Moze napisze troche jasniej:
W roku 1999 wlamano mi sie do samochodu skad skradziono radio, aparat
cyfrowy i kamere wideo. Zlapalem jednego ze sprawcow i byla to kobieta ktora
oskarzyla mnie ze pobilem ja i ukradlem jej zloty lancuszek i kolczyki.
U zlodzieji nic nie znaleziono bo nic nie szukano a mnie skazano na
podstawie oskarzenia tej kobiety ktore nagrala sobie swiadkow na 10miesiecy
pozbawienia wolnosci w zawieszeniu oraz zwrot zagarnietego mienia. Sprawa
byla tak prosta ze nawet na komisariacie policji mowiono mi ze zostane
uniewinniony. Niestety sad byl odmiennego zdania.
Zlozylem wniosek o sentencje wyroku i wysmarowalem rewizje do sadu
wojewodzkiego.
Otrzymuje wezwanie na rozprawe sarowa i po stawieniu sie w sadzie okazuje
sie ze rozprawa moja odbyla sie wczoraj (czyli dzien wczesniej). Po udaniu
sie do prezesa sadu i zloznia ustnego zazalenia, prezes odpowiedzial mi ze
to pisala sekretarka a to tylko czlowiek i mogl sie pomylic. Po ostrej
dyskusji z sedzia straz sadowa wyprowadza mnie z sadu i dostaje za to 10 dni
aresztu ktorego nie odbylem do dnia dzisiejszego. Skladam ponownie w sadzie
wojewodzkim wniosek o sentencje i na krotko wyjezdzam do niemiec.
Po powrocie moje
nieletnie dziecko (miala wtedy 9 lat) informuje mnie ze byl
listonosz i kazal podpisac, wiec podpisala odpis wyroku. Oczywiscie wyrok
juz sie uprawomocnil i nic nie bylo mozna zrobic. Znowu udaje sie do sadu
wojewodzkiegi i walcze w sekretariacie gdzie mi mowia ze to nic ze dziecko
podpisalo, wyrok sie uprawomocnil.
Skladam wniosek o przywrocenie terminu, oczywiscie odmownie.
Po
prawie 3 latach od sprawy przyjezdza do mnie policja i bez zadnych
wyjasnien przewozi mnie do aresztu. Tutaj dopiero dowiaduje sie iz nie
naprawilem wyrzadzonej szkody (czyli nie oddalem lanciuszka i kolczykow
wart. 3.000 zl) i sad mi ten wyrok odwiesil. Oczywiscie ja nic o tym nie
wiedzialem bo zadnego wezwania nie dostalem.
pisalem wszedzie zazalenia ale bez echa. Przebywalem w zakladzie
karnym i
pisalem wszedzie zazalenia ale bez echa. po 6 miesiacach zwolniono mnie
warunkowo (jak sie dowiedzialem pozniej) tylko dlatego aby sie mnie pozbyc
bo bylem uciazliwym skazanym ktory wciaz pisze i pisze.
Ot i cala moja popaprana historia.
Ciekawa???
pozdrawiam
Cytat:| Ja proponuje odrobinę samokrytycyzmu.
| --
| JOHNSON :)