Most - a gdzie tramwaj/metro ???


Cytat:to.......................???????? Już wyobraziłem sobie jazdę z Ursynowa na
Bródno o godz.15.00 np. w 20 min.



To żaden wyczyn nawet teraz. Da się zrobić.

http://jerzu.topnet.pl - tel. komórkowa, prawa Murphy`ego
gsm/sms +48602247165
ICQ UIN 3867037

 

Most - a gdzie tramwaj/metro ???


Cytat:

| to.......................???????? Już wyobraziłem sobie jazdę z Ursynowa
na
| Bródno o godz.15.00 np. w 20 min.

To żaden wyczyn nawet teraz. Da się zrobić.

http://jerzu.topnet.pl - tel. komórkowa, prawa Murphy`ego
gsm/sms +48602247165
ICQ UIN 3867037



o 15.00?????????
za ile punktów karnych?????
Stawiam cos wiecej niż piwo.......??
Poczatek godz.15.00 WYŚCIGI -koniec ul.Kondratowicza- Dom handlowy/szpital.
Kiedy ?????
pozdrawiam
jędrus

Most - a gdzie tramwaj/metro ???

Cytat:
Ja mieszkam na Ursynowie na przeciwko Wyścigów i dosyć często jeżdze
w okolice ul. Malborskiej - da się to przejechać w 20-25 minut około
godz. 15.00 - oczywiście przekraczając dozwolone prędkości (i to
dosyć dużo). Jak do tej pory nie miałem okazji ani płacić mandatu i
nie dostałem żadnych punktów karnych na tej trasie.



W Warszawie to radaru sie nie spotyka, i mozna jezdzic np. Koszykowa
200 km/h bez ryzyka mandatu - ale ja nie moge pojac, jak ktos moze sie
CHELPIC lamaniem prawa i stwarzaniem zagrozenia dla innych. Nie mowiac
juz o tym, ze o 15 ruch jest taki, ze raczej o szybkiej jezdzie nie
moze byc mowy.

  MJ

Przypominam! 22 wrzesnia EU dzien bez samochodu!

Cytat:imho histeryzujesz. Kilka miesiecy temu zaczalem rezygnowac z auta na
rzecz roweru. Komunikacji publicznej nie znosze. Lubie byc niezalezny i
rower mi to daje. Poczatkowo nie jezdzilem rowerem w deszczu, dzisiaj
jest mi to juz obojetne. Mam kapitalny ubaw jak widze jak pol miasta
stoi w piekny cieply dzien w korku. Przejezdzam nawet nie zwalniajac.



Nie histeryzuję. Jeżdżę sporo rowerem, ale nic nie zmusi mnie do przejazdu
nim przez Włochy, Łopuszańską i potem dalej Puławską... Życie mi jeszcze
miłe... Szkoda mi też płuc, nie będę się inhalować spalinami przez godzinę
jazdy...

Cytat:

Do pracy jade codziennie 14 km w jedna strone - z przyjemnoscia. lepiej
sie czuje, jest mi ogolnie dobrze.



gratuluję, ale:
jw.

Cytat:

A Ty jutro nie musisz akurat rowerem, bo bez treningu tak sie kopnac na
Ursynow z Yelonek to kawalek jest i skutek bedzie taki ze znienawidzisz
rower... A autobusem mozesz na te badania jak najbardziej...



Musiałabym wyjść z domu prawie dwie godziny przed terminem wizyty. Jeździłam
przez 5 lat na uczelnię na Nowoursynowską, z czego 4 autobusem, więc wiem,
co mówię... Szczerze mówiąc mam gdzieś ten cały dzień bez samochodu, bo nie
tędy droga...
Niech powstanie sensowna infrastruktura, bo póki co życie tutaj bez
samochodu to mordęga...
Zwłaszcza jak się nie mieszka na linii metra.
Zresztą z samochodem też ;)
Ale już niedługo, uciekam stąd jeszcze w tym roku :)
Pozdrawiam, Agata

 

polak potrafi...


Cytat:Ja z Ursynowa na Cm. Północny jechałem godzinę. Ten Twój sąsiad to
chyba pchał samochód.



To z ciekawości - o której godzinie jechałeś?

Cytat:Tia - z Ursynowa bym dojechał jednym autobusem na Cm. Północny. Ciekaw
jestem jakim.



Trzeba było przestudiować dokładnie rozkład jazdy - zapewniam Cię, że byś
znalazła taki autobus.

Cytat:| osobom (2 dzieci + 2 osoby dorosłe - mieliśmy 3 lata Seicento -
mieściliśmy
| się tylko we dwójkę).

Jechało 5 osób i jakoś nikt nie narzekał.



Super, dwie osoby z tyłu na glonojada przyklejone do szyb. Chyba, że masz
160 wzrostu i siedzenie dosunięte pod samą kierownicę. Ja mam prawie 190,
moja lepsza połoa 175 i jakoś za nami nikt już nie mógł w seicento siedzieć.

Wolczynska - jak dojechac?


Cytat:| Domyślam się, że będziesz jechał z drugiej strony Warszawy:-)



A, to tylko trochę się pomyliłem.

Cytat:

Polecam trasę
| Jana Pawła, potem na Rondzie Babka zawijamy i jedziemy Powązkowską -

A dlaczego nie prosto na Popieluszki, Slowackiego, Marymoncka, odbicie  w
lewo w Zeromskiego /Wolczynska?



Bo myślałem, że z Ursynowa będziesz leciał:-) Jeżeli z Katowic to może przez
Włochy (wszystko stoi w przeciwnym kierunku - jeszcze zależy od godziny).
Popiełuszki nie ma co, bo remontują wiadukt za Rondem Babka - jazda tamtędy
wymaga cierpliwości i wyjątkowej odporności na chamstwo w samochodach. A
Powązkowska jest pustaaa i można w miarę szybko nią przejechać - od Ronda do
Conrada zajmuje mi to zawsze koło 5 minut:-)

Cytat:Jana pawla II jest alternatywa dla
marszalkowskiej zreszta sa one prawie rownolegle i  gdzies na polnocy sie
zbiegaja ( slowackiego).



Ale na Jana Pawła jest zawsze luźniej:-) Zerknę na plan i podam Ci dokładną
(w miarę optymalną) trasę, bo chwilowo nazwy części ulic mi się mieszają:-)

Potrzebne nauki przedmalzenskie (kwit) !!!

Cytat:Kto ma dojscie i moze "zalatwic" zaswiadczenie o odbyciu nauk
przedmalzenskich w Kosciele.

prosze o oferty



Prawo jazdy na zone :)
Mysle, ze dosc hojna ofiara zalatwi wszystko:)
Jak dawalem na slub to ksiadz powiedzial ze pasuje mu wziac 450zl rok temu
(mala parafia pod Warszawa)
A jak dawalem na zapowiedzi w parafii u siebie na Ursynowie
to uslyszalem tekst :"w zaleznosci od wartosci nazeczonej":) ale min. 50 zl
pozd

Dobre (pedagogicznie) kursy na prawo jazdy w Warszawie


Cytat:

Witam.

Czy ktos moglby mi polecic jakies dobre kursy na prawo jazdy (wraz z
nazwiskami instruktorow na ktorych sie nie zawiodl)?
Chce zapisac braci na kurs, a z doswiadczenia wiem jak malo mozna sie
nauczyc u slabego instruktora (takze stresujacego i pokrzykujacego),
a jak wiele u spokojnego,sympatycznego z talentem pedagogicznym.

Zatem ... moze ktos doradzi (wraz z nazwiskami instruktorow -
gdy sam sie uczylem widzialem ,ze w jednej firmie mozna znalezc bardzo
kipskich jak i bardzo dobrych instruktorow).



 Odradzam PIK na Ursynowie. Organizacja tego tzw."osrodka szkolenia
kierowcow" to samo dno.

W.T.

Dojazd spod Okęcia na Ursynow

Cytat:

Toteż skręca się z Baletowej w lewo w Farbiarską potem w prawo w Klubową.
I
z Klubowej się spokojnie na światłach skreca w lewo w Puławską. Od pewnego
czasu Klubowa jest już wyasfaltowana i nie trzeba nawet jezdzić po kocich
łbach.



Zdaje się, że chodzi o ulicę Sporną. Światła są na skrzyżowaniu Puławskiej i
Spornej. Z Klubowej nie da się skręcić w lewo na Puławskiej. Ja jeżdżę ul
Sporną (tam gdzie jest serwis Mitsubishi)

PS. I dlatego jest sens jazdy ul. Baletową w kierunku na Ursynów.

Pozdrawiam
Mirek

Światła zakorkowały Czerniakowską


Cytat:http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4915920.html

Światła zakorkowały Czerniakowską
 Krzysztof Śmietana 2008-02-10, ostatnia aktualizacja 2008-02-10 20:47:57.0

Ogromne korki sparaliżowały okolicę skrzyżowania Czerniakowskiej i
Gagarina po przebudowie sygnalizacji świetlnej. Wprowadzany w stolicy
system zarządzenia ruchem, który miał upłynniać jazdę, na razie ją utrudnia

Nowe światła zostały włączone w nocy z czwartku na piątek. Na
Czerniakowskiej od razu utworzyły się ogromne korki, które paraliżują
ruch nawet między godzinami szczytu. Kierowcy jadący od strony Ursynowa
utykają w zatorze już na oddalonej o kilometr od ul. Gagarina estakadzie
na skrzyżowaniu Trasy Siekierkowskiej i Wisłostrady. Korki tworzą się
także na Czerniakowskiej w kierunku Wilanowa i na ul. Gagarina.



Czy ktoś jeżdżący tamtędy mógłby potwierdzić? Bo ja prawie codziennie
jeżdżę (rano od strony północnej, ok. 17:30-18 od południa) i nie
zauważyłem żadnego pogorszenia. Polepszenia też nie.

Zdjecia do paszportu - Ursynow

Cytat:Moze zamiast "najtaniej" zapytaj "dobrze"?.. .Mnie zrobili takei
zdjacia (na Ursynowie) ze sfotografowali nie to ucho co potzreba i
potem musialem robic drugi raz



nie to ucho co potrzeba? chyba, klka lat temu... teraz fotka do
paszportu to jazda idealnie na wprost. Bo to biometria,
zadne wizje fotografa nie przejda, o grze swiatel równiez nie
ma mowy. Idealnie biale tlo i Twoja twarz - nic wiecej.
Jeszcze chwila i biometria zagosci w dowodzie, prawie jazdy i tp.
Starszym fotopstrykom trudno bedzie sie przestawic, juz dzis
w wiekszosci leciwych zakladów nie potrafia prawidlowo
wykonac zdjecia biometrycznego. Powstanie nowa dziedzina..
(wlasciwie juz powstala - blisko uczelni mam firme gdzie jeden
z szyldów to fotograf - specjalizacja biometria)
Ja na Twoim miejscu zrobilbym zdjecia w wydziale paszportowym,
masz gwarancje, ze jak bedzie cos nie tak, to nie musisz zapierniczac
przez pól warszawy aby fote reklamowac.

DOBRE DLA GAZET

Cytat:



[ciach]
Cytat:Zostawie to bez komentarza
Chawale sobie tylko moją przezorność do kserowania dokumentów które oddaje
Żałuje że zaufałem ośrodkowi i nie wziąłem pokwitowania na dostarczenie im
potwierdzenia przelewu
Prawo jazdy miałem dostać dziś / jutro
Jak dobrze pójdzie dostane je może za 1 mies
Praca czzeka, pracodawca też



nie wiem jak to jest ale moze dowiedz sie czy istnieje mozliwosc
wyciagniecia od nich odszkodowania za niewywiazanie sie z umowy w
efekcie czego straciles prace.
jasne jest, ze przy polskich sadach sprawa by sie ciagnale latami
wiec nie bardzo jest sens cos takiego wszczynac, ale postraszyc ich
zawsze mozna (tylko musisz znac odpowiednie paragrafy).
no i olej pania z okienka tylko kieruj sie od razu na gore.
dowiedz sie komu podlega taki osrodek i tam atakuj.
swoja droga codziennie stykam sie z takimi %^$^  babami w urzedach:(
im dalej sie wydaje, ze to klient jest dla nich...
ale sa tez i wyjatki (np. niektore panie z okienek w ZUS na
czerniakowska, czy z urzedu gminy w-wa ursynow)

Ever

karta miejska lub bilet 90-dniowy - gdzie?


Cytat:Czy komus udalo sie kupic karte miejska lub zwykly bilet 90-dniowy
(Mokotow, Ursynow, Srodmiescie) bez stania w kilometrowej kolejce
do kasy ZTM?



W każdym prawie kiosku (jak dawniej) można kupić zwykłe bilety kartonowe,
które zne uprawnienia do jazdy, jak te z czipem. Myślę że na razie nie warto
lecieć szybciutko po nowy bilecik - bo ładny. Będzie jeszcze czas na
zaopatrzenie się w elektronikę....

Maro.

Wypadki samochodowe

To jest niesamowite - w Stolicy co kilka dni dochodzi do jakiegos powaznego
wypadku samochodowego, w ktorym albo ktos traci zycie albo wychodzi z niego
kaleki. Straszne jest to, ze bardzo czesto kierowca jest mlodociany, z
reguly jeszcze bez prawa jazdy. To okropne. Na przestrzeni bodajze 2 tygodni
kilka powaznych wypadkow - na Zwirki i Wigury obok lotniska, przy Rondzie
Waszyngtona, na Ursynowie, ostatnio nocny poscig przez cale miasto i
tragiczny koniec na Trasie Lazienkowskiej. Co sie dzieje? Co bedzie dalej?
Zaostrza przepisy w Warszawie? Beda zatrzymywac mlodych, sprawdzac
trzezwosc, prawo jazdy? Obniza predkosc maksymalna?
To straszne co sie dzieje. Naleze do raczej mlodych kierowcow (6 lat) i jak
slysze takie informacje jak o poscigu na Trasie, o tym, ze prawdopodobnie
policjant, ktory jechal w samochodzie, ktory spadl z Trasy, bedzie
sparalizowany do konca zycia to mi sie chyba scyzoryk otwiera...
Pozdrawiam
Raf
====

Czy kiedyś poprawi się dojazd do stolicy...

I jeszcze o dojazdach do stolicy, tym razem fragment dotyczący WKD:

Kamila Kostkowska jest rodowitą warszawianką. Przez 23 lata mieszkała z
rodzicami na Ursynowie. Od dwóch lat wraz ze swoim chłopakiem wynajmuje
mieszkanie w Malichach.

- To jedynie dwadzieścia kilometrów od Centrum Warszawy - mówi i pokazuje
bilet kolejki WKD, na którym wydrukowana jest odległość od stacji Warszawa-
Ochota do stacji Malichy.

Odkąd wyprowadziła się z Ursynowa, kolejka WKD pełni w jej życiu bardzo ważną
funkcję.

Żeby zdążyć do pracy (od roku pracuje w firmie budowlanej), wstaje o 7 rano,
szybko je śniadanie i biegnie na stację. O 7.39 ma kolejkę. Pół godziny
później jest na Ochocie.

O 8.15 wpada do siedziby firmy.

- Podróż wukadką do Centrum trwa prawie tyle samo co jazda metrem z Ursynowa.
Tylko że w kolejce bardziej czuje się odległość.

[...]
Może nie długo będzie nas stać na własne mieszkanie. Myślimy o czymś w
okolicach Puszkowa i koniecznie, żeby to było przy trasie WKD. Tu jest o
wiele taniej, a dojazd równie dobry jak z Ursynowa. Nie muszę przecież
mieszkać w stolicy, by w niej żyć.

Całość: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3046158.html

Jak przebić się rowerem z Ursynowa na Wilanów...

...w dosłownym słowa znaczeniu ;)

Ruszamy rowerem spod stadniny koni na Płaskowickiej, zjeżdzamy na dół skarpą
i...
No właśnie. Szmat czasu nie jeździłem tą drogą i jakież było moje
zdziwienie, kiedy dojechałem do zamkniętego terenu budowy apartamentowców i
zobaczyłem znak zakazu wjazdu. Powróciwszy i skręciwszy nieco w prawo (czyli
azymutowo w lewo) dane mi było popatrzeć na cudo o. Glemba. Na więcej
objazdów moje dziecko nie miało już ochoty ;)

Czy jest jakaś cywilizowana ścieżka rowerowa łącząca Ursynów/Natolin z
Parkiem Wilanowskim. Spieszę wyjaśnić, że jazda przez Powsin niekoniecznie
mnie urządza. Zakładam, że jest jednak przebicie (zdjęcia satelity), jednak
nie jestem pewien którędy i czy wciąż niezagrodzone kolejną budową.

Jak przebić się rowerem z Ursynowa na Wilanów...


Cytat:Czy jest jakaś cywilizowana ścieżka rowerowa łącząca Ursynów/Natolin z
Parkiem Wilanowskim. Spieszę wyjaśnić, że jazda przez Powsin niekoniecznie
mnie urządza. Zakładam, że jest jednak przebicie (zdjęcia satelity), jednak
nie jestem pewien którędy i czy wciąż niezagrodzone kolejną budową.



Mozna po zjezdzie na dol kolo mostku, skrecic w lewo w droge z plyt,
ktora potem przechodzi w ulice Rzodkiewki, a nastepnie w prawo, w
Arbuzowa i na tylach osiedla, wzdluz Potoku Sluzewieckiego dojechac do
Alei Wilanowskiej i drogi technicznej po jej prawej stronie.

Krzysztof

prawo jazdy na Ursynowie, Mokotowie

Mam do was pytanie odnośnie kursu prawa jazdy a właściwie instruktorów. Chcę
się na taki kurs zapisać ale kompletnie nie mam pojęcia gdzie. Oczywiśce
głównym tego powodem  są instruktorzy.. Czy ktoś z was zna może jakiegoś
normalnego instruktora, który nie będzie się na mnie wydzierać za każdym
razem kiedy coś źle zrobię.
A do tego wszystkiego będzie UCZYĆ, a nie chodzić sobie na kawkę w czasie
moich manewrów.
Mieszkam na Ursynowie, wiec najlepiej żeby ten kurs był gdzieś właśnie w
jego okolicach. tak więc wchodzą w grę Mokotów, Ursynów, Sadyba, i Stegny.
Wielkie dzięki za wszelką pomoc
Pola

prawo jazdy na Ursynowie, Mokotowie

Cytat:
Mam do was pytanie odnośnie kursu prawa jazdy a właściwie instruktorów.
Chcę się na taki kurs zapisać ale kompletnie nie mam pojęcia gdzie.
Oczywiśce
głównym tego powodem  są instruktorzy.. Czy ktoś z was zna może jakiegoś
normalnego instruktora, który nie będzie się na mnie wydzierać za każdym
razem kiedy coś źle zrobię.
A do tego wszystkiego będzie UCZYĆ, a nie chodzić sobie na kawkę w czasie
moich manewrów.
Mieszkam na Ursynowie, wiec najlepiej żeby ten kurs był gdzieś właśnie w
jego okolicach. tak więc wchodzą w grę Mokotów, Ursynów, Sadyba, i Stegny.



Auto Jar, mają dwa biura. Poszukaj billboardów albo w internecie.

Prawo jazdy warszawa-warszawianka

V-tam
Tak sie sklada ze moj bratanek wlasnie konczy jazdy i bedzie zaraz skladal
papiery na egzamin. Jako ze mieszkamy na ursynowie wiec najrozsadniejszym
wyborem osrodka egz. bedzie warszawianka (ja tam zdawalem 8 lat temu). Ale
ostatnio chodza plotki ze ten osrodek bedzie likwidowany. Moze ktos zna
jakies blizsze informacje na ten temat. Za wszelkie info z gory wielkie
dzieki .

Pozdro
Grabar
Peugeot 405
W-wa

rozmiar opony a szerokosc felgi - czyli jak ma wygladac ladne kolo :-)

Cytat:| chodzi o to, ze takie nowe oponki odstalem oryginalnie z
| samochodem a nie mam pieniedzy i czasu aby je sprzedawac
| i kupowac np. 185

Nie wiem jak w Twoim miescie, ale w poniedzialek
widzialem na Ursynowie Voyagera na 2 cegielkach i lewarku
- alufelgi poszly w nocy. Nastepnego dnia juz tam nie
parkowal. Wiec do Yarisa chyba bym nie kupowal, w ogole
to ostatnio dochodze do wniosku ze taka dzicz teraz
panuje ze szkoda kasy na bajery.



Prawie nigdy nie zostawiam na noc samochodu na ulicy.
Dla mnie ladna felga to 50 % wygladu samochodu :-))))) ... nic na to nie
poradze ;-)

Cytat:W czasie jazdy raczej
tego nie poczujesz, wydaj lepiej kase na wyciszenie
kabiny.



Wyciszenie ? jaki sposob masz na mysli ? - maty bitumiczne ?

pozdr.
Krzysiek

Parkowanie na prawym pasie

Cytat:

| To jest jakas plaga w Wawie.
??



Wystarczy przejechac sie po Ursynowie.

Cytat:A jest zakaz, linia ciągła ? Jesli nie, to w zgodzie z prawem.



Nie ma zadnej linii, zakazy w niektorych miejscach sa.To jest pas ruchu,
ktory z zalozenia chyba sluzy do jazdy, a nie parkowania

Cytat:Obowiazuje 15 metrow od znaku.



No to jest nielegalne, sporo kierowcow parkuje blizej.

[Pozdr] Kolejne z rana dla Konrada Adama :-)

Cytat:Rozumiem, że nalepkę dojrzałeś bo Adam właśnie przeliczył się z poranną
"dwójka ciąć" i sunął tyłem w tłum przechodniów na przejściu dla pieszych



hihi. Tam akurat jade spokojnie. Na Marszalkowskiej na odcinku
Królewska/rotunda sa okrutne dziury.

Jazde zaczynam od Rotundy, potem wystepuje nasilenie przy przejezdzie przez
plac Konstytucji (fajnie sie tnie) i kolejny łuk w prawo.

Potem skrzyzowanie z Batorego wolno, wiraz przed SIlver Scr szybko i potem
na Wilanowskiej szybko. Jak pracowalem na Ursynowie, codzienna trasa byla
ciekawsza. Teraz kilka ladnych zakretow mnie omija:(

Wczoraj poczytalem sobie watki o zimowym Cargo i w sumie to juz mi sie che
jezdzic po sniegu :)

Sikorskiego - pytanie

Jak tam rura? Nadal zwezenie w strone Siekiery? Ostatnio jechalem tam w
piatek o 22:30 i byl tam... 500 metrowy korek. Jutro planuje jazde tamtedy i
nie chcialbym byc niemile zaskoczony, jak w czwartek, gdy to korek zaczynal
sie od Statoil na Rosola.

S.

PS. Kaloryfery mi (Ursynow) prawie nie grzeja, wiec obstawiam, ze korek
bedzie ;-) Troche to jak w tym zadniu: Malgosia zaprosila na urodziny 3
chlopcow i 5 dziewczynek. Ile lat ma Malgosia?

Sikorskiego - pytanie

Cytat:
Jak tam rura? Nadal zwezenie w strone Siekiery? Ostatnio jechalem tam w
piatek o 22:30 i byl tam... 500 metrowy korek. Jutro planuje jazde tamtedy i
nie chcialbym byc niemile zaskoczony, jak w czwartek, gdy to korek zaczynal
sie od Statoil na Rosola.

S.

PS. Kaloryfery mi (Ursynow) prawie nie grzeja, wiec obstawiam, ze korek
bedzie ;-) Troche to jak w tym zadniu: Malgosia zaprosila na urodziny 3
chlopcow i 5 dziewczynek. Ile lat ma Malgosia?



Oj, dzisiaj rano była niezła kiszka we wszystkie strony, czy do jutra
zdołają to zasypać, to nie byłbym pewien.

PS.
A u mnie z powodu tej dziury kaloryfery były zimne od czwartku i ciepłej
wody też nie było :(. Dopiero dzisiaj rano znowu pojawiło się ciepełko.

HELP!!!!VECTRA

Objawami choroby mojej vectry są nieprzyjemne drgania kierownicy powyżej 100
km/h. Qrde, nie wiem, co to może być. Mam nowe opony (na starych też
trzęsło), dwukrotnie wywarzane (w tym samym warsztacie). W luźnej rozmowie z
gostkiem (spec od geometrii) na ASO Opla zasugerowano mi, by ponownie
wywarzyć koła, ale u dobrego specjalisty (np. CENTRUM DIAGOSTYKI przy
leclercu na Ursynowie).
Inny fachman nieśmiało bąknął coś o tarczach hamulcowych.

<-- jak by ci biły tarcze to byś czuł przy hamowaniu a nie podczas jazdy
bicie.--

Wcześniej zaliczyłem przegląd (bez dopłaty) na stanowisku ze
wszystkimi bajerami tj. szarpaki, itd, itp...

<-- i co wykazał opisz bo tak to nic nie pomoge, sam mam vectre i u mnie to
tez wystepowalo, jak nie pomoglo wywazenie kol to pomoglo wymiana belki
sterującej układu kierowniczego(nie jestem pewny nazwy) ale moja vectra ma
przejechane okolo 800000 km wiec ma prawo.--

<-- W razie czego pisz moze cosw ci pomoge--

Pozdrawiam

Prusak

Policja i uprzejmosc

Cytat:Czesto sie staram umozliwiac przejazd czekajacym na skret, jak widac jest
to
wielkie wykroczenie. Bo wazniejsze jest to, ze przejechal przez linie, niz
to, ze przepuszczal skrecajacych ludkow.



Może oni go delikatnie zrugali za to że był na prawym pasie i blokował skręt
w prawo (mimo, że pas był do jazdy prosto) a mógł stanąć na którymś innym z
trzech pasów? Nie wiem o którym skrzyżowaniu piszesz ale wyobrażam sobie
n.p. skręt z Sobieskiego w Sikorskiego w stronę Ursynowa. Gdyby tam na
prawym pasie ustawiali się notorycznie a nie tylko sporadycznie jadący
prosto (mimo że wolno) to Sobieskiego by się totalnie zapchała.

Pozdrawiam

Idea ... dokumenty

Cytat:Idz na skarge do przelozonego milej, aczkolwiek niekompetetnej pani z
Urzedu
Gminy.



Tak iokrutny to chyba nie bede ... juz pare razy mi ta (chyba ta sama) mila
pani pomogla zalatwic rozne sprawy bez kolejki albo pare minut po zamknieciu
urzedu jak juz nie chcieli mnie wpuscic i odwalali juz tylko to co chcieli
ludzie w srodku.
No ale jeszcze raz sie to powtorzy i chyba tak zrobie.

Cytat:Chyba ze byles nie tam, gdzie trzeba. Idziesz tam gdzie sie sklada podania
o
DO,
wpisuje pesel do dowodow i zalatwia sprawy meldunkowe (u mnie to jest
jedno
biuro w UM)



No ja bylem w Urzedzie Gminy W-wa Ursynow w budynku gdzie wydaja DO, prawo
jazdy, tablice i takie tam. No i pani najwyrazniej chyba wlasnie konczyla
prace bo jakos nie wiedziala ze to wlasnie u nich.

Cytat:i prosisz o... hmm.. nazwy urzedowej nie pomne... jest to
zaswiadczenie
mowiace ze osoba o takim to a takim nr pesel, mieszkajaca pod takim
adresem
jest
zarejestrowana w ewidencji ludnosci... siakies znaczki skarbowe sie na to
nakleja
bodajze 5 zl.



No jakos to przeboleje i dam tego piataka (nawet moge dac dwa), ale zeby nie
stac tam znowu 3 godziny jak po dowod.

Cytat:Plus takie cos honoruje odkad weszla nowa ustawa.



A kupiles wlasnie na ten dokument?

Masa K... na ulicach stolicy - podsumowanie jednego z przejawów tzw. ruchu społecznych organizacji "zielonych"

Cytat:Pomijam fakt, ze na przeszlo 800 osob wyjezdzajacych z Zamkowego udalo sie
Krzyskowi wylapac raptem 10 przypadkow zlamania przepisow - to mniej



To gratuluje znajomosci przepisów ruchu drogowego. Rowerzysci maja obowiazek
jechac jak najblizej prawej krawedzi jezdni. Zabroniona jest jazda obok
siebie.
A co do terroryzmu, to ja mam czasem ochote zamordowac co poniektórych
debili. Przyklady glównie Ursynów): jazda jezdnia, gdy tuz obok jest sciezka
rowerowa, jazda pod prad ulica z dwoma pasami ruchu, przejezdzanie po pasach
i kuriozum - omijanie prawa strona aut na swiatlach tylko po to, by one
znowu go wyprzedzaly po kolei.

Masa K... na ulicach stolicy - podsumowanie jednego z przejawów tzw. ruchu społecznych organizacji "zielonych"

Cytat:debili. Przyklady glównie Ursynów): jazda jezdnia, gdy tuz obok jest
sciezka
rowerowa, jazda pod prad ulica z dwoma pasami ruchu, przejezdzanie po
pasach
i kuriozum - omijanie prawa strona aut na swiatlach tylko po to, by one
znowu go wyprzedzaly po kolei.



Ok Boombastic. Przy okazji mnie zamordujesz. Bo jak jade kolarzówką to
wlasnie po ulicy.

Szkoda ze jestes wiekszy ode mnie. Ale moze nawiaze jakąś walkę:)

Autostrada się "pałęta" (Gazeta Wyborcza)

Cytat:
| Hmmm... na przykład Wisłostrada już w zasadzie idzie tunelem na
| znacznym odcinku,

Z tym "znacznym odcinkiem" to bym nie przesadzal. Nie wiem czy on ma
300m.

| jest juz on prawie gotowy

W zasadzie to juz jest gotowy. Tylko jest jeden maly problem. Wybudowano
go niezgodnie z przepisami przeciwpozarowymi i Straz Pozarna nie chce
sie zgodzic na jego otwarcie. Choc chyba juz sie zgodzili.
http://www.strazak.pl/article.php?sid=146



Czyli nie dość, że 6 razy krótszy od planowanego na Ursynowie, to i
tak nie nadający się do jazdy. Krótko mówiąc - kolejna fikcja, czy jak
kto woli futurystyczne mrzonki nie na polskie warunki.

Renata

Warszawscy kierowcy


Cytat:wlasciciele prawa jazdy powinni wiedziec, ze zmiana pasa jazdy na rondzie z
wewnetrznego na zewnetrzny powinno sie odbywac stopniowo i plynnie
tj. nie 90stopni tuz przed zjazdem z ronda!



życzę powodzenia na bardzo małych rondach (jak te wspominane na Ursynowie)

KG

kretynów nigdy nie brak....

Cytat:[...]
Dziury czy gory, jeden diabel. Chodzi o to, zeby rowerzysta jezdzil
_prawa_ strona a nie srodkiem. Skoro ja musze, a podobno chcecie byc
rowni, to wy tez powinniscie. Poza tym KD mowi o tym, ze nalezy
jezdzic prawa strona. Niestety wielu kierowcow o tym zapomina i sie
wloka swoimi zlomami 50 km/h lewym pasem.
[...]



Ja w kwestii formalnej, jak już takie obrzucanie się KD tu odchodzi.
50 km/h poza nielicznymi trasami jest maksymalną dopuszczalną prędkością na
ulicach Warszawy.
Niezależnie czy ktoś jedzie złomem któremu dodatkowa rysa nie zaszkodzi, ale
ma mocny silnik, skuterem z pizzą, czy też rowerem.

Cytat:[...]
Nie no, bez przesady. W dzien mozna 120-140. W nocy nie da rady. Nie
liczac kilku tras gdzie da rade np. Torunska. I nie liczac debili,
ktorzy robia sobie wyscigi po W-wie w nocy.
[...]



No więc nie można. Na Toruńskiej max 80 km/h.

I zanim zaczniesz bulgotać... Mam już prawo jazdy kilka latek. Kiedyś też
robiłem różne rzeczy za kółkiem łącznie z twierdzeniami, że 120-140 przecież
można.
Teraz jeżdżę spokojnie i praktycznie nie łamię ograniczeń prędkości. Dzięki
temu na trasie Ursynów-Tarchomin tracę jakieś 5-10 min. Trudno przeżyj to
jakoś, zaoszczędzę na benzynie i leczeniu. Może rodzinie zaoszczędzę
przedwczesnego pogrzebu. A jak wiozę kogoś kogo kocham, to mam nadzieję
uniknąć wyrzutów sumienia do końca życia. I pisze to absolutnie poważnie. Po
prostu trochę dorosłem.

Nudzący się cykliści.


Cytat:A dlaczego tak się dzieje? Ponieważ, mimo że Aleję Niepodległości dopiero
co od nowa zbudowano i prawie na całym odcinku jest znacznie więcej miejsca
niż na samą ulicę, to zrobiono bardzo wąskie pasy i nie zbudowano ścieżki
rowerowej - i w tym cały problem. I zgadzam się, że w przypadku kiedy jedzie
sznur samochodów, rowerzysta powinien zjechać i przepuścić wyprzedzających,

właśnie dlatego, że ta ulica jest tak wąska... Osobiście polecam równoległy
ciąg Wielicka-Krasickiego-Kazimierzowska, gdzie ruch jest nieporównanie mniejszy
niż na A.N. - można spokojnie przejechać odcinek od Puławkiej do SGH, samo SGH
minąć powollutku chodnikiem, dalej do Armii Ludowej śieżka wzdłuż Pola
Mokotowksiego. Jak ktoś musi dojechać tylko do Politechniki od strony Ursynowa,
to OK., bo dalsza jazda Chałubińskiego to ryzykowna sprawa... :



A owszem, jak się wybierałem rowerem, to przeważnie Kazimierzowską,
samochodem też czasem szybciej tamtędy, bo Niepodległości jak stoi, to
przeważnie między Odyńca a SGH. Natomiast jazda samochodem po tych
wąskich pasach obok autobusu, zwłaszcza w miejscach, gdzie pasy lekko
kręcą, to wrażenie niezapomniane ;) Miejsca po bokach faktycznie tyle,
że i trzeci pas by wszedł, i ścieżka.

Pozdrawiam

Jedyny komitet wyborczy

Powitanko,

Cytat:Ba! Urzędnicy są mili, przyjaźni i pomagają załatwiać sprawy.



Ja musialem zalatwic nowe prawo jazdy (bo jakis cipun bezprawnie tak
sobie zazyczyl). Urzad czynny w godzinach kiedy normalni ludzie pracuja,
na miejscu mozna zaplacic, ale z marza, a bez ekstra "podatku" to juz
nie tu. Urzednik szczegolnych trudnosci nie robil, choc nie mam pojecia
po co mu do tego moj dowod osobisty. Sprawa zajela z dojazdami kilka
godzin. Nie mozna przez net wypelnic wniosku.

Cytat:A jeśli chodzi o dłuższą pracę urzedów to jest to kwestia zwiększonej m.in/
liczby urzędników. Pytanie ile to będzie kosztować i czy ma sens?



Niedawno wybudowali gmach Urzedu dzielnicy na Ursynowie. Gmach niewiele
mniejszy od Pentagonu;-) szklo, marmur itp i nie ma paru tys zl na
oplacenie panienki, ktora wklepie dane do kompa o godzinie, w ktorej
ludzie wracaja z pracy.

Cytat:jak na razie z każdym postem dajesz dowód swojej ignorancji i jak sam przed



Mozna Radkowi wiele zarzucic (co tez czynilem), ale ciesze sie, ze
wreszcie na grupie dyskutujemy o waznych sprawach, a nie GwW, albo jak
dojechac z Natolina na Stoklosy. Mojego glosu nie zdobedzie w tych
wyborach, ale w przyszlych bycmoze.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

Metro a obwodnice

'bry

Cytat:Powtórzę. Może, jeśli przestrzeganie prawa bezpośrednio zagraża ich
życiu, a ryzyko śmierci lub kalectwa jest niezwykle wysokie.
Oczywiście łamiąc przepisy nie może zagrażać innym, ani niczego
niszczyć (to a propos proponowanej tu jazdy samochodów po



Ok, rozumiem.

Cytat:chodnikach). To samo tyczy się się samochodów, ale niestety nie
przychodzi mi do głowy żadna sytuacja, w której samochód miałby jechać
po chodniku, albo przekraczać dozwoloną prędkość w trosce o własne



Po chodniku jeżdżę tylko, gdy muszę na nim zaparkować. Legalnie.
Przekraczam dozwoloną prędkość namiętnie - właśnie wróciłem od mojej Pani
- jest północ - i przejechałem od żoliboża na ursynów w ciągu ~15 minut.
Prędkość 90-120 km/h. Złamałem ograniczenia prędkości, ale czy
spowodowałem jakieś zagrożenie? Nie.

Metro a obwodnice


Cytat:'bry

| Powtórzę. Może, jeśli przestrzeganie prawa bezpośrednio zagraża ich
| życiu, a ryzyko śmierci lub kalectwa jest niezwykle wysokie.
| Oczywiście łamiąc przepisy nie może zagrażać innym, ani niczego
| niszczyć (to a propos proponowanej tu jazdy samochodów po

Ok, rozumiem.

| chodnikach). To samo tyczy się się samochodów, ale niestety nie
| przychodzi mi do głowy żadna sytuacja, w której samochód miałby jechać
| po chodniku, albo przekraczać dozwoloną prędkość w trosce o własne

Po chodniku jeżdżę tylko, gdy muszę na nim zaparkować. Legalnie.
Przekraczam dozwoloną prędkość namiętnie - właśnie wróciłem od mojej Pani
- jest północ - i przejechałem od żoliboża na ursynów w ciągu ~15 minut.
Prędkość 90-120 km/h. Złamałem ograniczenia prędkości, ale czy
spowodowałem jakieś zagrożenie? Nie.



Spowodowałeś zagrożenie, chociaż, na szczęście, nie udało Ci się
spowodować wypadku. Chyba zdajesz sobie sprawę, że brak wypadku nie
oznacza braku zagrożenia?

Renata

Inicjatywa WRD

Witam,

Cytat:| Szczególnie podoba mi się ten rowerzysta :)))
| http://wrd.policja.waw.pl/informacje.php
To przecież logiczne. Rocznie w wyniku potrącenia przez rowerzystów 5 tys.
innych użytkowników dróg ginie śmiercią tragiczną a kolejne 50 tys.
doznaje trwałe uszczerbku na zdrowiu ;)



A te przekręcone dane mają dać usprawiedliwienie na zaciętą twarz
rowerzysty?

Dziś miałem spotkanie z wyścigowcem na chodniku Realem na Ursynowie.
Miał kawałek pustego chodnika, więc nacisnął na pedały.
A przed nami (ja i ma TŻ) hamował bokiem i przeleciał pomiędzy nami.
Trochę żałowałem, że nie pierdyknąłem tych toreb by chwycić gostka.

Inny przypadek:
Przejście dla pieszych na Żwirkach przy skrzyżowaniu z TŁ.
Facio wjeżdża na rowerze na to przejście przed samochodem mającym możliwość
jazdy w prawo.

Na hasło: "zjedź z roweru" odpowiada: sp***** ch***

No cóż, obrazek ze strony WRD wiele mówi. :)

Inicjatywa WRD

Cytat:A te przekręcone dane mają dać usprawiedliwienie na zaciętą twarz
rowerzysty?

Dziś miałem spotkanie z wyścigowcem na chodniku Realem na Ursynowie.

Inny przypadek:
Przejście dla pieszych na Żwirkach przy skrzyżowaniu z TŁ.
Facio wjeżdża na rowerze na to przejście przed samochodem mającym
możliwość jazdy w prawo.

Na hasło: "zjedź z roweru" odpowiada: sp***** ch***

No cóż, obrazek ze strony WRD wiele mówi. :)



No cóż, idiotów nie sieją, prawda? Pewien odsetek znajdzie się w
każdej grupie, czy to piesi, czy zmotoryzowanie czy też rowerzyści. Ja
też reaguję alergicznie na gości pędzących na rowerze po chodniku w
moim kierunku, kiedy prowadzę wózek z dwojgiem dzieci...
A z drugiej strony chciałbym zauważyć, że koegzystencja rowerzystów i
pieszych na chodnikach jest faktem, wielu ludzi jeździ po chodnikach i
nikt nie ma do nich pretensji. Ja sam wielokrotnie skracałem sobie
drogę od Nowego Światu np. na pl. Piłsudskiego remontowanym odcinkiem
Krakowskiego kiedy chodnik był tak wąski że mieściły się trzy osoby
obok siebie. Po prostu jechałem w tempie pieszych i często ludzie
nawet nie wiedzieli że za ich plecami czai się "zacięty, zły
rowerzysta" ;)

nowe miesjce postojowe policji+suszarka

Dzisiaj około godziny 18.00 zrobiłem mały eksperyment. Jechałem z domu
(Ursynów) do centrum. Jak wiadomo od Dw. Południowego obowiązuje
prędkość 50 km/h. Ja jechałem jakieś 70-80 km/h. I wcale nie byłem
jednym z najszybszych aut. Wręcz przeciwnie - byłem wyprzedzany
praktycznie przez 75% pojazdów jadących w tym samym kierunku.
Więc śmiem twierdzić że 75% (a nawet więcej - ja sam prtzekroczyłem
dozwoloną prędkość o 20-30 km/h) warszawskich kierowców to debile i
wariaci, powinno im się zabrać prawo jazdy a najlepiej jakby się sami
pozabijali na drzewach.
To jak to jest? Normę stanowi ogół czy margines?

Skad sie biora Warszawiacy?...

Ja nie jestem warszawiakiem, mieszkam tu 10 lat. Ale nie o tym, moja
żona od pokoleń jest warszawianką i zna ulice Ursynowa, może ze dwie
Pragi skąd pochodzi. Jak gdzieś jedziemy, to posługuje się nawigacją:
za rogiem skręć w lewo :)
Kiedyś miałem kolizję na bankowym. Strasznie mnie zirytował starszy
gość, który jeździł jakby pierwszy raz wsiadł za kółko w Stolicy.
Kiedy na posterunku na Waliców dowiedziałem się, że jest
warszawiakiem, jakoś mi szkoda było gościa. Taki okaz, nie to że
przedmiotowo, go traktowałem, przeciwnie, choć wpienił mnie swją
umiejętnością jazdy, że prawie piana leciała mi z pyska :)

326/327

Cytat:| Trzeba do tego jeszcze dodac utrudniony przeplyw pasazerow wewnatrz
| pojazdu (bo jak dwie osoby stana obok siebie to przejscie jest juz zatkane)
| a to sie wiaze z dluzszymi postojami na przystanku, wydluzeniem czasu jazdy
| itd.

Autobusy mają tak od dawna i jakoś nie stwierdzono drastycznie dłuższych
postojów. Liczba drzwi tu jest chyba ważniejsza, a to zostaje bez zmian.



Tramwaje sa chyba wezsze od autobusow (?) i na moje oko, jak do 105-tki
dodac jeden rzad siedzen to przejscie robi sie prawie tak waskie jak w
4-rzedowych autobusach.

Poza tym golym okiem widac, ze z zatloczonego 3-rzedowego Ikarusa ludzie
wysypuja sie duzo szybciej niz z 4-rzedowego niskopodlogowca (mimo tej samej
ilosci drzwi) I mniej przy tym klna.

Cytat:A jak u was tak zawsze sardynki, to chyba znaczy że macie
za mało taboru...



W pewnych miejscach (np.: al.Jerozolimnskie, Jana Pawla II, Grojecka...)
to ja juz sobie nie wyobrazam, zeby moglo jezdzic jeszcze wiecej tramwajow.
Wtedy to faktycznie bylby juz jeden baaardzo dlugi tramwaj :-)

Jedynym ratunkiem wydaje sie Metro. Ten ogryzek z Ursynowa troche pomogl
ale to dopiero pierwsza jaskolka.

izomag

Buczenie podczas skręcania

Witam wszystkich,
od 2005 r. użytkuję O1 TDI ASZ, rocznik 2004. Przebieg 32 000.
Od niedawna obserwuję (właściwie słyszę) dziwne buczenie podczas skręcania. Nieważne, czy w lewo, czy w prawo. Charakterystyczne jest jednak, że buczenie słuchać tylko, gdy przy skręconych kołach równocześnie przyspieszam. Nie chodzi o duże przyspieszenia, wystarczy, że samochód nie toczy się siłą rozpędu. Sytuacje, w których to słyszę to np. skręt na skrzyżowaniu 90 st. lub objazd ronda - dla tych z Warszawy/Ursynowa, to każde rondo typu KEN/Płaskowickiej, Płaskowickiej/Roentgena.
Dotychczas nic nam nie dolegało i obawiałem się, że gwarancja na nic mi się nie przyda... Gwarancja kończy się w styczniu, a tu takie "buczenie".
Macie pomysły, czy w ogóle i jakie układy mogę podejrzewać o usterkę i jaką? Zanim pojadę do ASO, chciałbym wiedzieć, czy w ogóle tam jechać* i móc z nimi podyskutować.

Pozdro, W

*) Tytułem anegdoty uzasadniającej obawę przed jazdą do ASO dodam, że w sierpniu byłem w ASO przy Shellu na Puławskiej na przeglądzie. Po kilkunastu minutach od opuszczenia ASO dzwoni koleś z serwisu z prośbą, żebym... "no... może przyjechał jeszcze, bo kolega... no... nie jest pewien, czy dokręcił te śruby w zawieszeniu" ...

Buczenie podczas skręcania

Cytat:Witam wszystkich,
od 2005 r. użytkuję O1 TDI ASZ, rocznik 2004. Przebieg 32 000.
Od niedawna obserwuję (właściwie słyszę) dziwne buczenie podczas skręcania. Nieważne, czy w lewo, czy w prawo. Charakterystyczne jest jednak, że buczenie słuchać tylko, gdy przy skręconych kołach równocześnie przyspieszam. Nie chodzi o duże przyspieszenia, wystarczy, że samochód nie toczy się siłą rozpędu. Sytuacje, w których to słyszę to np. skręt na skrzyżowaniu 90 st. lub objazd ronda - dla tych z Warszawy/Ursynowa, to każde rondo typu KEN/Płaskowickiej, Płaskowickiej/Roentgena.
Dotychczas nic nam nie dolegało i obawiałem się, że gwarancja na nic mi się nie przyda... Gwarancja kończy się w styczniu, a tu takie "buczenie".
Macie pomysły, czy w ogóle i jakie układy mogę podejrzewać o usterkę i jaką? Zanim pojadę do ASO, chciałbym wiedzieć, czy w ogóle tam jechać* i móc z nimi podyskutować.

Pozdro, W

*) Tytułem anegdoty uzasadniającej obawę przed jazdą do ASO dodam, że w sierpniu byłem w ASO przy Shellu na Puławskiej na przeglądzie. Po kilkunastu minutach od opuszczenia ASO dzwoni koleś z serwisu z prośbą, żebym... "no... może przyjechał jeszcze, bo kolega... no... nie jest pewien, czy dokręcił te śruby w zawieszeniu" ...



mam taki sam model i rocznik, ale przebieg 3x większy mimo tego nie zauważyłem u siebie takich objawów, ale wg mnie to wspomaganie kierownicy... miałem to w fabii 1,9 TDI - nagle wspomaganie mi sie skończyło całkiem i trzeba było wymienić przekładnię kierownicy - 2 tys PLN ale nie stresuj sie, bo ja robie 6 tys km miesięcznie ...

pozdr.

Buczenie podczas skręcania

Re: http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=6390 Buczenie podczas skręcania

Jestem po wizycie w ASO (Gruchacza/Ursynów). Zostawiłem samochód wieczorem. Po jeździe mechanik przyznał, że na pewno to jest jakaś awaria... Dla przypomnienia: podczas skręcania (w lewo) na jedynce słyszalne jest buczenie. Tym bardziej, im zimniejszy układ. Buczenia nie ma, gdy wciśnie się sprzęgło. Przy skręcie w prawo buczenie jest niemal niesłyszalne.

Rano samochód miał być do odebrania. W międzyczasie przyszła nocna zmiana (pracują tam 24h). Przyjeżdżam, a tu koleś mówi, że mechanik nic nie słyszy, że to opony! Wszystko jest rzekomo w porządku. No to już z tym mechanikiem z porannej zmiany jadę na parking pod Geant i znowu ósemki wywijam. Wk... na maksa, bo już myślałem, kiedy przyjdzie ta trzecia zmiana, której znowu będę musiał zademonstrować buczenie. Kilka męskich spostrzeżeń na temat wyników pracy kolegów z nocnej zmiany oraz zastrzeżenie, że do końca gwarancji będę im życie uprzykrzał poskutkowalo tym, że już 3 godziny później dostałem telefon. Do wymiany cały lewy przegób.

Chciałbym być dobrej myśli, ale obawiam się, że po wymianie przegubu okaże się, że buczy pompa. Na razie bawią się chłopaki na swój koszt...

O postępach będę informował. Pozdrawiam

Skoda na Ursynowie?

Trochę odświeżam bo miałem "prawie" z nimi wczoraj styczność....

Gdy wracałem z pracy padł mi czujnik stopów (światełko od świec żarowych mrugało, brak stopów), gdy dojechałem późnym wieczorem do domku, zacząłem obdzwaniać servisy, gdzie mógłbym dzisiaj z rana podjechać i zrobić ten czujnik, bo bez stopow to średnia jazda....

I tak, ponieważ pracuje na Ursynowie zadzwoniłem do servisu i pytam czy mają czujnik, za ile i kiedy mi zrobią.Czujnik mają (ok. chyba 70zł) może i zrobią niech przyjadę to się zobaczy...Wtedy mi sie wydawało , że wymiana czujnika to z 20 minut, a teraz to już nawet to wiem więc nie wiem czemu tak się czają zamiast mi na biegu to zrobić, no ale dobra....Co mnie natomiast wpieniło: wyraźnie powiedziałem, że chcę wymienić czujnik a nie diagnozować auto , Pan powiedział że na koszty będą się składać: czujnik ok70, wymiana ok.80 i ...diagnoza ok. 80 No wpienił mnie na maxa....poczym grzecznie podziękowałem i ...zadzwoniłem jeszcze do dwóch servisów...Chciałem chociaż kupić sam czujnik i go we własnym zakresie zmienić.

Wreście zadzwoniłem na Modlińską i tutaj Pan mnie zaprosił na 20 i powiedziałm, że w 30 minut załatwią sprawę.Wsiadłem w auto i rura do wawki.
Przyjęcie , ciepłe i miłe, 15 minut, 102zł i po bólu Naprawdę bardzo miło mnie goście zaskoczyli, samą obsługą oraz podejście do klienta

Sory, ze tak przydługo, główna refleksja jest taka: Czy często biorą od Was kasiorę za diagnozę gdy zleciło się konkret czynność???

Do tej pory servisowałem (i servisuje) w ASO Ciechanów i nigdy im nie przyszło do głowy coś takiego mi zaśpiewać! Czy ja dziwny jestem.....

Zloty regionalne - czyli spontan (marzec - Warszawa)

Ludki żałujta, że was Wawka dziś nie widziała. Dotarłyśmy z shim gdzieś ok.13 do Zielonej Gęsi. Na zewnątrz patrzymy na drzwi niepewne: czy o 13 jest otwarty jakikolwiek pub? A kij, sprawdzamy. Wchodzimy, lokalik taki jak ich wiele w Wawce. Nic specjalnego. Podchodzimy do baru prosimy dwa piwka. Rozglądamy się wkoło. Siedzi jakiś gostek ze nami i sie lampi. Mówię do shim: weź zadzwoń. Chyba ten gostek co sie lampi to pajk, ale głowy za to bym nie oddała. Shim dzwoni. Wtedy już pewniejszym krokiem zmierzamy w stronę niepozornego, lampiącego się gostka. Standardowe powitalne grymasy. Trochę zaczęliśmy gadać i wpakował się piwko. Trochę pogadaliśmy, popiliśmy i poszliśmy na spacer. Po drodze wstąpiliśmy do cukierni. Obgadaliśmy co by tu zrobić, żeby było lepiej na kgb i wbiliśmy na Przyzbę (taki pub na terenie sggw na ursynowie). Hehe, wreszcie wiem skąd pajk wytrzasnął swojego avatka i obrazek na kgb. Pogadaliśmy nieco na temat zlotu w Puławach. Niestety ok 18 piwko musiał udać się na ostatni pociąg do domu (co za kretyn ustala rozkłady jazdy ). Trochę po wyjściu piwka wpadła burli. Pogadałam nieco z burli o studiach, ku zgorszeniu shimatty. Potem obgadaliśmy ogólnie mizerny poziom kina. I zanim się obejrzeliśmy była prawie 21 i pajk musiał podnieść tyłek do domu, toteż zebraliśmy się w sobie i ruszyliśmy do domów. Shim wklei zdjątka jak wróci. Przynajmniej obiecała
Uff, nie znoszę sprawozdań, bo ni9gdy nie można napisać wszystkiego. Następnym razem ustawię dyktafon

Prosba o admina

bo ja przz ostatnie 2 tygodnie mam kursy na prawo jazdy. chodze spac o 1-2 wstaje o 6 zeby z psami wyjsc, wracam spac o 7, wstaje 8.30 do autobusu na ursynow 3h wykladow powrit 2h autobusem obiad wyjscie z spami zrobienie obiadu postprzatanie, podlanie kwiatkow albo trawnika i siadam do kompa o 21

[ Dodano: Pią 26 Sie, 2005 01:03 ]
aha, no i gram w fallouta 2 teraz, tacticsa 1 kolesiem przeszedlem w 19 godzin

[CY3A 1.8] SPALANIE WERSJI 1.8 - opinie

to ile w trasie mi spalił to już pisałem więc powtarzać się nie będę

w wawie na uczelnie w korku pokazywał mi 9,9 na 6 km, potem trochę kręciłem się po mieście, myjka, ursynów itd dużo świateł, jazda wolna i pokazywał 9.5
wieczorem jechałem do józefowa, jazda w miarę płynna , trochę rond i świateł
do józefowa 9,5 z powrotem już spadło do 8.5

najważniejsze dla mnie i tak będzie zatankowanie i wyliczenie kalkulatorem ile faktycznie wyszło

póki co na dotarciu 500 km zrobiłem

ale auto beznadziejne , NIE KUPUJCIE , nie chcecie przecież by się każdy za wami oglądał i przystawał przy aucie na chwilę by pooglądać

wczoraj audi wypchane typkami prawie w latarnie nie wjechało bo wszyscy sie na grill patrzyli

Serial pt. "Dzieciaczki CZERWCOWO - LIPCOWE 2008"

Ewcia, na stronie www.dlarodzinki.pl znalazłam CI coś:

Opiekunka: Warszawa

Jestem mamą ośmiolatka. Szukam pracy w Warszawie. Lubię przebywać z dziećmi.
Miasto: Warszawa
Email: zielinska_monia@o2.pl
Preferowany wiek dziecka: bez znaczenia
Płeć dziecka: bez znaczenia
Referencje: Nie
Termin: pełen etat

Wieloletnie doświadczenie
Mam doświadczenie w opiece nad maluszkami oraz dziećmi w wieku szkolnym. Jestem cierpliwa, łagodna, bez nałogów. Posiadam prawo jazdy.
Telefon: 888379233
Miasto: Warszawa; Ursynów
Email: usta6@wp.pl
Preferowany wiek dziecka: bez znaczenia
Płeć dziecka: bez znaczenia
Referencje: Tak
Termin: pełen etat

Mam 33 lata, jestem mamą 6 letniej dziewczynki. Jestem z natury osobą przebojową, lubiącą zabawy z dziećmi. Lubię również chodzić z dziećmi na długie spacery do parku i na place zabaw. Dzieci pozostawione pod moją opieką są bezpieczne i nie tęsknią tak za rodzicami. Doświadczenie: 2005-2006 opieka nad dziewczynką; 2006-2008 opieka nad chłopcem. Moje dodatkowe atuty to: prawo jazdy - jeżdżę samochodem do pracy.
Telefon: 665 722 150
Miasto: Warszawa; Najchętniej Mokotów,Ursynów,Wilanów
Email: iwona_skwarska@op.pl
Preferowany wiek dziecka: bez znaczenia
Płeć dziecka: bez znaczenia
Referencje: Tak
Termin: pełen etat

Zobacz też na stronę www.dobraniania.pl tam się ogłaszają babki, które chcą sie opiekować dziećmi.

ul. Nowolazurowa

ja bym jeszcze dodał jedno: refleks i umiejętności jazdy znacznej grupy 'kierowców'

zapala się pomarańczowe światło to przykładowy osioł jeszcze nie reaguje
zapala się zielone światło to wtedy raczy wcisnąć sprzęgło, wrzucić bieg i powoli ruszyć - mija co najmniej pięć cennych sekund

kolejny osioł za nim bieg wrzuca i rusza dopiero jak pierwszy prawie mija skrzyżowanie

itd.

oczywiście na kursie prawa jazdy takich rzeczy jak dbanie o płynność i przepustowość ruchu nie uczą, bo po co
część 'kierowców' sama na to nie potrafi wpaść, że styl ich jazdy jest powodem sporej części korków

wracając do nowolazurowej myślę, że można o niej zapomnieć na lata - szansę widzę bardziej we wcześniej wymienionych mniejszych inwestycjach + POW której budowa zacznie się niedługo

POW przejmie część ruchu na bemowo, mokotów, ochotę i ursynów

Ulica Puławska



Cytat:Pierwsze linie mikrobusowe i objazdy Puławskiej
mal, osa2008-03-01, ostatnia aktualizacja 2008-03-01 00:24

Zmiany tras autobusów od 1 marca, korekta tras tramwajowych od 1 kwietnia
Autobusy omijają remont Puławskiej

Firma Strabag obiecywała, że w nocy z piątku na sobotę wróci do remontu jezdni Puławskiej w stronę centrum między Domaniewską a Dolną. Projekt objazdów przewiduje przełączenie ruchu w tym kierunku na sąsiednią nitkę i jazdę „pod prąd”. Z kolei samochody i autobusy 122, 505, nocne N37 w stronę Ursynowa mają jeździć ul. Dąbrowskiego, Kazimierzowską, Krasickiego (122 skręca w Malczewskiego), Wielicką do al. Niepodległości. Oto objazdy pozostałych linii: • 107, 130 i 172 - nie będą zjeżdżać ze skarpy Dolną, ale przez ul. Goworka, Spacerową i Belwederską, pod górę - normalnie Dolną, w prawo Puławską, stąd 107 w Madalińskiego, 130 dalej bez zmian, a 172 przez Madalińskiego, Kazimierzowską do Odyńca • 118 - tylko w stronę z Bródna zamiast Krasickiego od ul. Woronicza przez al. Niepodległości, Madalińskiego do Kazimierzowskiej i zwykłej trasy. Roboty powinny się skończyć 25 kwietnia, potem do 10 maja będą przebudowywane rozjazdy tramwajowe u zbiegu Puławskiej i ul. Woronicza.

(...)

136, 504, 505 i im podobne

Cytat:
Dodam, że o każdej porze 504 jest bardzo chętnie wykorzystywane jako dojazd z szeroko pojętego Ursynowa do 709/727 na Poleczki. [...]
Dzieje się tak, gdyż 504 jest po prostu szybsze w dojeździe do podmiejskich na Piaseczno niż Metro.



Dokładnie - jazda 192 z Kabat do ZP Poleczki to jakieś 23-25 min, 504 - 16-19

Tak ofotpowo - Wczoraj dojazd z Kabat do ZP Pelikanów zabrał mi prawie godzinę Wracając na piechotę przez las w domu byłem w ciągu 40 minut . Wybierając rower byłbym w 25 min.

Konsultacje w sprawie linii 503

Obecnie jeżdżąc linią 503 i odpytując pasażerów zauważyłem, że:
1. W porównaniu z frekwencją w tej linii teraz a np. w czerwcu, znacznie wzrosła. Przyczyna? Koniec remontu KP i żegnajcie objazdy

2. 503 jadę aż do Dolnej i tam wysiadając widzę, że główny potok z Nowodworów dojeżdża do pl. Trzech Krzyży/pl. Na Rozdrożu. Poza tym przy Dolnej wysiada 90% wszystkich pasażerów jadących danym kursem 503, którzy do tej pory nie wysiedli wcześniej. Inaczej mówiąc od przystanku Dolna w 503 jedzie może z 10 osób. Wniosek.
503 powinno dojeżdżać do pl. Na Rozdrożu i potem jechać albo do Dolnej i tam krańcować (może kraniec OIDP Kierbedzia?) albo skręcać w al. Szucha i dojeżdżać do pl. Unii (kraniec), powrót Waryńskiego - Boya-Ż. W drugim przypadku należałoby sprawdzić, czy byłoby zapotrzebowanie i możliwości postoju np. na jednokierunkowym fragmencie ul. Puławskiej, z którego można skręcić tylko w prawo.

Co dla Ursynowa zamiast 503? 195! skrócone do Konwiktorskiej (najlepsza byłaby dawna pętla 175 przy Dw. Gdańskim, ale ulica nie prędko będzie odbudowana). Wszystkie wozy z 503 jeżdżące po istniejącej trasie przeznaczyć do obsługi nowego 503 (jazda co 10 minut), a jak ich zostanie, to skierować dla E-8. W przypadku 195 podobnie - wszystkie wozy z obecnej trasy przeznaczyć do obsługi nowej (z częstotliwością optymalną - jaką? Nie wiem)

Konsultacje w sprawie linii 503

Cytat:503 powinno dojeżdżać do pl. Na Rozdrożu i potem jechać albo do Dolnej i tam krańcować (może kraniec OIDP Kierbedzia?) albo skręcać w al. Szucha i dojeżdżać do pl. Unii (kraniec), powrót Waryńskiego - Boya-Ż. W drugim przypadku należałoby sprawdzić, czy byłoby zapotrzebowanie i możliwości postoju np. na jednokierunkowym fragmencie ul. Puławskiej, z którego można skręcić tylko w prawo.

Co dla Ursynowa zamiast 503? 195! skrócone do Konwiktorskiej (najlepsza byłaby dawna pętla 175 przy Dw. Gdańskim, ale ulica nie prędko będzie odbudowana). Wszystkie wozy z 503 jeżdżące po istniejącej trasie przeznaczyć do obsługi nowego 503 (jazda co 10 minut), a jak ich zostanie, to skierować dla E-8. W przypadku 195 podobnie - wszystkie wozy z obecnej trasy przeznaczyć do obsługi nowej (z częstotliwością optymalną - jaką? Nie wiem)


Czy ty chłopie masz jakiekolwiek pojęcie na temat Ursynowa i Natolina, chcąc wszystkich upchnąć do 195 Jedz w ten rejon i zobacz jak wygląda faktyczna sytuacja, a potem zrób konsultacje z mieszkańcami w sprawie połaczenia tych dwóch lini Zapewne bedziesz wracał swoim bus-pasem po AK, oczywiście przez Wilsona, tyle że na piechote i obdarty ze skóry

[PL] Infrastruktura drogowa w Polsce

Cytat:Twoim zdaniem na wzrost bezpieczeństwa wzrasta oczywiście obecny wygląd DK16 - wąsko jak cholera i szpaler drzew, które rosną prawie, że na szosie



Przynajmniej częściowo tak. Spójrz na Ursynów, gdzie ulice de facto osiedlowe są standardu 2x3 momentami (Pileckiego) - o jakim bezpieczeństwie możemy mówić, skoro każdorazowe przedostanie się przez tą ulicę jest ryzykowne (a jeszcze jest płacz, że przy Herbsta jest 40, światła i fotoradar, bo nie można zapieprzać 100...). To samo DK8 do Białegostoku - poszła moderna, szerokie pobocza, po czym nagle okazało się, że droga stała się mniej bezpieczna niż przed przebudową, bo kretyni wyprzedzają na trzeciego i czwartego, w związku z czym wzrosła ilość zderzeń czołowych i potrąceń pieszych na poboczu. Droga idąca w śladzie dzisiejszej DK16 po prostu nie powinna umożliwiać szybkiej jazdy.

Korki i zatory

Cytat:Generalnie rano paraliżu nie zaobserwowałem, wszystko jeździło normalnie, troszkę opóźnione, ale to z powodu wymuszonej wolnej jazdy.


Dla mnie mimo wszystko paraliżem było to, że 2/715 zajechało na Stokłosy o 8.15, a nie jakieś pół godziny wcześniej.

Tylko odcinek ZP Jagielska - ZP Kapeli jechałem 18 min., poczynając od 7.25 Prawie godzina jazdy 715 na Ursynów - coś pięknego

"Remont" Warszawskiej - ktoś sobie chyba jaja robi

Cytat: Nie ma takiego manewru, którego by jakiś polski kierowca nie wykonał. Jak jest wysepka z krawężnikami, zawsze można przejechać z lewej strony. Sam widziałem na Ursynowie.



A ja to już widziałem na naszej 580 w gminie Leszno, gdzie są wystające wysepki.
To jest norma.......
Kilka razy tak mnie warszawsccy super kierowcy objechali na trasie do Nidzicy [W-wa/Gdańsk] np. w Wiśniewie często się to zdarza......
Inna ciekawa sprawa na którą ostatnio miałem okazję zwrócić uwagę to zachowanie naszych rodaków na zachodnich autostradach... np. jazda bez świateł........W niemczech nie ma chyba takiego wymogu ale ja np. od wielu lat nie gaszę cały rok a teraz jest nawet taki wymóg więc nawyki jakieś powinny działać a tu na autostradzie już prawie zmierzch i jadą te nasze orły prawie po ciemku po 180 km/h i nic......Myślą że człowiek ma oczy w du..e i pewnie przed chwilą wstał z łóżka a nie jedzie 12h non stop i go z daleka zobaczy.......Jednemu jak mnie minął mignąłem i się zorientował ale ilu takich jedzie bezmyślnie......?

IM2010 Warszawa - rower zimową porą 2008/2009

Prawie do samego konca bylo dobrze. Potem przy powrocie na Ursynow dwa samochody chcialy mnie przejechac ...no ale to urok Ursynowa.

Moj licznik pokazuje 55km, srednia predkosc 19 km/h (co sie dziwic, pod gore bylo), max - 54 km/h

3x Agrykola, 2x Belwederska, 3x Gworkowa, 3x Mysliwiecka i 3x Obozna (najwieksze morderstwo).

Na zakonczenie, co mam nadzieje stanie sie juz tradycja, kwas chlebowy u Babuszki i do domku.
Dobra solidna jazda.

Jesli jazda po plaskim moze byc dla Gorali uciazliwa (trudno trzymac predkosc) to takie dzisiejsze gorki smialo polecam i zapraszam. Ktos chce 2 podjazdy - bardzo prosze, ktos 3 - grupa zaczeka (trzeba wypoczac).
Nie ma odwrotu Ojla - nastepnym razem masz byc

Aktywne Towarzystwo Sportowe aleTEMPO

Laski robiły tak, że jechały z Ursynowa metrem do centrum a potem biegiem wracały do siebie (ale nie tunelem ) .

Taki bieg mógłby być ciekawy, zwłaszcza, gdyby jeszcze zastosować przerwy izotonikowo rekreacyjne w ogródkach kawiarnianych .
W tym przypadku nie groziłoby nam zabranie praw jazdy !

MANDAT dla karetki od Straży Miejskiej

A tu nie do końca. Nie mówię, żeby karać za jazdę na gwizdkach. Ale nie popadajmy w skrajność z drugiej strony, bo nagle okaże się, że jest masa ludzi ponad prawem, których nalezy łagodniej traktowac.

Nie znam konkretnej sytuacji, a tak właśnie trzeba to rozpatrywać.

Powiem tylko tyle, miałem przygodę z pogotowiem, jeździłem w zespołach na Ursynowie i Bemowie. I niestety, czasem gwizdki były zarzucane, bo korki a koniec dyżuru.

A w karcie można wszystko napisać...

RADOŚĆ! jednak razem

Cytat: Doda i Majdan podejrzanie często się ostatnio spotykają. Przypomnijmy chociażby randkę (i domniemany pocałunek) w warszawskim Hard Rock Cafe, zakupy u jubilera, spacer po Polach Mokotowskich, czy wyjście do kina.

Teraz Dorotę i Radka widziano u weterynarza na warszawskim Ursynowie. Nasz informator donosi, że przyszli tam ostrzyc psy Dody (te same, których Radek ostatnio pilnował i wyprowadzał na spacer).

Dowiedzieliśmy się też, że Radek pojechał z Dorotą w niedzielę na jej koncert do Sosnowca. A w poniedziałek jadąc z nią samochodem, stracił prawo jazdy (zobacz: Radek stracił prawko!)

Dzisiejszy Fakt też donosi o ich spotkaniu. Tabloid przyłapał ich razem na kolacji. Twierdzi też, że Majdan spędził u Dody noc z wtorku na środę.

Wygląda to tak, jakby w ogóle się nie rozstali. Spotykają się teraz być może nawet częściej niż kilka miesięcy temu. Rodzi to nasze zrozumiałe wątpliwości. Dlaczego Doda tak łatwo wybaczyła Majdanowi niewierność. Co jest grą - to co mówiła w Dzień Dobry TVN, czy obecne świetne relacje z "byłym"?

Tak czy inaczej, oboje (w tajemnicy przed sobą albo nie) korzystają z uroków stanu wolnego i randkują. Doda spotyka się z facetami, Radek miał już nawet nową partnerkę, mieszkającą niedaleko Szczecina. Nazywana jest "gminną Paris Hilton". Wkrótce podamy więcej szczegółów.



YESSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS

Zdjecie z foto-radaru i jego płatnosc

To kolego miałeś naprawdę niefart.
Mi SM zrobiła swego czasu fotkę na Sobieskiego jakieś 300 metrow za Dolną w stronę Ursynowa. Fota przyszła, ja ją olalem.
Za jakiś czas przyszło wezwanie do osobistego pojawienia się u nich.
Poszedłem. Pokazali fote i pytaja czy to moje autko i moja facjata
Powiedziałem że auto "chyba" moje, ale nie ja jestem za fajerą... choć ślepy by potwierdzil że to ja
Laska mi mówi że punktow moze nie być, ale mandat muszę wpłacić (500 PLN) I spisała to co mówiłem prosząc o podpis.
Powiedziałem że nie zgadzam się na mandat i sprawa poszła do SG
Na sprawę po około 4 miesiacach mnie wezwali i było tak:
Imię, Nazwisko, ogólnie czy ja to ja. Potem przeczytali co jest przedmiotem całego zbiegowiska i powiedomili mnie że sprawę umarzają z urzędu bo w czasie jak moje zdjęcie było robione szanowna SM nie miała prawa bawić się zabawkami zwanymi fotoradar

Jedno co mi po sprawie pozostało to fotka i spokojniejsza jazda po Sobieskiego

A co do fotopstryka o którym piszesz - każdy o nim chyba wie, poza Toba Stoi na wysokosci Orlenu i rdzewieje bo mało kto tam się daje zlapać

Co nas irytuje w Ruchu Drogowym

Warszawa trochę tłumaczy, chociaż tam też nic złego mnie nie spotkało (z wyjątkiem błądzenia, ale we Wrocławiu było gorzej). No nie, raz też w sytuacji warunkowego skrętu w prawo prawie we mnie wjechał rowerzysta. Tak, ja widząc możliwość jazdy ruszyłem spod sygnalizatora, wjechałem na pasy i wtedy ostro manewrując przed maską przemknął mi rowerzysta. Tak, przejeżdżał przez pasy, prędkość miał przeciętną jak na rower. Do tego zatrzymał się i zaczął na mnie bluźnić ze środka pasów, co nie zostało bez odpowiedzi. Tyle przygód stołecznych.

Z drugiej strony jeśli tam są takie korki, że z Woli na Ursynów jedzie się nawet godzinę wieczorem, to niektórym puszczaja nerwy. Faktem jednak jest, że nie rozumiem ludzi bluzgających na jadących przepisowo.

Darmowa godzina nauki jazdy

Zapraszam na kurs prawa jazdy do OSK Warszawianka na ulicy Merliniego lub do drugiego ośrodka na Ursynowie.Proponuje pierwszą godzine gratis,po to aby kursant zdecydował sie czy jest zadowolony czy nie.Jeżeli nie - nie ma sprawy.Jeżeli tak - zapraszam na kurs.Spróbuj - nic nie tracisz.Po szczegółowe info zapraszam na maila tomasztkacz@wp.pl.

Uwaga kursanci

Być może i potrafią zamieszać, ale w sumie zapis jest dość jasny:

"§ 97. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator kierunkowy S-3 dotyczą kierujących jadących w kierunkach wskazanych strzałką (strzałkami).
...
3. Sygnał zielony nadawany przez sygnalizator kierunkowy S-3 oznacza, że podczas jazdy we wskazanym kierunku nie występuje kolizja z innymi uczestnikami ruchu."

Skręcając w lewo na sygnalizatorze S-3 ze strzałką w lewo możemy przypuszczać że nie spotkamy innego pojazdu przecinającego naszą drogę, tzn. mamy drogę czystą i otwartą, co pozwala nam przejechać bez znacznego wyhamowywania przed przejazdem drogi poprzecznej, bo wiemy że mamy otwartą drogę i bezkolizyjną.
Bardzo często się zdarza że w tym samym czasie ruch jest otwarty (tez za pomocą S-3 tyle że w prawo) dla skręcających w prawo z drogi w którą my skręcamy i w tym momencie nasze tory jazdy by się spotkały i stałyby się kolizyjne. A zdarzają sie sygnalizatory S-3 z pokazaną strzałką wybitnie do zawracania wraz ze strzałką do skrętu (gdzieś w Polsce sie natknąłem na takie cudo).
Ale przyznaję - wprowadza to duże zamieszanie, bo w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Belwederskiej i Spacerowej na Mokotowie często sama policja zawraca wyjeżdżając ze swojej bazy transportowej, gdy chce jechać w kierunku ursynowa - i wtedy takie zawracanie bardzo spowalnia ruch na danym pasie, bo auto aby zarwócić musi praktycznie sie zatrzymać aby zmieścić sie na drugiej nitce drogi - przy okazji właśnie utrudniając sprawny skręt ze Spacerowej w Belwederską w prawo na zielonej strzałce S-3.
Może doczekamy się kiedyś jasnych i prostych przepisów, czego sobei i Wam wszystkim życzę

Początki

mój instruktor wiedział co robi.właściwie to miałam ich dwóch ( nawet trzech, ostatniego przez 4 ostatnie godziny) i prowadzili mnie zamiennie. Z pierwszym spędziłam pierwaszą godzinę najpierw na placu bez pachołków gdzie jeżdziłam sobie ... w kołeczko zmieniając biegi i skręcając, ruszając i hamując i po 10 minutach pojechaliśmy w świat, czyli na ursynów. ale o istnieniu prawdziwej przyjemności dowiedziałam się dnia następnego, kiedy to na drugiej godzinie przejechaliśmy z usrynowa całą warszawę po jednej stronie wisły i wróciliśmy drugą. Było sobie rano, ruch mały, moja druga godzina w samochodzie a ja sobie "śmigałam" oczarowana tym,że jadę, że sama ,że nic mi nie gaśnie, że się przemieszczam,że po warszawie i wogóle.zaznałam nawet trasy z ograniczeniem do 80 , na której sama do siebie sie uśmiechałam z tej szczęśliwości, nie mogąc sie pohamować . Co prawda instruktor myślał,że mam 2 godziny i jak się zorientował to wróciliśmy z drugiej strony wisły ekspresowo, tymbardziej było niesamowicie. ta przejażdzka mnie rozkochała w prowadzeniu i po dziś dzień zdania nie zmieinłam.trafiłam na dobrego istruktora - pedagoga.znam takiego, który od pierwszej godziny ćwiczy manewry jakby miały one strategiczno-wojskowe znaczenie nie dając czasu na to właśnie zakochanie, umiłowanie wolności, samodzielności...

na prawo jazdy czekam z utęsknieniem.

Warszawa

Miałam do czynienia z dwoma szkołami! Pierwsza (wykupiłam kurs za 1200zł): U Śpiewaków ul.Cybisa 5 (Ursynów)-najgorsze co mogło mi się przytrafić! Instruktorzy po 60-tce ,jeden erotoman gawędziasz (wg.niego na jazdy powinnam przychodzić w mini!),drugi w miarę ale zmęczony życiem! Właścicielka nastawiona na robienie kasy,samochody (2 szt.) w opłakanym stanie! Nauczyli mnie zapalać silnik i jeżdzić prosto! DRAMAT! Jazdy doszkalające po "ekstra" kursie u Śpiewaków robiłam u PRO-MOTORa.To jest szkoła ,którą serdecznie polecam.Tam zdobyłam wiedzę na temat zachowania się na drodzę.Mój instruktor miał ciężko ze mną bo musiał nauczyć mnie praktycznie wszystkiego od podstaw! Dlatego polecam go wszystkim - to Grzegorz ! Grzegorz dokonał cudu ! Dzięki niemu zakończyłam dziś egzamin praktyczny na prawo jazdy z wynikiem pozytywnym!!!Hura! Pamiętajcie PRO-MOTOR i GRZEGORZ!!!!

Warszawa

Osk Imola Ursynow.Teoria calkiem fajnie glownie ogladanie filmow i opowiesci Pani przy tuszy w okularach o jej synu jak to on zdawal itd.Troche za duzo "rodzinnych" opowiesci niz wartosciowych tresci.Ale ok.
Praktyka trafilem na pana Andrzeja M.Gosc wsumie spoko nigdy nie konczyl jazd przed czasem nie zalatwial swoich spraw ale cichy nic nie mowil.Zlego slowa nie moge o nim powiedziec podszkolil mnie nie powiem, jezdzilismy duzo po centrum,w Czersku bylismy,pokazal osrodek na odlewniczej potem wybralem Radarowa i tam troche pojezdzilismy.

Watpie zebym trafil na lepszy osrodek wsumie to fabryka pieniedzy dla wlascicieli wiec.. czego mozna sie spodziewac.

Dokupilem 2 godziny jazd dodatkowych tydzien przed egzaminem w OSK Qmobil z Panem Kuba.Powiem rewelacja pokazal mi sposob na gorke na parkowanie atomosfera podczas jazdy super.Jedyny minus to ze w trakcie jazdy jedzie sie po drugiego kursanta czyli gdzies z 15 minut odpada.Juz po zdanym egzaminie moge powiedziec ze gdyby nie ten gosc to pewnie bym nie zdal.

To bylo moje drugie podejscie do prawa jazdy.Pierwsze mialem w 2003 roku w OSK GEMID na pradze pld koszmar Imola w porownianiu z tym to osrodek number 1.Gosc 4 godziny przed koncem jazd mowi mi ze za mnie sprzeglem operowal caly kurs !!.Jazdy odbywaly sie glownie po goclawiu zadnych jazd obok wordow.Za wisla na kursie to ani razu nie bylem !!.Zrazilo mnie to do podchodzenia do prawka na 5 lat.Jedyny plus ze wtedy kurs kosztowal 600zl.Nie wiem jak tam jest teraz w tej budzie blaszanej ale wtedy to o zgrozo.

Warszawa

Cytat: IMOLA

Ogółnie rzec biorąc, jestem zadowolony. Moge wystawić ocenę 8/10 lub nawet 9/10.



To wprost przeciwnie niż ja...
cena: 1800 zł ( 30 h teorii - skrócone do 20 z kawałkiem + 30 h praktyki + 10 godzin praktyki dodatkowo) mimo wszystko cena wygórowana

Teoria nawet ok ...
Jazdy heeee... jak dla mnie porażka...
instruktor kazał się wozić głównie po ursynowie a to telefon odbierał z serwisu, a to musiał coś załatwić ... zawsze było 5 minut które często przeciągało się do 15 min. za które ja płaciłam, w końcu nie wytrzymałam i mu wygarnęłam... no i wtedy się zaczęło... skończyło się na tym, że zażądałam zmiany instruktora albo natychmiastego zwrotu pieniędzy... instruktora dostałam , zanim znalazl dla mnie czas minęly prawie 2 tygodnie.

Przeszłam jakoś przez ten kurs ale jakoś niefajnie to wspominam...

Dziś mam egzamin praktyczny, przed którym wykupiłam sobie kilka lekcji w autoszkole "PIERO" i powiem szczerze, że chyba wiecej nauczyłam się w ciągu tych 6h niż w trakcie całego kursu... IMOLA jest do bani ot co!

Podpisz APEL ! ! !

O AKCJI

Wejdz i podbisz APEL !!! http://www.kopacwila.waw.pl/index.php?m=apel

Akcja internetowa "Kopa Cwila dla sportu i rekreacji" powstała aby wspomóc starania mieszkańców okolic Kopy Cwila w zachowaniu terenów Parku im. Romana Kozłowskiego dla potrzeb sportu, rekreacji i wypoczynku tysięcy mieszkańców Ursynowa, do których również się zaliczamy. Doceniając dotychczasowe starania przede wszystkim mieszkańców ul. Koński Jar oraz Nutki, mamy nadzieję, że nasza inicjatywa wzbogaci głos sprzeciwu wobec budowy kościoła na tym terenie.

Organizatorzy akcji
apel@kopacwila.waw.pl

PROTEST

Protestuję przeciwko przekazaniu przez władze Warszawy części terenów zielonych wokół Kopy Cwila na cele inne niż służące sportowi i rekreacji. Teren ten od prawie trzydziestu lat służy wszystkim mieszkańcom północnego Ursynowa jako miejsce czynnego wypoczynku: spacerów, spotkań towarzyskich, jazdy na rowerze, gry w piłkę, spacerów z psem. W tym miejscu odbywa się wiele imprez o charakterze kulturalnym i sportowym. Wszystko to może w znacznym stopniu zostać utracone w wyniku wybudowania kościoła na tym terenie.

Nie zgadzam się, aby teren ten utracił swoje dzisiejsze funkcje rekreacyjne, sportowe i wypoczynkowe.

http://www.kopacwila.waw.pl/index.php

Dzień bez samochodu

Cytat:No i jak się jechało w "międzynarodowy dzień bez samochodu"?

Teraz tak szczerze, kto z Was zrezygnował w dniu dzisiejszym z jazdy samochodem? Pewnie nikt hehe.



Ja

Rano co prawda nie wyczaiłam że to dziś, ale miałam dziś umówionego lekarza na Ursynowie między 12 a 13. Wyszłam z pracy przed 11, podjechałam na Nowodwory ), i nie kupując biletu najpierw 508 na Marymont, potem Metrem na Imielin, a potem jeszcze kilka przystanków autobusem. Z powrotem podobna trasa - metrem do Bankowego, potem dwa przystanki tramwajem po synka i 503 do samego domu.
Nie narzekam, nie stałam prawie nigdzie w korkach, wszędzie dotarłam na czas.
I dało rade bez samochodu.
Ale nie oszukujmy się, od Nas na Ursynów zawsze jeżdzę komunikacją miejską - szybciej i bezpieczniej.A autko wtedy odpoczywa.

Pozdrawiam wszystkich Obywateli jeżdżących komunikacją miejską i mam prośbę by zwracać uwagę na dzieci jeżdżące samodzielnie do/i z szkoły.Są małe, z rana zazwyczaj niewyspane i ciągają ze sobą tornistry sporych rozmiarów.

Wroclaw - Warszawa

Cytat: Jak wyjade z janek to za pierwszymi swiatlami w prawo i potem dosyc dlugo przez domki pola przejazd niestrzerzony, wille i jakas dosc wielka droga, na ktorej jest jakis diler ale nie pamietam czego Citroen?) i w lewo (chyba Baletowa na Pulawska) na Ursynow.

Niezupełnie tak. Gdy skręcisz w Jankach w lewo na w Al. Krakowską, musisz jechać do drugich świateł (na pierwszych światłach przy kościele możesz tylko skręcić w lewo lub jechać na wprost) i dopiero tam skręcić w prawo. Punkt charakterystyczny - salon Opla Dixi-Car po prawej za skrzyżowaniem, na którym masz skręcić w prawo. Jedziesz dalej drogą z pierwszeństwem. Ona się wije i jest trochę zakrętów ale cały czas masz jechać drogą główną. Przejeżdżasz przez niestrzeżony przejazd kolejowy i nadal jedziesz drogą główną (jest to ul. Baletowa). I tu uwaga - jakiś kilometr za torami po lewej stronie zobaczysz srebrny budynek firmy Acron lub Arcon (nie pamiętam nazwy) i za tym budynkiem skręć w lewo w ul. Farbiarską, przejedź tą ulicą jakieś 50 metrów i skręć w prawo w ul. Sporną. Sporną dojedziesz do skrzyżowania ze światłami z ul. Puławską. Na skrzyżowaniu po prawej będziesz miał salon Mitsu, Mitcar . Na światłach skręcasz w lewo w Puławską. Jedziesz prosto ok. 2 km do wiaduktu. Pierwsza ul. za wiaduktem to jest właśnie Romera.

Jeśli przegapisz srebrny budynek Acron lub Arcon przy Baletowej, dojedziesz do ul. Puławskiej, ale tam będziesz miał nakaz jazdy w prawo, a Ty musisz skręcić w lewo (dlatego pisałem o skręcie w ul. Farbiarką). Co więcej - na najbliższych światłach jest zakaz zawracania, więc musiałbyś zrobić dodatkowych parę kilometrów, by skierować się w odpowiednią stronę.

wczorajszy dzień (i cholerną zimę)

mega piętno, bo kolejno:
- za poranne korki i opady właśnie wtedy, gdy wyjątkowo musiałam być w pracy
dużo wcześniej i wyjątkowo dokładnie na czas - nawet wyjście z dużo większym
zapasem czasu niż zwykle nie pomogło....:/ (w końcu niestety było mi dane
poznać, jak się z rana pięknie korkuje ursynów - przejazd odległości kabaty-
imielin zajął 20 minut!!!)
- wazelina (w ramach wyjątku) dla metra, że jeździ zawsze tak samo szybko bez
względu na pogodę, dzięki czemu przesiadając się w nie z wygodnego autka byłam
jednak w stanie dotrzeć do pracy z jedynie 10-minutowym opóźnieniem, za to
konieczne było drałowanie od metra na piechotę 20 minut w sypiącym śniegu z
deszczem:/
- piętno dla butów, bo przemiękły w kilka minut, i to maja być traperki??
(fakt, swoje lata juz mają, ale mimo wszystko...)
- piętno dla autobusu, bo nie przyjachał, skutkiem czego znów musiałam
pokonywać daleką droge do metra, tym razem w mokrym śniegu po łydki:/
- piętno po raz kolejny dla prawie godzinnego stania w kolejce po bilety na
dworcu PKP
- piętno po raz kolejny dla aury za spowodowanie awarii trakcji czy czego tam,
dzięki czemu większość pociągów wczoraj miało po 60-180min opóźnienia
- piętno dla małych dzieci w pociągach, które postanawiają zabawiać cały
przedział swoim radosnym i donośnym śpiewem (fałszowaniem było by właściwiej
powiedzieć) zwłaszcza wtedy, gdy mnie oczywiście musi męczyć ból głowy gigant
(przy okazji poznałam niezły patent na zatkanie dziecku dzioba - trzeba
zrobić, żeby się obraziło na swoją osobę towarzyszącą, spokój do końca jazdy
gwarantowany:nie ma gwarancji zadziałania w każdym przypadku, ale próbować
zdecydowanie warto;)) )
- piętno dla mojego pociągu, który w pewnym momencie stwierdził, że z powodu
awarii jedzie drogą okrężną z pominięciem stacji, na której miałam zamiar
wysiąść. skutkiem tego zmuszona byłam szukać sobie w środku nocy komunikacji
zastępczej

no, troche mi ulżyło:)

Kolejki w urzedzie wawa ursynow.

Zmienilem adres zamieszkania. Wiaze sie to z potrzeba wymiany prawie
wszystkich posiadanych dokumentow. Najprosciej poszlo z zameldowaniem
sie - jedyne 40 minut i juz bylem zameldowany. Pozniej wymiana dowodu
osobistego - dwie godziny czekania na przyjecie wniosku. (w miedzyczasie
udalo mi sie zalatwic prawo jazdy - az dziw ze tylko 15 minut)
Potem miesiac czekania - poszedlem odebrac - myslac ze przeciez
wydanie gotowego dokumentu dlugo trwac nie moze. Jednak okazalo sie ze
wydanie trwa znacznie dluzej niz przyjecie i spedzilem prawie 3 godziny
w kolejce (jedna osoba obslugiwana 15-20 minut!!! - ile moze trwac
pokwitowanie odbioru plastiku ?)
Prawo nakazuje takze przerestrowac samochod.
Udalem sie o 9 rano do Urzedu Dzielnicy Warszawa-Ursynow - 12 okienek
wiec pomyslalem ze bedzie to blyskawicznie zalatwione. Ale tu przy okienku
jedna osoba obslugiwana byla srednio 40! minut - a z 12 okienek
pracowalo moze ze 4 (w tym jedno do wydawania "twardego" dowodu
rejestracyjnego). W pewnym momencie przy okienkach zrobilo sie pusto - nikt
nie byl obslugiwany przez 1/2 godziny. Okazalo sie ze wszyscy z przed
okienek zostali wyslani do kasy - a kasa zrobila sobie przerwe. Paniom w
okenkach najwyrazniej taki stan rzeczy odpowiadal - nie poprosily
nastepnej osoby tylko cierpliwie czekaly az tamte z kasy wroca.
Spedzilem wiec kolejne 5 godzin w kolejce i otrzymalem
"miekki" (tymczasowy) dowod rejestracyjny.

Za miesiac mija termin waznosci obecnego i bede musial odebrac dowod twardy.
Jak ju zwczesniej pisalem wydaja je tylko w jednym okienku - a kolejka
taka sama jak do wydania tymczasowetgo - czyli kolejne 5 godzin
bede mial stracone.

I tak z powodu banalnej rzeczy jaka jest zmiana adresu zameldowania
strace w urzedach jakies 15-16 godzin. Do tego urzedy czynne sa w takich
godzinach ze bez urlopu sie nie obedzie - czyli aby wszystko zalatwic
musze jeszcze dodatkowo zrezygnowac z pracy przez 3 dni.
Musimy miec bogate panstwo skoro zmusza obywateli do stania 3 dni w
kolejkach aby zalatwic tak banalna czynnosc.

Pisze tez na pl.regionalne.warszawa bo przeczytalem dzis ze chcia
zwalniac uzednikow. Podobno jest ich 5500. Wg mnie nie problem
w tym ze jest ich za duzo czy za malo - oni po prostu robia nie to co
powinni (przyklad tych 12 okienek z ktorych pracowaly 4)

PS - czy "twardego" dowodu rejestracyjnego, albo dowodu osobistego
nie mozna by odeslac listem polconym ? Zaoszczedzilo by to 8 godzin
stania

Kolejki w urzedzie wawa ursynow.

chyba przesadzasz z tymi kolejkami tez tam ostatnio rejestrowalam samochod i
wcale to tak dlugo nie trwalo ;)))) ale fakt troszke trzeba bylo postac w
kolejce ;)))
Cytat:Zmienilem adres zamieszkania. Wiaze sie to z potrzeba wymiany prawie
wszystkich posiadanych dokumentow. Najprosciej poszlo z zameldowaniem
sie - jedyne 40 minut i juz bylem zameldowany. Pozniej wymiana dowodu
osobistego - dwie godziny czekania na przyjecie wniosku. (w miedzyczasie
udalo mi sie zalatwic prawo jazdy - az dziw ze tylko 15 minut)
Potem miesiac czekania - poszedlem odebrac - myslac ze przeciez
wydanie gotowego dokumentu dlugo trwac nie moze. Jednak okazalo sie ze
wydanie trwa znacznie dluzej niz przyjecie i spedzilem prawie 3 godziny
w kolejce (jedna osoba obslugiwana 15-20 minut!!! - ile moze trwac
pokwitowanie odbioru plastiku ?)
Prawo nakazuje takze przerestrowac samochod.
Udalem sie o 9 rano do Urzedu Dzielnicy Warszawa-Ursynow - 12 okienek
wiec pomyslalem ze bedzie to blyskawicznie zalatwione. Ale tu przy okienku
jedna osoba obslugiwana byla srednio 40! minut - a z 12 okienek
pracowalo moze ze 4 (w tym jedno do wydawania "twardego" dowodu
rejestracyjnego). W pewnym momencie przy okienkach zrobilo sie pusto -
nikt
nie byl obslugiwany przez 1/2 godziny. Okazalo sie ze wszyscy z przed
okienek zostali wyslani do kasy - a kasa zrobila sobie przerwe. Paniom w
okenkach najwyrazniej taki stan rzeczy odpowiadal - nie poprosily
nastepnej osoby tylko cierpliwie czekaly az tamte z kasy wroca.
Spedzilem wiec kolejne 5 godzin w kolejce i otrzymalem
"miekki" (tymczasowy) dowod rejestracyjny.

Za miesiac mija termin waznosci obecnego i bede musial odebrac dowod
twardy.
Jak ju zwczesniej pisalem wydaja je tylko w jednym okienku - a kolejka
taka sama jak do wydania tymczasowetgo - czyli kolejne 5 godzin
bede mial stracone.

I tak z powodu banalnej rzeczy jaka jest zmiana adresu zameldowania
strace w urzedach jakies 15-16 godzin. Do tego urzedy czynne sa w takich
godzinach ze bez urlopu sie nie obedzie - czyli aby wszystko zalatwic
musze jeszcze dodatkowo zrezygnowac z pracy przez 3 dni.
Musimy miec bogate panstwo skoro zmusza obywateli do stania 3 dni w
kolejkach aby zalatwic tak banalna czynnosc.

Pisze tez na pl.regionalne.warszawa bo przeczytalem dzis ze chcia
zwalniac uzednikow. Podobno jest ich 5500. Wg mnie nie problem
w tym ze jest ich za duzo czy za malo - oni po prostu robia nie to co
powinni (przyklad tych 12 okienek z ktorych pracowaly 4)

PS - czy "twardego" dowodu rejestracyjnego, albo dowodu osobistego
nie mozna by odeslac listem polconym ? Zaoszczedzilo by to 8 godzin
stania



Kolejki w urzedzie wawa ursynow.

Cytat:
Zmienilem adres zamieszkania. Wiaze sie to z potrzeba wymiany prawie
wszystkich posiadanych dokumentow. Najprosciej poszlo z zameldowaniem
sie - jedyne 40 minut i juz bylem zameldowany. Pozniej wymiana dowodu
osobistego - dwie godziny czekania na przyjecie wniosku. (w miedzyczasie
udalo mi sie zalatwic prawo jazdy - az dziw ze tylko 15 minut)
Potem miesiac czekania - poszedlem odebrac - myslac ze przeciez
wydanie gotowego dokumentu dlugo trwac nie moze. Jednak okazalo sie ze
wydanie trwa znacznie dluzej niz przyjecie i spedzilem prawie 3 godziny
w kolejce (jedna osoba obslugiwana 15-20 minut!!! - ile moze trwac
pokwitowanie odbioru plastiku ?)



Nie wiem jak to robiłeś, bo mnie w tym samym urzędzie zarówno wymiana
dowodu jak i prawa jazdy zajęła po 15 minut i to łącznie z wykłóceniem
się z urzędniczką, że nie muszę jej przynosić aktu urodzenia. Chyba że
przychodzisz w poniedziałkowe popołudnia...

Cytat:Prawo nakazuje takze przerestrowac samochod.
Udalem sie o 9 rano do Urzedu Dzielnicy Warszawa-Ursynow - 12 okienek
wiec pomyslalem ze bedzie to blyskawicznie zalatwione. Ale tu przy okienku
jedna osoba obslugiwana byla srednio 40! minut - a z 12 okienek
pracowalo moze ze 4 (w tym jedno do wydawania "twardego" dowodu
rejestracyjnego).



A ta część urzędu to rzeczywiście ciekawostka. Niestety, tak jest zawsze.

Cytat:Pisze tez na pl.regionalne.warszawa bo przeczytalem dzis ze chcia
zwalniac uzednikow. Podobno jest ich 5500. Wg mnie nie problem
w tym ze jest ich za duzo czy za malo - oni po prostu robia nie to co
powinni (przyklad tych 12 okienek z ktorych pracowaly 4)



Nie przyszło Ci do głowy że praca urzędu nie polega wyłącznie na
bezpośredniej obsłudze interesantów, 'w okienku'?

KG

Bez korzeni 15


Cytat:Witam,



witam

Cytat:Tym razem "bez komentarza" -:)



a ja mam komentarze...
mam pytanie... czy autor tych słów mieszka w Warszawie? ;)
Najpierw w poprzednim odcinku pisze, że Warszawa to jedno wielkie miasto
złodzieji, że strach tu zostawić samochód, teraz pisze o tym, że trudno jest
się przemieścić z jednego krańca miasta w drugi...
Pan Paweł powinien się chyba ze mną przejechać po mieście...
Ja jakoś nie mam problemu z codziennym dojazdem do szkoły na Ochocie
(mieszkam na mokotowie) - jade tam 35 minut.
Nie mam problemu z prawie codziennym dojazdem do dziewczyny (mieszka na
Bemowie) - dojazd 45 minut.
Nie mam problemów z dojazdem do znajomych, z których większość z nich
mieszka na Ursynowie i Kabatach - max. 15 minut. Ja sam jestem
zorganizowanym człowiekiem i zawsze jak jade w nieznany dla mnie rejon
miasta  patrzę na plan rozkład jazdy autobusów, kalkukuje sobie przybliżony
czas dojazdu i stara się wyjść z domu w odpowiednim czasie tak aby nigdzie
się nie spóźnić. Osobiście znam ludzi, którzy dojeżdżają z np. Borzęcina do
Warszawy na umówione spotkania i potrafią być kilka minut przed czasem. Sam
osobiście spóźniłem się na umówione spotkanie w całym swoim życiu tylko 3
razy (trzy razy przez 19 lat)... I to tylko dlatego, że za późno wyszedłem z
domu. Więc nie wiem czego autor tych tekstów się czepia. Może ja mam po
prostu fart? Fakt, że ma racje, że nie mamy obwodnic i dobrych dróg
dojazdowych. Fakt, że metro w większości służy mieszkańcom Ursynowa, ale
przecież i nie tylko. Korzystają z niego ludzie, którzy mieszkają także w
Centrum. Zgadza się również, że nasza komunikacja miejska mogłaby się
bardziej postarać. :)

Cytat:Pozdrawiam
Szuwaks



Pozdrawiam również

Ursynow - cichy lokal

Cytat:
Witam,

| Gdzie w odleglosci 5-10 minut jazdy samochodem od SGGW
[...]

Nie wiem.
Ale jak jesteśmy przy Ursynowie, to chciałem wyrazić swoje, w kontekście
tematu i możliwości spędzenia ciekawie czasu na Ursynowie, swoją opinię.
Tak sie porobiło, że wożę w piątki, soboty a czasem i w niedzielę, w te
okolice córkę na zajęcia.
Od godziny 18:00 do 21:00 zastanawiam sie co mogę robić w okolicach Kabat.
Objechałem Ursynów wszerz i poprzek.
Starałem sie poszukać fajnych miejsc i wszędzie nuda.
Zarejestrowałem brak publicznego dostępu do Internetu, drogie kino, drogie
dwa baseny i w ogóle nędza.
Jakiś ten Ursynów wydaje mi sie plastikowy.
Nie chcę nikogo urazić, bo i Goorka Kazoorka fajną jest i na ulicy KEN
znalazłem ciekawe obrazki, kawy dobrej można się napić przy Malborku, ale
ogólnie bryndza.

Może zamieszkujący te rejony przekonają mnie, że jest jednak inaczej?



Szuwi: Trza było do mnie wpaść - namieliłbym Ci kawy i zaparzył, dał
dostęp do sieci i film na DVD jaki puścił ;-) Akurat w soboty/niedzile
wieczorem często jestem w domu.

A na poważnie to jeśli chodzi o knajpki to w sumie 7 czy 8 jest w
sumie obok siebie przy Wąwozowej prawie naprzeciw Tesco oraz
kawałeczke w głębi osiedla knajpa dwie knajpki włoskie. A w Graden
Klubie obok internet jak najbardziej. Po przekosie skrzyżowania
KEN/Wąwozowa masz kawiarnię z niezłymi ciastkami. Dalej w kierunku
lasku na KEN-ie masz sklepik z kawami połaczony z kawiarnią i niezłymi
ciastami. Kino - faktyczneijest tylko Multikino z dziwnym czasami
repertuarem. Przy KEN-ie na wysokości Jeżewskiego jest fajna
księgarnia. Kulturalnie niestety nie za dobrze :-( Ale wiosna niedługo
to zabierzesz rower na dach i do Lasu Kabackiego na ten czas
śmigniesz.

Zdrówko

Światła zakorkowały Czerniakowską

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4915920.html

Światła zakorkowały Czerniakowską
  Krzysztof Śmietana 2008-02-10, ostatnia aktualizacja 2008-02-10 20:47:57.0

Ogromne korki sparaliżowały okolicę skrzyżowania Czerniakowskiej i
Gagarina po przebudowie sygnalizacji świetlnej. Wprowadzany w stolicy
system zarządzenia ruchem, który miał upłynniać jazdę, na razie ją utrudnia

Nowe światła zostały włączone w nocy z czwartku na piątek. Na
Czerniakowskiej od razu utworzyły się ogromne korki, które paraliżują
ruch nawet między godzinami szczytu. Kierowcy jadący od strony Ursynowa
utykają w zatorze już na oddalonej o kilometr od ul. Gagarina estakadzie
na skrzyżowaniu Trasy Siekierkowskiej i Wisłostrady. Korki tworzą się
także na Czerniakowskiej w kierunku Wilanowa i na ul. Gagarina.
"Ustawienie świateł doprowadziło do kompletnego bałaganu. Do tej pory
przejazd od Torwaru do Gagarina zajmował dwie minuty, dzisiaj dziesięć
minut" - narzekała w liście do "Gazety" nasza czytelniczka Joanna
Ciechomska.

Sygnalizację przebudowano w ramach wdrażania systemu zarządzania ruchem.
W pierwszym etapie ma on objąć Powiśle, Wisłostradę i Al. Jerozolimskie.
Z założenia miał upłynnić ruch. Na skrzyżowaniu Czerniakowskiej i
Gagarina zniknęły jednak "zielone strzałki" do warunkowego skrętu w
prawo. Wprowadzono także nowe fazy sygnalizacji, np. dla skręcających w
lewo z Czerniakowskiej w Gagarina. W efekcie zielone dla jadących na
wprost pali się krócej. - Dzięki temu na skrzyżowaniu jest bezpieczniej.
Na razie być może tworzą się zatory, ale sytuacja powinna się poprawić,
kiedy sygnalizacja będzie podłączona do całego systemu sterowania ruchem
- zapowiada Małgorzata Gajewska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

Hubert Górski, rzecznik firmy Siemens, która wprowadza system, też ma
taką nadzieję. Nie wiadomo jednak, kiedy system sterowania światłami na
Powiślu i Wisłostradzie zostanie w końcu włączony. Miał działać już
jesienią zeszłego roku.

Krzysztof Śmietana

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl Š Agora SA

RTV

Hi
Cytat: | ja place tylko multimediii za kablowke. musialbym byc glupi i naiwny, zeby
| placic krajowej radzie radiofonniii



To mozesz miec klopoty jesli kiedys placiles.
Cytat:Jak to i nie nachodzi cię smutny pan żeby sprawdzic czy masz sprzet rtv i
ewentualnie naliczyć karę :-))
Wydaje mi się że jak ma już się TV to opłacanie abonamentu za TVP jest
obowiązkowe (chyba że masz to w opłacie za kablówkę ?)



nawet jak placisz kablowke to placisz za TVP, z tym ze w pierwszym rzedzie
sprawdzają Warszawiakow ktorzy byli na tyle glopi ze po 92(chyba ale moge sie
mylic) roku sie zarejestrowali a potem przestali palacic. Kontrolerow
domokraznych jest 23 w Polsce a i tak masz prawo ich nie wposcic.
Wiem to od kumpla, ktory wyprowadzil sie z Ursynowa, wyrejestrowal telewizor i
przestal placic. Przyszli do niego do domu a on ich pogonil. Troche za mocno im
nawsadzal i przyszli jeszcze raz z dzielnicowym i nakazem okazania odbiornika.
I sie nacieli bo kumpel faktycznie nie ma od 5 lat telewizora.
Nawet samochod mu sprawdzili i komputer. W sampochodzie radia nie mial wiec tez
dupa.  Jak zobaczyli DVD w pecenie to chcieli do ścignąc ale udowodnil (kazal
pokazac gdzie sie antene wklada albo jak sie odbiera)im ze samo DVD w
komputerze nie wystarczy do odbioru telewizji.
Teraz on sie z nimi po rzecznikach praw obywatelskich wozi bo uznal
ze "nadużyli uprawnien w celu permanentnego nekania".

Pozdrawiam i sugeruje po prostu nie rejstrowac sie z zadnym radiem czy innym
badziewiem.

Yorge
Tak Przy okazji to doczytalem sie abonament placi sie od sztuki czyli W moim
wypadku powinno byc za 2 telewizory, 4 radia stacionarne i 2 samochodowe +
urządzenie umożliwiające odbiór sygnału...czyli PCet. Kopa szmalu! Dzieki bogu
mieszkanie jest na wiekowa ciotke a jednym z "przywilejow" jej wieku  jest
jazda na gape w tloku i nieplacenie bzdurnych kryptopodatkow.

Dobry spec od regulacji gaznikow w W-wie

Hey,
    Proponuje wybrać się do Otwocka, tam jadąc najpierw drogą z Falenicy
(wzdłuż torów przez Świder), należy na skrzyżowaniu drogi z Warszawy z ulica
prowadzącą do stacji kolejowej wjechac na rogu w bramę i tam pracuje koleś
który jest na prawdę niezły.
Tak mi kiedy wykręcił Uno że prawie latać zaczęło.
A kosztuje to okolo 80zł (regulacja).

Joseph
Uno 45

Cytat:V-tam wszystkich.
Ostatnimi czasy moja 405-tka cos za czesto zaczela mi gasnac. Mialo to
miejsce w czasie jazdy na LPG gdy przy rozgrzanym silniku stawalo sie i
zdejmowalo noge z gazu. Na benzynie wszystko bylo OK. Niestety 2 tyg temu
bylem u mojego wujka ktory ma warsztat pod rzeszowem. Stwierdzil, ze on to
wyreguluje bo to zaden problem i on to zrobi na sluch. No i zaczal
majstrowac przy moim gazniku. Jak sie okazuje, to do polonezow i innej
starej strychniny to on jest dobry specjalista ale do gaznika w peugeotach
to on nie powinien sie dotykac. W czasie jazdy powrotnej do warszawy
wyraznie odczulem ze moje auto jedzie tak jak by mu pare konikow ubylo.
Gazu
spalil mi w trasie chyba ze 12 l /100km. No i zaczely sie problemy z
uruchomieniem silnika rano po postoju nocnym. Tak wiec niestety czeka mnie
wizyta u jakiegos speca od regulacji gaznikow ktory ma do tego odpowiedni
sprzet. I w zwiazku z tym mam pytanie czy ktos z grupowiczow moze polecic
w
W-wie jakiegos dobrego specjaliste od regulacji gaznikow.Przegladalem
archiwum grupy ale nic konkretnego nie znalazlem. Jesli ktos moglby mi
pomoc
to bylbym niezmiernie wdzieczny.

Pozdrawiam
Pawel Grabar
Peugeot 405 1.6 GL LPG
W-wa Ursynow



DEBILE w Warszawie- jedzcie ostroznie!

No zesz ku***....
Takiego DEBILIZMU jak dzis dawno na ulicach wawy nie widzialem. Na
odcinku 5 km dwa razy z winy glupoty, bezmyslnosci i ogolnego
uposledzenia umyslowego mialbym powazny klopot z remontem samochodu....
Zaczelo padac, widocznosc kiepska, slisko, liscie na drogach....
*1 sytuacja: Jade spokojnie w strone Ursynowa "oplotkami" chcac ominac
korki na Marynarskiej . Sluzewiec przemyslowy, ciemno zimno i do domu
daleko....dojezdzam do petli autobusowej na Wyczulkach. Akurat na
przystanku stoi autobus. Dojezdzam wolno, gdyz dalej jest zakret i
kiepsko widac. W pewnym momencie na mojej czesci jezdni widze jakis
swiecacy punkt, cos jakby motorower z jednym slabym centralnym swiatlem.
Dojezdzam delikatnie hamujac i co widze...debila w jakims rozklekotanym
samochodzie wielkosci Opla Ascony z jednym swiecacym swiatlem
_pozycyjnym_, ktory spokojnie wyprzedza stojacy na przystanku autobus,
mimo tego ze za autobusem stoja jeszcze inne samochody. Hamuje, na
szczescie jade wolno i udaje mi sie spokojnie zatrzymac, ale na granicy
przyczepnosci. Tamten samochod jedzie dalej w moja strone i na odleglosc
lakieru wjezdza mi przed maske. Stoje zbaranialy-co by bylo gdybym
jechal szybciej wole nie myslec....z oslupienia nie zdarzylem nawet
zatrabic na palanta.
*2 sytuacja. Wyjezdzam szczesliwie z Wyczulek, mijam Pulawska, dojezdzam
do skrzyzowania kolo Centrum Onkologii. Jak nalezy omijam wysepke i
.....staje maska w maske z kobieta w polonezie. Widocznie kobiecie sie
cos pomylilo i wjechala pod prad. Stoi i patrzy na mnie zbaraniala. Na
szczescie mam torszke miejsca i udaje mi sie babe ominac.
Uwazajcie na drogach.
*********************
Pacjentowi "bez swiatel" zycze szybkiej utraty fury i prawa jazdy. Tacy
ludzie nie powinni miec dostepu do pojazdow mechanicznych.

[------- MARIUSZ --------]

[pr] Metro tanie w budowie czy dla pasażerów?

Cytat:

| A może to te, które sa blisko powstały w złych miejscach? Teraz jest tak,
że
| metro nie może zastąpić innych środków transportu, bo po prostu połowa osób
nie
| ma do niego dostępu.

Metro nie ma zastąpić tylko uzupełnić.



No popatrz. A zawsze mówiło się, że to inne srodki miały uzupełniać metro.
Cytat:

| Jest to swoisty paradoks: ci co mieszkają nad metrem nie
| moga nim jeździć,

Pojęcie "nad metrem" jest bez sensu, mówi się raczej o odległości od
stacji. Poza tym nie tylko się mieszka ale i pracuje, zwłaszcza w centrum.



Nie jest bez sensu, gdyż jak ktoś mieszka "przy tramwaju", to prawie zawsze
może z niego korzystać, a z metra już nie, również w dojeździe do pracy do
centrum.
Cytat:

| Jazda metrem w  obrębie centrum się po prostu nie opłaca, co widać po



frekwencji w tramwajach.
Cytat:

I bardzo dobrze, dlatego tramwaje zostały na Marszałkowskiej, a
przesiadki jak na warszawskie warunki nie są złe.



Ja też się cieszę, że zostały, ale głównie dlatego, że oferta metra jest tam do
dupy.

Cytat:

| Nie wydaje mi się też, żeby metro musiało mieć duże odległości między
stacjami
| dla wygody niewielu osób jadących z Bielan na Ursynów.

Tak powinno być, dla osób jeżdżących w najróżniejszych relacjach: Dw.
Gdański-Metro Wilanowska, Pole Mokotowskie-Pl. Wilsona...



Nic się nie stanie, jeśli dla takich osób pociąg zatrzyma się na dwóch-trzech
stacjach więcej, i tak będzie szybszy od jakiegokolwiek innego pojazdu.

Masa Kretyniczna ???

Cytat:

| Rozumiem, iz przejazd bandy kilkuset rozwrzeszczanych idiotow na
| rowerach po uliczkach osiedlowych i ulicach Ursynowa o 3 nad ranem mial
| na
| celu utwierdzenie tych, ktorzy mieli jakiekolwiek watpliwosci, iz
uczestnicy
| takich spedow to banda kretynow bez wyobrazni i jakiegolwiek poszanowania
| dla prawa i zasad wspolzycia spolecznego.

| Nie wystarczy blokowanie ulic miasta, nalezy jeszcze pobudzic wszystkich
aby
| mogli dowiedziec sie, iz rowerzysci to wspaniala, przeurocza grupa
| propagujaca szczytne idee.

| Gratuluje samozaparcia w dostarczaniu innym argumentow przeciwko sobie.

| -------
| Maths

Zawsze mnie ciekawiłojak to jest że kierowcy ktorzy pop...lając 150
km/godz
po mieście, wpieprzając się na 3 albo rozjeżdżając ludzi na pasach i
przystankach jakos nie wzbudzają takiej piany na pysku jak zwykli
rowerzyści....

Samochody blokują miasto codziennie, rowery - raz w miesiącu i to na
chwilę.

Jeśli nienawidzisz rowerzystów dlatego że są to uważam że Masa Krytyczna
jest najzupełniej słuszną rzeczą.
Hasło zapożyczone od innej mniejszości "niech nas zobaczą" jest tutaj
najzupełniej na miejscu.



Nie zauwazylem u Maths-a nienawisci do rowerzystow, a raczej wskazania, ze
ich zachowanie bylo bardzo nie na miejscu. U mnie na wsi pod Warszawa, jak
jakiemus co to chce na siebie zwrocic uwage, przyjdzie do glowy zeby ryja
drzec o 3 nad ranem zwraca sie uwage za pomoca Policji i konczy swoje
zwracanie uwagi o 6 nad ranem wychodzac z dolka jak juz mu przejdzie.

Czy bezprawne zachowanie kierowcow jezdzacych niezgodnie z przepisami jest w
twoim mniemaniu wytlumaczeniem dla osob, ktore nie szanuja podstawowych
relacji spolecznych i prawa ludzi do wypoczynku. Uwielbiam jazde na rowerze,
ale czuje respekt zarowno przed samochodami, ktore sa ode mnie silniejsze
jak i przed pieszymi, ktorzy sa prawnymi posiadaczami chodnikow i sa ode
mnie slabsi. Jesli chce sie wyszalec to jade na szlak rowerowy. Jesli chce
jezdzic po miescie, gdzie takich sciezek nie ma, to zachowuje sie tak aby
nie przeszkadzac innym. I jestem zadowolony z tego jak mnie inni traktuja.

Moze roznica jest taka, ze ja jezdze na rowerze dla przyjemnosci a nie dla
tego, ze musze lub ze zarabiam na tym. A przyjemnosc trzeba sobie stworzyc.
Jesli wsiade na rower z przekonaniem, ze kazdy pieszy idacy po sciezce to
moj wrog a ja jestem wrogiem kazdego kierowcy, to chyba lepiej odstawic
rower do schowka i siasc przed telewizorem.

kolejny wypadek na Pileckiego


(...)

Cytat:Nie wiem, co się stało, ale wygląda na to, że znowu ofiarą padł tam pieszy na
wyraźnie oznakowanym przejściu.



Nie wiesz, a sugerujesz? O której godzinie to było? Konkretnie.

Cytat:Znowu, po tym, jak zginęła na tej ulicy 18-latka, również na pasach.



Nie również, a zginęła piesza na pasach.

Cytat:Kto tam przestrzega ograniczenia do 50km/h poza nauką jazdy?



Sporo osób. Na 'przeciętnych inaczej' foto + policja. Innego wyjścia
nie ma.

Cytat:Czemu szarżującym idiotom nie odbiera się prawa jazdy dożywotnio?



Populizm. Odbieranie PJ dożywotnio nie jest żadnym rozwiązaniem.

Cytat:Czemu policja pojawiła sie tam tylko raz i to w długi majowy weekend, gdy ruch
był zdecydowanie mniejszy. Wiadomo, lepiej łapać rowerzystów...  



To pytanie jest właściwe i tu tkwi problem. Wystarczy odrobina nadzoru
i gwałtownie wzrasta bezpieczeństwo?

Cytat:Stop wariatom drogowym!!!



Taaa. O ile wiem, to w tym wypadku poszkodowanymi byli rowerzyści.
Nie znam szczegółów, ale bardzo chciałbym poznać. Oszołomstwo dwupedałów
na Ursynowie jest tak wielkie, że wcale się nie dziwię, że doszło
w końcu do wypadku. Nie wiem kto jest winien, niemniej z doniesień
radiowych mam wrażenie, że 'rowerzyści' uznali za korzystne przejechać
sobie po pasach rowerami. Nie darmo w kodeksie stoi zakaz jazdy rowerem
po przejściu dla pieszych. Jeżeli stało się to na przejściu dla pieszych
o okolicach Herbsta, to w ogóle nie mam pytań.

[GW] Rowerzyści to egoiści

dzisiaj miasto na amen zakorkowali. Moim zdaniem tego typu przejazdy powinny odbywać się w innych dniach i o innych porach, skoro ich zabronić nie można...


Cytat:Blisko dwa tysiące w rowerzystów pojechało w masie krytycznej
Krzysztof Śmietana 2006-09-30, ostatnia aktualizacja 2006-09-30 00:38

Prawie dwa tysiące rowerzystów pojechało ze Śródmieścia na Ursynów w piątkowej masie krytycznej. Na wielu ulicach kierowcy utknęli przez to w korkach.

Choć już jesień, frekwencja cyklistów była bardzo wysoka. Peleton, który po godz. 18 wyruszył z pl. Zamkowego, rozciągnął się przynajmniej na kilometr.

- Przynajmniej raz w miesiącu można bez problemu przejechać przez miasto. Na co dzień jesteśmy spychani przez kierowców z jezdni. Jazda na dwóch kółkach po ulicach Warszawy nie należy do przyjemnych - skarżyła się Kasia z Mokotowa, która w masie uczestniczy co miesiąc.

Korowód prowadził głównymi ulicami - Krakowskim Przedmieściem, Królewską, Marszałkowską, Świętokrzyską, al. Jana Pawła II. Od razu w Śródmieściu utworzyły się korki. Niektórzy kierowcy uśmiechali się, widząc rowerzystów, którzy niepodzielnie rządzili na jezdni. Inni pomstowali. - Nie mają kiedy robić sobie przejażdżek, tylko akurat teraz. Ja śpieszę się do domu - krzyczał kierowca niebieskiego forda focusa.

- Po co tak się denerwować, lepiej się wyluzować i przesiąść na rower - odpowiedzieli mu cykliści. Po około godzinie dotarli na Ursynów, gdzie peleton jeszcze się powiększył.

- Początkowo było nas ok. 1700. Teraz liczba rowerzystów wzrosła prawie do dwóch tysięcy - uznał Skeler, jeden z organizatorów akcji. Jak mówią cykliści, będą ją organizować tak długo, dopóki codzienna jazda na rowerze po Warszawie nie stanie się tak przyjemna jak w czasie masy krytycznej. Wczoraj pojechał w niej także Stanisław Plewako, pełnomocnik ds. transportu rowerowego, powołany trzy tygodnie temu przez Kazimierza Marcinkiewicza. Miał on m.in. doprowadzić do przyspieszenia budowy ścieżek rowerowych, ale - jak twierdzi - na razie nie może wiele zrobić, bo nie dostał jeszcze odpowiednich pełnomocnictw na papierze. Gdy powiedzieliśmy o tym rzecznikowi ratusza Robertowi Szaniawskiemu, ten nie krył zdziwienia: - Co? Papiery na pewno będą załatwione szybko. Ale ich brak jest bez znaczenia. Pan Plewako ma pracować na rzecz rowerzystów, bo z tego będzie rozliczany przez prezydenta - dodał.

Mazowieckie Szutry 2007 - II el. RSMPPC 2007

Mazowieckie Szutry 2007 - II el. RSMPPC 2007

W najbliższą niedziele 18 marca 2007 dzięki przychylności Właścicieli żwirowni oraz firmy Inter Cars na około 80 kilometrowej trasie w obrębie W-wy i Czosnowa rozegrany zostanie rajd na nawierzchniach "lużnych". Przewidujemy 11 prób sportowych w 5 lokalizacjach które rozegrane zostaną na wydzielonych i zabezpieczonych placach użyczonych przez ich Właścicieli. Próby będzie charakteryzowała ciekawie ułożona trasa o trwałym podłożu, szybkie, techniczne bez zbędnych słupków, o zróżnicowanej konfiguracji, czytelnej nawigacji, dopuszczalnej długości przewidzianej przepisami. Będą więc szybkie, techniczne, i bezpieczne, nie niszczące zawieszenia samochodu.
W imprezie może wystartować praktycznie każdy, kto ma ważne prawo jazdy, zarejestrowany samochód z ważnym przeglądem technicznym, ubezpieczenie OC i NNW, dwa kaski typu motocyklowego i pilota z ukończonym 17 rokiem życia oraz, oczywiście żyłkę sportową i chęć przyjemnego spędzenia czasu, jak również podniesienia swoich umiejętności jako kierowcy.

Samochody dopuszczone do udziału w KJS zostaną podzielone na klasy wg pojemności skokowej silnika:

Klasa Markowa 126p ( poj. 650, 652 cm2)
Klasa 1 - do 1150 cm3
Klasa 2 - do 1400 cm3
Klasa 3 - do 1600 cm3
Klasa 4 - do 2000 cm3
Klasa OPEN - powyżej 2000 cm3
Klasa RWD
Klasa Gość bez podziału na pojemności.
Klasę stanowi min 5 samochodów. W przypadku braku klasy samochody zostają włączone do klasy bezpośrenio wyższej.
Jeżeli brak jest klasy Open i Gość, klasy te liczone są tylko w klasyfikacji generalnej imprezy.
Samochody posiadające silniki z turbodoładowaniem zostaną dopuszczone do startu w klasie pojemnościowej wynikającej z pomnożenia nominalnej pojemności silnika
- z zapłonem Zi x współczynnik 1,7
- z zapłonem ZS (diesel) x współczynnik 1,5
(zgodnie z załącznikiem "J" FIA).
Ukończenie rajdu umożliwia zdobycie punktów do licencji krajowej sportu samochodowego.

Wpisowe 120 zł / Załoga
Wpisowe w dniu rajdu 200 zł / Załoga
Zawodnicy AK Centrum posiadający ważną licencję sportową, z opłaconą skladką członkowska za 2007 r. - Wpisowe 20,00 zł. /zgodnie z regulaminem/
Dla załóg z poza Warszawy proponujemy wpłatę wpisowego przelewem na Nasze konto, telefoniczne zarezerwowanie numeru startowego i załatwienie wszystkich formalności związanych ze startem w dniu rajdu.

Zgłoszenia przyjmowane są:
www.ak-centrum.pl lub:
Filia Automobilklubu:
ul. Kazury 2/1 Warszawa Ursynów.
tel/fax (22)409-80-81 lub 0-501-713-180,
w godz. 15.00 - 21.00,

Zapożyczyłem temat z forum automobilklubu centrum.