat:| Czesc.

| Sluchajcie czy mieliscie jakies przejscia z czesciami kupowanymi w ASO ?

| No dzis to sie nieco wk...

| Kupilem w zeszlym tygodniu linke predkosciomerza w AUTO VIVA. Kosztowala
| 150
| zeta (no sporo)
| Zamontowalem i ....... po ok 50km wzielo i ja szlag trafil, stanela w
| pancerzu. Nie da sie jej obrocic.

| Pojechalem dzis do ASO i sie naradzali po czym przylecial kierownik i
| zadal
| pytanie - montowana u nas? odp nie. No to dziekujemy dowidzenia.

| Szlag mnie trafia.
| Faktycznie czesci kupione w ASO nie maja zadnej gwarancji ?

Odpowiedzialność sprzedawcy tytułem niezgodności towaru z umową obowiązuje
zawsze.
Pisemnie (polecony za potw. odbioru) zgłaszasz reklamację powołując się na
prawa
ustawowe i nie mają możliwości jej nie przyjąć. Jeśli reklamacji nie
uwzględnią,
muszą to uzasadnić - również pisemnie. Jeśli tego nie zrobią 14 dni -
sprawę
masz wygraną gdyż przyjmuje się że reklamację uwzględnili.
Poszukaj na stronach federacji konsumentów.

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,
z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części
gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.- Ukryj cytowany tekst -

- Pokaż cytowany tekst -



Pamiętaj, wszystko na piśmie, nic na twarz.
Jak nie przyjmą do ręki i nie potwierdzą odbioru, list za zwrotnym
potwierdzeniem.
Prawo do reklamacji jest po twojej stronie.
To czy i jak reklamacja będzie rozpatrzona, to osobna bajka...

Hmm a czy to ustawa konsumencka czy inna :/ musze pogrzebac.

PZDr
Adam

Czy to dobry migomat?

Cytat:| Ciężko powiedzieć. ja mam taką malutką chińszczyznę i do posmarkania
| się nadaje, do spawania czegoś bardziej powaznego - nie. To co

Boję się kupić jakieś dziadostwo, dlatego poczytałem opinie i znalazłem że

że nie są zbyt popularne. Teraz nie mogę znaleźć tej opinii.

Właśnie dlatego zastanawiam się nad najmocniejszym modelem z tego typu,
piszą niby, że jest dobrej jakości i w ogóle, ale wiadomo jak to jest.

Jeśli się okaże, że ma te wady to można oddać jako rękojmia?

Teraz rękojmia trwa 2 lata bez znaczenia ile jest gwarancji, czyli ma
trzymać parametry przez 2 lata a jak nie trzyma to się oddaje.



Nie oddaje się, lecz przysługuje wtedy prawo do żadania usunięcia wady.
Jeżeli sprzedawca nie wywiąże się z tego zadania w ustawowym okresie 14 dni
roboczych (jezeli serwis jest w tej samej miejscowości co i sprzedawca) lub
21 dni (jeżeli sprzedawca musi towar wysłać do serwisu) to wtedy przysługuje
Ci prawo żądania wymiany na nowy towar lub zwrotu pieniędzy.

się naszarpać ze sprzedawcą.

Cytat:

Da się?

Spytam o to na grupie o prawie.



W stosunku do konsumenta istnieją świadczenia "gwarancyjne" udzielane na
określonych zasadach w karcie gwarancyjnej przez producenta i są one
udzielane dobrowolnie tzn. producent wcale ich nie musi udzielać, ale jeżeli
udzieli na piśmie takiej gwarancji to się musi wywiązać.
Oraz obowiązkowe świadczenie sprzedawcy z tytułu "niezgodności towaru z
umową". Te świadczenia gwarantowane są ustawą z 27 lipca 2002 r. o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu
cywilnego, ogłoszona w Dzienniku Ustaw nr 141, pod pozycją 1176 , którą
możesz sobie znaleźć tu: http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
Na mocy tej ustawy masz prawo w stosunku do  sprzedawcy na żądanie usunięcia
usterek lub wymiany sprzętu na towar bez wad lub też zerwania umowy jeżeli
towar w ciągu 2 lat okaże się wadliwym. Jeżeli sprzedawca wiedział, że
sprzedaje towar wadliwy i nie ujawnił tego konsumentowi to roszczenie z
tytułu "niezgodności towaru z umową" przedawniają się dopiero po 10 latach.
Rękojmia natomiast istnieje tylko i wyłącznie w relacjach pomiędzy
przedsiębiorcą, a przedsiębiorcą.

Najlepiej poczytaj sobie na temat  "niezgodności towaru z umową"  - jest
masę materiału na ten temat w necie.

Propozycja: pl.soc.konsumenci

Poprawione RFD (po wzięciu pod uwagę waszych spostrzerzeń i uwag),
wypowiedzcie się proszę...

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.misc.konsumenci

Krotki opis: Dyskusje o problemach polskich konsumentow

Moderowana: NIE

Opis: Grupa ma sluzyc wymianie pogladow dotyczacych problemow
konsumentow. Kazdy z nas zetknal sie nie raz z problem zakupu
niepelnowartosciowego towaru (poczawszy od przeterminowanego jogurtu
poprzez uszkodzony telefon komorkowy a konczac na wadliwym
samochodzie), lub z niedbale wykonana usluga. W jaki sposob bronic sie
przed
nieuczciwymi sprzedawcami? Forum ma pomoc w rozwiazywaniu tego typu
problemow. Wskazane jest dzielenie sie swoimi doswiadczeniami w walce
o prawa konsumenta.

Oprócz przykładów negatywnych mile widziane są pozytywne. Poza opisem
relacji sprzedawca-klient forum ma służyć wynianie zdań na temat
produktów konsumenckich dostępnych na rynku z punktu widzenia ich
użytkowników. Opowiadania o tym, że ktoś gdzieś coś tanio kupił, że w
tym a tym sklepie jest miła obsługa, że spodnie tej firmy prują się po
tygodniu itp. będą bardzo mile widziane.

Tematy zabronione: polityka

Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek
binaria - programow/zdjec itp (dopuszczalne jest podawanie ich adresów
internetowych), jakikolwiek spam oraz dyskusje nie zwiazane z tematem
grupy. Nie jest to takze miejsce na ogloszenia reklamowe, poniewaz
reklama jest forma nacisku na konsumenta.  

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.prawo
pl.biznes
pl.misc.samochody
pl.misc.telefonia.gsm

Czas trwania: dwa tygodnie
-----------------RFD-KONIEC-------------------------

Plus GSM w Geant Gdynia - ostrzegam

Witam

Sklep nazywa się Kontakt GSM Józefowicz.
Kupilem 3 miesiace temu nowy telefon. Jak sie okazalo w domu
akumulator trzyma 1 godzine, zamiast 250. Sklep, bo trudno nazwac
ta klitke salonem, odmowil wymiany, twierdzac, ze nie mam takiego
prawa. Oddalem wiec do naprawy. Wrocil z ta sama usterka. Tym
razem pouczony przez Federacje Konsumentow i w ten sposob
zaopatrzony w wiedze, chcialem wypisania zgloszenia wymiany, a
nie naprawy, lecz pan kierownik tywiedzil, ze nie ma takiego
druku. Zgodzilem sie wiec na druk naprawy, i dopisalem recznie,
ze zadam wymiany na nowy, poniewaz towar jest niezgodny z opisem.
Telefon byl znowu w serwisie (BTW odradzam Serwis Vera z Gdańska,
Podwale Grodzkie 8) i wrocil oczywiscie w takim samym stanie.
Federacja Kons. stwierdzila, ze dalem sie zrobic jak dziecko
zgadzajac sie na druk naprawy nie wymiany.
Tym razem zazadalem pisemnie wymiany na nowy. Pani nawet chciala
mi skserowac ustawe (o ktorej nizej), zebym sobie przeczytal:-)
Jawna bezczelnosc. Jednakze pani odmowila przyjecia pisma. Co z
tego, ze Inspekcja Handlowa, twierdzi, ze sprzedawca nie moze
odmowic.
Jednak odmowil i ma prawo gdzies. Wyslalem wiec polecony za
potwierdzeniem odbioru. No i oczywiscie jak dotad bez odpowiedzi
poltora miesiaca. Wezwanie do Inspekcji Handlowej na mediacje
sklep olewa.

Jak mialem zepsuty telefon, tak mam nadal. Juz prawie 3 miesiace.
Czy sa nadal jacys chetni do zakupow tam?:-P U oszustow i
kanciarzy? U osob, które swiadomie lamia prawo i sa klamcami?
Jezeli narazilem czyjes dobra na szwank, to moze oczekiwac na
ubitym gruncie. Adres Gdynia, Pl. Konstytucji 5, Wydzial
Cywilny:-P

Jakie konsument ma prawa? Ooooo bardzo szerokie. Ustawa jest
piękna. Jednakze sa tacy sprzedawcy, ktorzy wiedza, ze za lamanie
ustawy nic im nie grozi. Z urzedu takich spraw sie nie sciga.
Tylko z powodztwa cywilnego. "Polska to dziwna kraj"
Jak kogos interesuje co konsumentowi przysluguje, jesli
sprzedawca jest na tyle nierozgarniety, ze przestrzega prawa, to
polecam Ustawe o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie Kodeksu cywilnego:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1176.htm

Szczegolnie art. 8.1 i 8.3
" 8.1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący
może żądać
doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną
naprawę albo
wymianę na nowy..."
"8.3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie
określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w
terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za
uzasadnione."

FUT warning

Uwaga na firme Phonex z gieldy komp


Cytat:Kupilem u kolesia na gieldzie MP3 Muvo.
Ladnie zapakowany gwarancja wypisana.



Kazdemu majacemu watopliwosci proponuje zapoznac sie z Ustawa z dnia 2
marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny

a zwlaszcza:

Art. 2. 1. Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa,
może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne
oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy.

3. W razie odstąpienia umowa jest uważana za niezawartą, a konsument
jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega
zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w
granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek
przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

zwracam tu uwage na uzyte okreslnie: "w stanie niezmienionym, chyba że
zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu" czyli np kupujacy
mogl rozpakowac produkt z folii aby zobaczyc co znajduje sie w srodku.

Art. 3. 1. Kto zawiera z konsumentem umowę poza lokalem
przedsiębiorstwa, powinien przed jej zawarciem poinformować konsumenta
na piśmie o prawie odstąpienia od umowy w terminie, o którym mowa w art.
2 ust. 1, i wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu, z oznaczeniem
swojego imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresem zamieszkania (siedziby);
obowiązany jest także wręczyć konsumentowi pisemne potwierdzenie
zawarcia umowy, stwierdzające jej datę i rodzaj oraz przedmiot
świadczenia i cenę.

zapewne poinformowany nie zostal wiec ma tu zastosowanie:

Art. 4. Jeżeli konsument nie został poinformowany na piśmie o prawie
odstąpienia od umowy, bieg terminu, o którym mowa w art. 2 ust. 1, nie
rozpoczyna się. W takim wypadku konsument może odstąpić od umowy w
terminie dziesięciu dni od uzyskania informacji o prawie odstąpienia.
Konsument nie może jednak z tego powodu odstąpić od umowy po upływie
trzech miesięcy od jej wykonania.

No i proponuje jeszcze zapoznac sie z Ustawa o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca
2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)

Poza tym zrobilo sie juz NTG, polecam udac sie na pl.soc.prawo :D

Fajne te maczki. :-)


Cytat:Dobre i to (że to przyznajesz). Zresztą w CATB interpretacje
standardów są  wskazane jako jedno z pól zastosowań, w których model
OS powinien się  sprawdzać bardzo dobrze dzięki peer review.

BTW. zależy co definiujesz jako produkt konsumencki, i co definiujesz
jako sukces (czy taki np. LaTeX jest konsumencki czy nie; jeśli nie to
czy np.  Quark jest konsumencki czy nie). Zobaczymy jak to z Mozillą i
OpenOffice  dalej będzie (produkty jak najbardziej konsumenckie, i
przydatne).



..i jak najbardziej olewane przez konsumentów ciepłym parabolicznym.
Definicja jak zwykle jest śliska i proponuję pozytywistyczne
podsumowanie - czy końcowym odbiorcą są głównie osoby fizyczne czy
prawne :-). Quarka kupują przedsiębiorstwa, Worda już często osoby
indywidualne.

Cytat:| Dlaczego uważasz, że (prawie) nikt nie chce wolności zawartych w GPL?

| Bo 95% użytkowników komputerów nie ma najmniejszej ochoty na
| babranie w  kodzie.

Bo 95% ludzi nie tworzy niczego objętego prawem autorskim.



Nie szkodzi. Za to 95% ludzi chętnie konsumuje produkty, których by bez
prawnej ochrony nie było: hollywoodzkie blockbustery, hiciory z MTV,
bestsellery książkowe. Nie masz tutaj symetrii z GPL - soft tworzony
dzięki GPL interesuje głównie twórców GPL, wszystko razem kisi się w
swoim sosie kilku (jedno?) procentowej subkultury. Jak to zwykłem
złośliwie podsumowywać, "software of the pryszczers for the pryszczers
and by the pryszczers". Zauważ, że argument "bez copyrightu nie
mielibyśmy kolejnego przebojasa" przemawia nawet do tych, którzy tego
przebojasa kupią na stadionie, dlatego nawet ludzie aktywnie
korzystający z piractwa nie poprą mimo wszystko inicjatywy ustawodawczej
znoszącej prawo autorskie.

Cytat:P.S. O ile krótsza była by ta dyskusja, gdybyś od razu przyznał, że
się  zagalopowałeś mówiąc "dla RMS większym wrogiem jest ESR niż
Microsoft" :)



Ale była, a nawet jest, dość interesująca.

[pr] MPK nie może pobierać opłat za imienne komkarty

http://www.glos.com/site/index.php?id=15336

Jednak tylko kaucja
Zla passe maja poznanskie KOM-karty. W poniedzialek Generalny Inspektor
Ochrony Danych Osobowych uznal, ze MPK nie ma prawa zadac od pasazerów
numeru PESEL (o czym pisalismy), natomiast Urzad Ochrony Konkurencji i
Konsumentów wlasnie stwierdzil, ze pobieranie oplat za imienne KOM-karty
jest nielegalne. MPK - zdaniem urzedników - moze pobierac wylacznie kaucje.
Obie decyzje potwierdzaja, ze operacja wprowadzania elektronicznych biletów
(z która wiazaly sie gigantyczne kolejki) byla niezbyt dobrze przygotowana.

Zdaniem prezesa UOKiK, uzalezniajac zawarcie umowy przewozu od kupna nosnika
biletu naruszylo zakaz naduzywania pozycji dominujacej na rynku. Nie ma
bowiem rzeczowego zwiazku pomiedzy umowa przewozu a umowa sprzedazy imiennej
KOM-karty. Podstawowym i jedynym obowiazkiem pasazera jest uiszczenie oplaty
za bilet, a zdaniem prezesa UOKiK, trudno doszukac sie zwyczajowego zwiazku
w ponoszeniu przez konsumentów oplat za wydanie nosnika elektronicznego
tegoz biletu. Fakt, iz w wielu miastach na calym swiecie (gdzie funkcjonuja
podobne rozwiazania) konsumenci ponosza oplaty za wydanie kart, nie swiadczy
o istnieniu zwyczajowego zwiazku. Tak wiec za dwa miesiace, na oba rodzaje
KOM-kart - imienna i na okaziciela - bedzie obowiazywala wylacznie kaucja.
Wedlug urzedników UOKiK jest to rozwiazanie powszechnie stosowane i
akceptowane. Kaucja wymusza na uzytkowniku KOM-karty dbalosc o karte, a
wlasnie o to chodzilo MPK w momencie wprowadzania systemu. Kaucja za imienna
KOM-karte bedzie w takiej samej wysokosci jak oplata (16 zl). Ponadto kazdy
wlasciciel imiennej KOM-karty ma prawo (przez 6 tygodni od uprawomocnienia
sie decyzji) do zwrotu pieniedzy za karte, ale musi oddac ja przewoznikowi.

Jezeli MPK odmówi wykonania postanowienia, UOKiK moze uznac, ze przewoznik
stosuje praktyki monopolistyczne i nalozyc na niego kare finansowa (w
wysokosci nie wiekszej niz 10 procent przychodu w 2003 roku). Decyzja nie
jest ostateczna, MPK moze sie odwolac do Sadu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów. Czy to zrobi?

- Nie bedzie zadnego komentarza - mówi Wojciech Tulibacki, prezes MPK. -
Mamy dwa tygodnie czasu i podejmiemy decyzje. Czy ta decyzja rodzi dla nas
konsekwencje finansowe? Owszem, musi powstac rezerwa na ewentualne wyplaty
kaucji, ale to nie nasz problem, tylko firmy Emax, która obsluguje system i
pobierala pieniadze - dodaje.

Bartosz Trzebiatowski

Gwarancja, a czas na naprawe samochodow Skoda

Mam wrażenie, że rozprawiacie o dwóch różnych rzeczach.

1. Gwarancja producenta na samochód ustalena jest przez niego i jest tutaj duża dowolność. Kupując pojazd danej marki automatycznie ją akceptujesz. Gwarancję świadczy gwarant którym w przypadku Skody jest importer czyli SAP. Serwisy ASO działając w oparciu o umowę z SAP realizują tylko jej warunki. Dlatego do większości droższych napraw potrzebują autoryzacji gwaranta który im za to płaci.

2. Niezgodność towaru z umową zgodnie z warunkami szczególnej sprzedaży konsumenckiej. Jest to dość nowy twór prawny który zastąpił rękojmię. Tutaj wszystkie przepisy regulowane są przez polskie prawo. Generalnie jest to odpowiedzialność sprzedawcy w stosunku do konsumenta. Z tytułu tej ustawy mamy o wiele większe prawa niż z gwarancji i to konsumnet decyduje z którego prawa będzie najpierw korzystał. W 99% spornych kwestii warto odstąpić od umowy gwarancij i domagać się naprawy, wymiany towaru na wolny od wad lub zwrotu gotówki od sprzedawcy (dealera). W przypadku tego prawa to reklamujący konsument decyduje jaka forma załatwienia sprawy (naprawa, zwrot kasy, wymiana) mu najbardziej odpowiada i sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do tych roszczeń. Zgodnie z literą prawa brak odpowiedzi w tym terminie oznacza automatycznie uznanie roszczenia.

Korzystałem już kiedyś z tego prawa, gdy gwarant mimo 3 bezskutecznych naprawa nie potrafił usunąć usterki. Gwarancja jest po to aby chronić tyłki sprzedawców (dealerów). Pomyślcie sobie, czy inaczej ktoś o zdrowych zmysłach chciałby sprzedawać tak drogie zabawki jak samochody i brać na siebie koszty ewentualnych roszczeń. Większość klientów nie zna i nie potrafi dochodzić swoich praw.
Polecam kiedyś w ASO złożyć takie pisemko jeśli nie będą potrafili skutecznie naprawić Wam autka, że odstępujecie od gwarancji i domagacie się naprawy z tytułu niezgodności towaru z umową. Zobaczycie ich (najczęściej jakiegoś kierownika) minę bezcenna.

3 razy usterki i wymiana tela na nowy- miał ktoś?

Tak jak napisał rodrigo83, nie ma w gwarancji zapisu mówiącego o wymianie aparatu na nowy, tak więc mogą go naprawiać w nieskończoność. Kupując telefon zgodziliśmy się na warunki.

Ale jest jedno wyjście.
Jako osoba posiadająca niesprawny sprzęt mamy PEŁNE PRAWO do zrzeknięcia się praw gwarancyjnych na rzecz niezgodności towaru z umową. W tym przypadku obowiązuje Kodeks Cywilny i jego postanowienia (gwarancja nie ma tu nic do rzeczy). A w kodeksie jest napisane, że gwarant jest zobowiązany do usunięcia usterki w jak najkrótszym czasie i oddania sprawnego sprzętu. Jeżeli usterka wystąpi ponownie, gwarant ma obowiązek "wymiany towaru na nowy, wolny od wad, lub zwrot gotówki" (gwarant oczywiście to nie w tym wypadku serwis ale sprzedawca). I nie interesuje was jak sprzedawca to załatwi z serwisem.

Macie więc wybór: albo decydujecie się na gwarancję wg której za wady odpowiada serwis, ew. producent, lub niezgodność towaru z umową, w której za wady odpowiada nie serwis lub producent, ale SPRZEDAWCA.

Aha, jeszcze jedno, najważniejsze

Zapis w karcie gwarancyjnej SE posiada wadę prawną. Chodzi o stwierdzenie, że po wydaniu nowego towaru okres gwarancji biegnie do końca pierwotnego terminu lub przez okres 90 dni, jeżeli kończy się on później.

Zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami oraz z postanowieniami zawartymi w kodeksie cywilnym w przepisach o sprzedaży konsumenckiej, gwarant po wymianie towaru na nowy, MA OBOWIĄZEK WYDANIA NOWEJ KARTY GWARANCYJNEJ (tzn. gdy dostaniemy nowy tel, to okres gwarancji zaczyna biec od nowa)

Dla zainteresowanych polecam KC oraz wizytę u Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta. Jest w każdym mieście powiatowym.

Pozdro

World of Good - aukcje w zgodzie z przyrodą

World of Good to nowy serwis aukcyjny opierający się na zasadach sprawiedliwego handlu. Witryna ma ułatwić dostęp do towarów produkowanych w zgodzie z przyrodą i na uczciwych warunkach – bez szkody dla pierwotnych wytwórców. Swoje wyroby oferują między innymi rzemieślnicy i plantatorzy z Ameryki Łacińskiej i Afryki. Serwis został stworzony przy współpracy polskich programistów.

Coraz bardziej popularny staje się trend, w myśl którego konsumenci nie wahają się zapłacić więcej za nabyte towary. W zamian zyskują pewność, że to, co kupili zostało wytworzone legalnie (między innymi bez wykorzystywania i narażania życia pracowników) oraz zgodnie z zasadami ochrony środowiska.

„WoG to kapitalne miejsce do robienia świadomych zakupów. W Polsce przybywa odpowiedzialnych konsumentów, którzy niestety bardzo często mają problem ze znalezieniem etycznych produktów na sklepowych półkach - mówi Małgorzata Krzystkiewicz z Polskiej Zielonej Sieci. „Fundamentalnym prawem konsumenta jest prawo wyboru. WoG to duży wybór produktów i rzetelna informacja o producencie. Witryna przybliża relację producent-konsument, co daje pewność wsparcia wytwórców kierujących się nie tylko zyskiem ekonomicznym, ale także ekologicznymi i społecznymi aspektami produkcji." – kończy Krzystkiewicz.

Polscy użytkownicy kupują towary na takiej samej zasadzie jak na eBay, natomiast jeśli chcą coś sprzedać, muszą uzyskać odpowiedni certyfikat od jednej z „zielonych” organizacji (np. Fair Trade). Na stronie można znaleźć unikatowe towary w 15 kategoriach, między innymi „sztuka”, „biżuteria i akcesoria”, „ubrania”, czy „produkty spożywcze”. Aplikacje służące do wystawiania produktów na aukcjach ekologicznych oraz sprofilowane konta użytkowników przygotował polski zespół programistów z Agencji Internetowej 4Kroki.

Skąd pomysł na ten serwis?

Wystarczy spojrzeć na polski rynek, by zauważyć zmiany jakie zaszły w profilu konsumentów” – tłumaczy Karol Świtała, rzecznik eBay. „ Jest to naturalny proces przejścia z grupy krajów gdzie ten problem praktycznie nie istnieje – krajów rozwijających się, do krajów rozwiniętych, gdzie wytwórca musi się liczyc z wieloma czynnikami, jak wpływ na środowisko czy odpowiedzialność społeczna. Kto się w porę nie dostosuje, musi się liczyć z ryzykiem marginalizacji.”

Trend eko zakorzenia się w wielu dziedzinach życia. Zwolennicy tej idei mogą ją wspierać nie tylko za pomocą tradycyjnych, offlineowych form działania. Teraz nawet kupując w Internecie można dbać o naturalne zasoby środowiska.

Adres serwisu: http://www.worldofgood.com

Rejs z Academią Nautica i Witoldem Chocholakiem to pomyłka.

Cytat:Ponieważ powstał problem, więc zwróciłem się o próbę jego rozwiązania do „kapitana”, organizatora rejsu. Moje zdziwienie nie miało granic, gdy usłyszałem, że jestem psychiczny, agresywny i pod wpływem alkoholu, przy próbie wyjaśnienia swojego stanowiska usłyszałem, że nie mam prawa głosu. On jest „kapitanem” pierwszym po Bogu i wydał rozkaz spania w taki sposób, więc mam się podporządkować, albo wynocha oczywiście bez prawa zwrotu jakiejkolwiek sumy, którą zapłaciliśmy za rejs



Pan kapitan zdrowo się pomylił. Działalność w postaci organizacji rejsów podlega pod ustawę o organizacji imprez turystycznych. Od tour operatora (a AN organizując rejs jest tour operatorem) wymagana jest licencja. Druga ustawa mająca to zastosowanie, to ustawa o ochronie konsumenckiej. Stanowi ona, że konsument ma prawo odstąpić od umowy i żądać zwrotu pieniedzy wraz z poniesionym kosztami dodatkowymi (np dojazd), gdy produkt (w tym przypadku rejs) jest niezgodny z umową. Dodać należy, że takie prawo przysługuje również, gdy produkt jest niezgodny z reklamą i nie posiada cech, o których zapewniał sprzedawca. A teraz do rzeczy. Zakładam, że analizowany rejs był reklamowany, np na stronie internetowej. "Rejs na nowoczesnym jachcie, zakwaterowanie w dwuosobowych kabinach". Nawet gdy nie wpisano tego do omowy, jest to zobowiązanie organizatora. Informacja na tydzień przed rejsem, że możliwe jest zakwaterowanie w trójkę, byłaby prawnie skuteczna, wraz z informacją o możliwośći rezygnacji. Organizator musiał by zwrócić wszystkie koszty, również koszty np biletów lotniczych. Zakładam, że tak nie było. Tak więc przy takich założeniach Hubertowi należy się zwrot nie tylko pieniedzy za rejs, ale wszystkich poniesionych kosztów.
Życzę wszystkim organizatorom, aby rzetelnie informowali swoich klientów, tym bardziej, że rejsy oferują również osobom bez doświadczenia żeglarskiego. A jeżeli nie, to życzę organizatorom przegranych spraw ( np w Polubownym Sądzie Konsumenckim) i wypłaty wysokoch odszkodowań

[ Dodano: Nie 26 Kwi, 2009 16:24 ]

REKLAMACJE

Tu jest odpowiedź na nasze dywagacje:
"Kodeks cywilny zawiera reguły dotyczące wzajemnych rozliczeń gwaranta i kupującego, mówi wyraźnie o braku odpłatności za naprawy gwarancyjne, o kosztach demontażu i transportu – art. 580 Kc. Precyzyjnie reguluje również sposób, w jaki gwarancja się przedłuża – przedłuża się ona o okres naprawy, a jeżeli rzecz była wymieniana, to gwarancja biegnie od początku.

W ustawie konsumenckiej brak jest takich przepisów, a więc gwarancja konsumencka może się nie przedłużać o okresy naprawy i może nie biec na nowo w razie wymiany rzeczy. Co najważniejsze - bardzo rzadko daje możliwość odstąpienia od umowy, czyli możliwość zwrotu towaru za zwrotem ceny, a takie uprawnienie – w pewnych, określonych przepisami, sytuacjach - daje nam ustawa. Z tego płynie wniosek, że czasami skorzystanie z uprawnień, jakie daje nam ustawa i zgłoszenie reklamacji do sprzedawcy jest bardziej korzystne niż reklamowanie na podstawie gwarancji.

Zanikła funkcja, jaką zawsze pełniła gwarancja, tj. rozszerzenia ochrony, dodatkowej i bardziej korzystnej niż zagwarantowana przez samo prawo.

Pamiętajmy, że składając reklamację możemy ją złożyć na podstawie gwarancji, ale również skorzystać z uprawnień wynikających z „ustawy konsumenckiej” i złożyć ją sprzedawcy – wybór należy do konsumenta i sprzedawca nie może wysyłać go do gwaranta. Jeżeli jednak już dokonaliśmy wyboru, to dana reklamacja będzie przebiegała już do końca tylko według reguł, które wybraliśmy. Jeśli składamy reklamację na podstawie gwarancji, to nie możemy w zakresie tej reklamacji korzystać z uprawnień przewidzianych w ustawie i zgłaszać roszczeń wobec sprzedawcy. Możemy więc znaleźć się w sytuacji, gdy - korzystając z uprawnień danych nam przez ustawę - już dawno byśmy mogli odstąpić od umowy i żądać zwrotu pieniędzy, ale niestety gwarancja nie daje takiego prawa, a wybraliśmy ten tryb dochodzenia roszczeń. W związku z tym musimy dotrwać do końca procesu reklamacyjnego i dopiero potem ewentualnie zgłaszać kolejne reklamacje, już na podstawie ustawy.

Przed złożeniem reklamacji i wyborem drogi dochodzenia roszczeń najpierw przeczytajmy dokładnie dokument gwarancyjny i sprawdźmy, jakie mamy uprawnienia i porównajmy je z uprawnieniami przewidzianymi w ustawie o sprzedaży konsumenckiej. Jeżeli gwarancja jest mniej korzystna, odłóżmy ją do szuflady i składajmy reklamację do sprzedawcy."

gwarancja

niestety zgodze z tym co napisla IREQ. Prawo prawem, konsumenci konsumentami, ale jak przychodzi co do czego beda naprawiac. Znam ten bol. Mi wymienili, bo ostrym po 8 naprawie i strasznie ostrym straszeniu sądem - w moimi przypadku pisma slalem do SE do wawy do centrali.

Zagraniczny sklep/sprzedawca internetowy z punktu widzenia polskiego kupujacego

Cytat:
Jesli chodzi o cla i podatki, to Ci za wiele nie powiem, bo sam nie wiem. W
kazdym razie wiekszosc transakcji to w miare drobne konsumenckie umowy
kupna-sprzedazy i kwestia ewentualnego cla chyba rzadko odgrywa tutaj role.



No chyba, że popatrzymy na sprawę od strony sprzedawcy, który z Niemczech
lub USA sprzeda np. 1000 książek, z czego 20 w Polsce, 20 w Słowacji, 30
na Ukrainie... itd. Wtedy nawet gdy każda transakcja jest drobna, bo np. każda
książka kosztuje $10, to jednak 1000 książek to już $10.000,00- a od tego VAT
czy cło to już spora sumka... Myślisz, że przejdzie to płazem? :-)

Cytat:Podatek VAT - jest chyba taka mozliwosc, ze zwracaja Ci ten, ktory bylby do
zaplacenia w kraju sprzedawcy, ale musisz wtedy chyba zaplacic polski VAT
czy cos takiego - nie wiem dokladnie. Mozna tak w kazdym razie, gdy kupuje
sie cos za granica i samemu przywozi - mozna na granicy dostac zwroz VAT-u.



No słyszałem o tym... ale czy komukolwiek będzie się od strony kupującego
chciało zawracać głowę papierkami jeśli suma o którą chodzi będzie grubo
poniżej $10? :-)

Cytat:Kwestia stosowanego prawa tez sie ciekawie rysuje. Na wstepie trzeba
przyznac, ze polskie prawo handlowe ma sie tu w ogole jak piernik do
wiatraka, a juz scigac kogos to ono nie jest nawet w stanie.
Wchodzic moze w gre
co najwyzej zastosowanie polskiego prawa cywilnego dotyczacego umowy
sprzedazy, przeniesienia wlasnosci, formy czynnosci prawnej itp.



No tak - małoprecyzyjnie się wyraziłem - sorry. Prawnikiem nie jestem ;-)

Cytat:Polska ustawa Prawo prywatne miedzynarodowe jednak tak reguluje te kwestie,
ze polskie prawo w takim przypadku (tzn. sprzedawca ma siedzibe za granica,
kupujacy w Polsce) nigdy nie znajdzie zastosowania. No, chyba ze strony
okresla jako wlasciwe prawo polskie, ale kto okresla wlasciwe prawo w takich
transakcjach. Zgodnie z art.27 § 1 pkt. 1) PrPM do zobowiazan z tytulu umowy
sprzedazy rzeczy ruchomych lub dostawy stosuje sie prawo panstwa, w ktorym w
chwili zawarcia umowy ma siedzibe lub miejsce zamieszkania sprzedawca lub
dostawca. I nie ma tu zadnego przepisu chroniacego prawa konsumenta-kupca,
co jest luka polskiego ppm-u.



Rozumiem. Czyli jak mnie oszuka jakiś użytkownik Allegro mieszkający
w Australii, to mam dwie opcje: zagryźć zęby i odżałować stratę, albo wybrać się
na "wycieczkę" do krainy kangurów i osobiście nabić mu ryja.... tak? ;-)

Cytat:Do tego dochodzi jeszcze niezwykle istotna
przy takich transakcjach (zwlaszcza, gdy kupujesz cos od sprzedawcy, ktory
ma siedzibe w Niemczech) regulacja art. 24 § 2. Mowi ona, ze nabycie i
utrata wlasnosci podlegaja prawu panstwa, w ktorym przedmiot znajdowal sie
w chwili, gdy nastapilo zdarzenie pociagajace za soba wymienione skutki
prawne. I tu sie moga zaczac powazne komplikacje i ujawnia sie bledna
redakcja ustawy, ale dlugo dlugo by bylo tlumaczyc.



A dlaczego "zwłaszcza w Niemczech"? I o jakich komplikacjach mówisz?
Czyż zbycie prawa własności nie jest rozwiązane podobnie we wszystkich
państwach? Ot - sprzedajesz książkę czy telewizor - pakujesz wysyłasz - koniec.

Cytat:W skrocie - umowa sprzedazy bedzie podlegala prawu obcemu a kwestia
przeniesienia wlasnosci - roznie, z reguly rowniez prawu obcemu.



No fakt... sam nie zdawałem sobie sprawy że to dosyć ciekawy temat...
Widać, że sklepy internetowe i ten sały e-commerce narobiły ustawodawcom
niezłego galimatiasu i aktualne prawo w niektórych państwach jeszcze się chyba
dokładnie nie dostosowało do aktualnej sytuacji... Słyszałem, że sklepy internetowe
w Stanach, dotychczas nie pobierające W OGÓLE podatku od sprzedaży od
klientów, którzy kazali towar wysłać poza stan w którym sklep operuje zaczynają
jednak naliczać podatek według stawek Stanu kupującego i odprowadzać tam
kwoty opodatkowania - jest to różnie, ale tendencja podobno zarysowuje się...

A tak a'propos, czy jest gdzieś w sieci jakieś fajne miejsce poruszające sprawy
small-biznesu w kontekście handlu międzynarodowego, w różnych walutach,
przez internet/telefon no i import/eksport na małą skalę? Chętnie bym poczytał.